Forum Disciples, Disciples 3 on
 
Forum Disciples, Disciples 3  Najlepsze forum poświęcone rewelacyjnej serii gry Disciples
 FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Regulamin  Zaloguj  Rejestracja   Chat [0]   Discipedia  Download 

Poprzedni temat «» Następny temat
Niespokojne Mogiły
Autor Wiadomość
Waskos 
Patriarcha
Kapłan Spamu



Wiek: 26
Dołączył: 09 Lut 2011
Posty: 593
Skąd: Masłowy Bród
Wysłany: 2015-02-12, 11:36   

Vogel napisał/a:
Wydarzenie z Kłem.
Miało to zapewne urozmaicić rozgrywkę, wzbogacić fabułę i charakterystyki postaci. Ja jednak po ukończeniu etapu głównie odczuwałem utratę czasu potrzebnego na podążanie za tym kudłaczem oraz powrót lokacji do której mnie to doprowadziło. Potrzeba przewinięcia koło 10 tur by móc kontynuować grę to straszna cena (spojler. Zwłaszcza, że wystarczy byle oddział z magiem by zaliczyć qest)


Hmm no niestety tak jest skonstruowana mapa, że niezbyt dużo mogę z tym zrobić. Mógłbym przesunąć "granice" dalej, by można przycisnąć bardziej Imperium, ale to moze sprawić też, że dłużej będzie trzeba wracać by odhaczyć to zadanie.

Vogel napisał/a:
Asmodeusz
Wydarzenie z demonem jest ciekawe a danie graczowi możliwości wyboru co do tego jak z nim postąpić bardzo mi się spodobało. (tu nie jestem pewien) dodałbym jednak konkretniejsza instrukcje dla opcji pozostawienia go przy życiu, może danie graczowi ponownie klucza i tym razem zamkniecie wrót (chyba że tak to już działa, niestety zamordowałem dziada nie rozważając nawet innych możliwości, skrzywienie zawodowe).


Cieszę się, że się spodobało :) Wrót napowrót nie da sie niestety zamknąć, da się tylko usuwać góry lub obiekty. Wydaję mi się jednak, że w dialogu z nim wspominałem, że trzeba się wycofać za bramę.

Vogel napisał/a:
Znów pojawiają się zasadzki znikąd, a znikoma ilość eliksirów (ukradłem wszystkie ze sklepu) wcale sprawy nie ułatwia. Choć nie dotarłem dalej niż pod mury obu stolic i jest gdzieś jeszcze choć jeden sklep.


Nope, to jedyny sklep :-P A eliksirow naprawdę tak mało? W sadze Klanów byłem bardziej skąpy na pewno ;) Tu widać SI wszystko rozkradło już

Vogel napisał/a:
Wieża magiczna.
Postawienie jej obok stolicy Imperium, poza zasięgiem gracza miało rozumiem spełniać jedynie funkcje dekoracyjną? Nim tam dotarłem była bowiem pusta.


No nie tylko dekracyjną ^^' Dałem jej priorytet 0 i myslałem, że przez to SI nie będzie się nią interesować. Przesunę ja potem w inne miejsce. W ogóle się zastanowie czy nie dodać więcej sklepów, wież z czarami itp.
_________________
I lubię patrzeć, jak w panice
Pospólstwo z mieniem pierzcha drogą,
A po ich piętach wojownicy
Depcą i ławą suną mnogą.
Lubię to sercem całym!
 
 
 
Vogel 
Ochrzczony Ogniem
Disciples of evil



Wiek: 35
Dołączył: 03 Paź 2007
Posty: 2977
Skąd: Temperance
Wysłany: 2015-02-20, 17:30   

Dobra mapa ukończona, na co jeszcze można ponarzekać?

Po uporaniu się z zasadzką Upiornych Wilków (jedna z najtrudniejszych walk) było już z górki. Zniszczenie stolicy Elfów pozwoliło mi swobodnie i bez marnowania eliksirów zniszczyć wszystkie oddziały Przymierza strzegące dojścia do docelowego miasta. Elfy same przyszły po śmierć głupio (niczym te z Hobbyta) sztormując moje siły w mieście nie mając ani jednego taranu czy wieży oblężniczej. Musze powiedzieć, że z czasem zrobiło mi się ich nawet żal.

Kolejne, tym razem już wojska oblężnicze, nie kwapiły się zupełnie do ataku zmuszając mnie do atakowania ich w polu. Co tez kończyło się rzezią bo wojska nie były przygotowane do tej walki ... naprawdę Przymierze nie powinno wychodzić z lasów.

Strasznie dużo literówek, więcej nawet niż robię w swoich wypowiedziach czatowych.

Walka z Asmodeuszem nie była jakoś szczególnie trudna, ale nagroda nie była jej warta ... nie byłoby sensu nawet tego sprzedać bo na tym etapie oddział był już na full rozwinięty.

Po zmieceniu całej mapy przyznaje, że eliksirów i sklepów (jest 1) jest wystarczająca ilość, wieża magiczna (oszukiwałem i dopadłem jej nim ukończyłem misje z Kłem) nadal ssie pod względem lokalizacji i zawartości.

Eee walka a dziadkiem od wilków nie była trudna, w zasadzie to jedna z prostszych w tamtym obszarze.
_________________
Hańba tym, którzy nazywają nas okrutnikami, odwracają oczy od stosu i zasłaniają uszy broniąc się przed krzykiem heretyka.
Albowiem smród jaki czują jest zapachem grzechu opuszczającym jego ciało, czując go poznajemy chorobę jaka toczy naszą duszę i pomaga się z niej wyzwolić.
Słuchając poznajemy ogrom łaski jaką kieruje ku nam Wszechojciec, albowiem nie jest to krzyk bólu a ekstazy przekraczającego wrota niebios.
 
 
 
Waskos 
Patriarcha
Kapłan Spamu



Wiek: 26
Dołączył: 09 Lut 2011
Posty: 593
Skąd: Masłowy Bród
Wysłany: 2015-02-20, 18:05   

Czyli dużo rzeczy do poprawek. Dobrze, że poświęciłeś się i przeszedłeś, dzięki temu reszta otrzyma mape z poprawkami :P Jak ktoś chce to niech pobiera i spróbuje, ale mapa doczeka się niedługo zapewne nowej wersji, więc jak kto woli

Vogel napisał/a:
Po uporaniu się z zasadzką Upiornych Wilków (jedna z najtrudniejszych walk) było już z górki. Zniszczenie stolicy Elfów pozwoliło mi swobodnie i bez marnowania eliksirów zniszczyć wszystkie oddziały Przymierza strzegące dojścia do docelowego miasta. Elfy same przyszły po śmierć głupio (niczym te z Hobbyta) sztormując moje siły w mieście nie mając ani jednego taranu czy wieży oblężniczej. Musze powiedzieć, że z czasem zrobiło mi się ich nawet żal.

Kolejne, tym razem już wojska oblężnicze, nie kwapiły się zupełnie do ataku zmuszając mnie do atakowania ich w polu. Co tez kończyło się rzezią bo wojska nie były przygotowane do tej walki ... naprawdę Przymierze nie powinno wychodzić z lasów.


No jestety niszczenie stolicy robi złe rzeczy z rozkazami, jak wrzucę nową wersję to tym co trzeba ustawie przynależność do neutralnych elfów, to powinno rozwiązać problemy.

Vogel napisał/a:
Walka z Asmodeuszem nie była jakoś szczególnie trudna, ale nagroda nie była jej warta ... nie byłoby sensu nawet tego sprzedać bo na tym etapie oddział był już na full rozwinięty.


Szkoda, on miał być jednym z najsilniejszych przeciwników, no ale nie będę już go podpakowywał, ewentualnie dostanie lepszy skład. Zastanowię się też nad inną nagrodą, ale nie chce dawać żadnego artefaktu więc penie będą to dodatkowo eliskiry lub zwoje.

Vogel napisał/a:
Eee walka a dziadkiem od wilków nie była trudna, w zasadzie to jedna z prostszych w tamtym obszarze.


Nie miała być jakoś przesadnie trudna, ale skoro same 3 upiorne wilki były trudne to logicznym się zdawało, że z nim gorzej będzie. Widać na b trudnym to podział PD na mniej liczne teamy zrobił swoje. Ale chyba nie wymaga dziadek podpakowania żadnego? Już bardziej się skłaniam do tego, by osłabić te zaskakujące wilki
_________________
I lubię patrzeć, jak w panice
Pospólstwo z mieniem pierzcha drogą,
A po ich piętach wojownicy
Depcą i ławą suną mnogą.
Lubię to sercem całym!
 
 
 
Vogel 
Ochrzczony Ogniem
Disciples of evil



Wiek: 35
Dołączył: 03 Paź 2007
Posty: 2977
Skąd: Temperance
Wysłany: 2015-02-20, 22:00   

Zamawiałem znacznie wylewniejsze podziękowania.
Waskos napisał/a:
Ale chyba nie wymaga dziadek podpakowania żadnego?

Nie.
Waskos napisał/a:
Widać na b trudnym to podział PD na mniej liczne teamy zrobił swoje.

Jednostki znajdujące się w miastach nie zbierają, lub dostają znacznie mniej, darmowego XP.
Waskos napisał/a:
no ale nie będę już go podpakowywał, ewentualnie dostanie lepszy skład

Nie ma potrzeby, przy ilości innych wydarzeń i ewentualnej zmianie części oddziałów z elfich na neutra;lne, wkomponowuje się dobrze w poziom trudności mapy. Potrafią nawet zabić jedna/dwie jednostki a w DII to duża strata.
_________________
Hańba tym, którzy nazywają nas okrutnikami, odwracają oczy od stosu i zasłaniają uszy broniąc się przed krzykiem heretyka.
Albowiem smród jaki czują jest zapachem grzechu opuszczającym jego ciało, czując go poznajemy chorobę jaka toczy naszą duszę i pomaga się z niej wyzwolić.
Słuchając poznajemy ogrom łaski jaką kieruje ku nam Wszechojciec, albowiem nie jest to krzyk bólu a ekstazy przekraczającego wrota niebios.
 
 
 
Vogel 
Ochrzczony Ogniem
Disciples of evil



Wiek: 35
Dołączył: 03 Paź 2007
Posty: 2977
Skąd: Temperance
Wysłany: 2015-02-21, 10:00   

Przypomniałem sobie coś odnośnie drugiej z map.

Obok centralnego miasta Otzwall stoi neutralny oddział 2xWłócznik i Strzelec. Z jakiegoś powodu stanowił on blokadę nie do przejścia dla Imperium. Ani razu przez całą grę SI nie szukało tamtędy przejścia na długi czas pozostając odcięte od reszty mapy. Dopiero po dłuższym czasie przebili się przez góry za Przeprawą Thorvala.
_________________
Hańba tym, którzy nazywają nas okrutnikami, odwracają oczy od stosu i zasłaniają uszy broniąc się przed krzykiem heretyka.
Albowiem smród jaki czują jest zapachem grzechu opuszczającym jego ciało, czując go poznajemy chorobę jaka toczy naszą duszę i pomaga się z niej wyzwolić.
Słuchając poznajemy ogrom łaski jaką kieruje ku nam Wszechojciec, albowiem nie jest to krzyk bólu a ekstazy przekraczającego wrota niebios.
 
 
 
Waskos 
Patriarcha
Kapłan Spamu



Wiek: 26
Dołączył: 09 Lut 2011
Posty: 593
Skąd: Masłowy Bród
Wysłany: 2015-02-23, 10:05   

Nie wiem czemu, priorytet ta drużyna ma ustawiony normalny, 3. Może SI uznało, że to za silny skład? :P

Wrzucam nieco poprawioną wersje mapy "W poszukiwaniu oświecenia", do pobrania w odpowiednim poście.
To co powinno ma teraz neutralną przynależność, więc ziszczenie stolic nie powinno położyć całego pomysłu na mape.
Zablokowałem jedną z dróg do stolicy Imperium, żeby również przedwczesne jej zniszczenie nie zepsuło istotnego zdarzenia, no i też może mniej Imperium zaatakuje gracze przed wykonaniem misji Kła.
Wataha upiornych wilków z zasadzki została uszczuplona do dwóch wilków.
Lepsze nagrody po zniszczeniu Asmodeusza.
_________________
I lubię patrzeć, jak w panice
Pospólstwo z mieniem pierzcha drogą,
A po ich piętach wojownicy
Depcą i ławą suną mnogą.
Lubię to sercem całym!
 
 
 
Raven 
Nosferat
Wieczny Bluźnierca



Wiek: 27
Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 780
Skąd: Tar Al'naihme
Wysłany: 2015-04-03, 14:05   

Terenowo jest fajnie, dużo ciasnych przejść między górami i równinami a mało otwartych równin. Nie żeby równiny były złe, ale czasami ich brak też może być urokliwy. Najładniejsze miejsce to to z dziadkiem od wilków. Było też trochę odgałęzień oz jakimiś znajdźkami typu ruiny czy sklep. Ten drugi przydał się cholernie, ale o tym niżej.

Fabuła jest ok, oczywista kontynuacja wątku z poprzedniej misji. Mi osobiście o wiele bardziej podobał się wątek Kła niż główne zadanie. Chociaż skiepściłeś to dodając do fajnej historii demona. Nie no, diaboł namawia do złych uczynków, spoko, tylko dlaczego nazwałeś go Asmodeusz? Nie używaj nigdy takich imion bo wynikają z tego... zabawne rzeczy. Domeną tego na Twojej mapie miał być strach a w rzeczywistości Asmodeusz jest panem rozkoszy i uciech cielesnych. Więc... oto akurat kiepsko :-P

Motyw ze strzelcem na wzgórzu fajny chociaż gdy poszedłem w kierunku miasta zaczął się terror. Milion pułapek z mocnymi składami elfów i druga linia leżała z wyjątkiem Nosferata. Wytraciłem tam wszystkie mikstury leczące i wskrzeszajace jakie miałem a elfów ciągle przybywało. Gdy udało mi sie strażnika gaju zabić i wrócić do wyjścia, zbawieniem był sklep koło stolicy długouchych. Walka z dziadkiem też była wyzwaniem, ale przynajmniej skubany miał fajne laczki dla mojego wampira.

Dałeś kielich i laczki, w końcu lepsze itemy.

Na początku ganianina za Kłem irytowała bo patyczaki SI nieustannie podchodziły mi pod stolicę a w końcu ruszyły się te przypakowane składy i musiałem zawracać. Ale nie bylo to aż takie problematyczne bo wyekspiłem sobie na złodziejach i patyczakach drugi skład.
Ostatnia walka była spoko tylko później zacząłeś okrutnie przynudzać. Rozumiem, że długouchy ruszyły z kontratakiem. Ale po tym jak ich zabiłem jest mowa, że zaraz przyjdą kolejni. "Kocham Legiony, znowu? Ile jeszcze?" i klikanie 'zakończ turę' aż przyjdą i będę mógł skończyć mapę.

Pisałeś na czacie, że pójdzie sie z Marawanem a nie Alakazamem co jest plusem bo po Twojej ostatniej mapie z barbarzyńcami z północy mam straszny uraz do tych dzikusów.

Ostatnia rzecz to MNÓSTWO literówek. Naprawdę, chyba w każdym dialogu było coś nie tak. Często trzeba było się domyślać sensu bo brakowało liter, całych wyrazów lub były one poprzestawiane.

Chyba tyle. Grało się fajnie.
_________________


Jam jest Hermes
Który własne skrzydła pożerając
Oswojon zostałem
 
 
 
Waskos 
Patriarcha
Kapłan Spamu



Wiek: 26
Dołączył: 09 Lut 2011
Posty: 593
Skąd: Masłowy Bród
Wysłany: 2015-04-18, 21:10   

Wrzucam czwartą mapę.
Limity: bohater do 9lvl, jednostki i czary do 3. Rozmiar mapy: 72x72, przecniwnicy to Klany i Imperium.
Artefakty ciekawsze to sztandary, ale te umiejke już pewnie każdy ma. Jest parę walk z nieumarłymi, ale dałem do dyspozycji kilka talizmanów czy kul.
_________________
I lubię patrzeć, jak w panice
Pospólstwo z mieniem pierzcha drogą,
A po ich piętach wojownicy
Depcą i ławą suną mnogą.
Lubię to sercem całym!
Ostatnio zmieniony przez Waskos 2016-02-05, 10:53, w całości zmieniany 5 razy  
 
 
 
Raven 
Nosferat
Wieczny Bluźnierca



Wiek: 27
Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 780
Skąd: Tar Al'naihme
Wysłany: 2015-04-18, 23:17   

Poszedłeś z czatu a akurat miałem zwrócić Ci uwagę na spam. Co 4 tury to za często. Przed oddziałami Imperium broniłem się w stolicy bo w polu poniósł bym duże straty walcząc w jednej turze z nimi wszystkimi. A tak traciłem najwyżej widmo i jednego templariusza. Jak moje trupy postanowiły seryjnie pudłować czasami padł też nekromanta.
Tak więc walka w polu z tymi ciulami wiąże się ze sporymi stratami, które dało by się przeboleć gdyby nie to, że po chwili wracają. Nie ma szans dojść do obozu i położyć dziadka na koniku, spam dość szybko zaleje nawet silny skład przewagą liczebną.
Samo bronienie się za murami też średnio efektywne. Położę patałachów i mogę najwyżej wskrzesić swoich poległych i czekać aż sie wyleczą bo eliksirów już zabrakło. Kiedy wszyscy mają już znośną ilość punktów życia akurat do bram zaczyna sie dobijać kolejna wesoła gromadka. Skuteczny blok uniemożliwiający mi dalszą rozgrywkę.

EDIT:

Przeszedłem już po poprawkach wydarzeń, teraz dialogi mają więcej sensu ;-)
Zacznę od terenu. Miejscami bardzo ładny i staranny, tam gdzie aż tak ładny nie był i tak było widać, że nie robiłeś na 'odwal się'. To dobrze. Zauważyłem też pewną rzecz - lokacja startowa gracza oraz tereny nieco dalsze, geometrią są niemal identyczne z tymi z poprzedniej misji. Czyli stolica w dolnym rogu, mniej więcej w połowie przejście przez góry do terenów zajętych przez SI, dalej na zachód woda, kupiec i ruiny. Nie jest to bliźniacze podobieństwo a bardzo zbliżona struktura. Nie jest to jednak jakoś rażące czy szczególnie złe.
Najładniejszy fragment, chociaż sam nie wiem co mnie w nim tak urzekło, to okolice stolicy Imperium. Mimo wszystko postanowiłem go poprawić żeby wyglądał już nie tylko ładnie, ale wręcz idealnie.



Prawda, że o wiele lepiej?
Neutrale dość silne, ale przy ostrożnej grze da się przeżyć bez dużych strat i nieźle wyekspić. Z nauczyciela korzystałem tylko żeby niwelować nierówności poziomu w pierwszym szeregu.
Cóż, wydarzenia są dobre, choć często miałem wrażenie zbyt szybko urwanych dialogów. Jak ten gdy Gardharus zwrócił uwagę na sporo żywych istot w górach a później gdy Marawan i liszaj zdecydowali się iść przez wąwóz na wschodzie bo stare przejście zasypała lawina.
Niezapomniany moment z oszwabieniem ze wszystkich czarów naiwnego Nagasha.
Olafowi mogłeś coś jednak wrzucić do ekwipunku bo smutno trochę po ubiciu go, zwłaszcza, że to nie jakaś tam pierdółka i musiałem wesprzeć się magią.
Masz też pewien krzaczek w związku z obecnością Zgniłka i Podroba bo o ile mnie pamięć nie myli to umieściłeś ich też na mapie w sadze Klanów, razem z Alakazamem i Shibalem, ale to szczególik. Dalej... Walka końcowa była dość ciężka, podchodziłem na dwa razy bo mroczni władcy padli a hrabia to twardy przeciwnik do ubicia, nawet z talizmanami. Mógłbyś dodać wydarzenie uruchamiające się po tym gdy wygra walkę, byłoby zabawne i jakże pasujące do tej postaci. Zwłaszcza gdyby było to szydercze wyśmianie :-P
Wilka zespawnuj nieco dalej i może przemieść gdzieś pod granicę mapy żeby tam zniknął. Mój bohater niemal całego zasłonił.
Uważam swój występ za zadowalający pomimo tego, że musiałem walczyć sam ze sobą. Zakładnik póki co jest bezpieczny :lol:

Z technicznych rzeczy to mogłeś rzucić gdzieś do sklepu albo w zasięg gracza chociaż jeden eliksir nietykalności. Gdyby nie to, że przezornie wziąłem ze sobą dwa z poprzedniej misji, nie położyłbym stolic. A przynajmniej jedną zdobyć należy bo SI jest tam wyjątkowo upierdliwe, zwłaszcza, że najbliższe miasto jakie można zdobyć znajduje się pomiędzy dwoma frakcjami sterowanymi przez kompa.
Chyba tyle, jak sobie coś przypomnę to napiszę pewnie na czacie.
_________________


Jam jest Hermes
Który własne skrzydła pożerając
Oswojon zostałem
 
 
 
Waskos 
Patriarcha
Kapłan Spamu



Wiek: 26
Dołączył: 09 Lut 2011
Posty: 593
Skąd: Masłowy Bród
Wysłany: 2015-04-19, 20:56   

Raven napisał/a:
Masz też pewien krzaczek w związku z obecnością Zgniłka i Podroba bo o ile mnie pamięć nie myli to umieściłeś ich też na mapie w sadze Klanów, razem z Alakazamem i Shibalem, ale to szczególik


Tja, nie pojawili się tam fizycznie, tylko wspomnieni. Ale zamysł scenariusza kampanii hord zmienił się od czasów tamtej mapy, dlatego jest konflikt interesów. Wersja obecna jest kanoniczna, wzmiankę o dwóch ghulach w sadze o księciu usnę.

Raven napisał/a:
Dalej... Walka końcowa była dość ciężka, podchodziłem na dwa razy bo mroczni władcy padli a hrabia to twardy przeciwnik do ubicia, nawet z talizmanami


A z tego to w sumie się ciesze. Obawiałem się, że główny przeciwnik okaże się popierdółką jak zazwyczaj w walkach nieumarli vs nieumarli. W sumie na tej mapie jedynie obecność mrocznych władców sprawia, że on coś robi, ale ci chyba przydają się wcześniej, więc uczciwie to wygląda.

Raven napisał/a:
Mógłbyś dodać wydarzenie uruchamiające się po tym gdy wygra walkę, byłoby zabawne i jakże pasujące do tej postaci. Zwłaszcza gdyby było to szydercze wyśmianie


Nie bardzo wiem jak dobrać do tego zdarzenia warunki. Chyba, że w przy pierwszej gadce z nim włączyć zdarzenie, gdzie zniszczony zostanie główny skład, w tym momencie rozgrywki chyba już na niczym innym nie da się paść.

Raven napisał/a:
Wilka zespawnuj nieco dalej i może przemieść gdzieś pod granicę mapy żeby tam zniknął. Mój bohater niemal całego zasłonił


Jest w zdarzeniu skutek, by spierniczył pod granicę... Cóż, czasem się tak zdarza, spróbuję to naprawić dodając nową lokacje, gdzie ma się pojawić.
_________________
I lubię patrzeć, jak w panice
Pospólstwo z mieniem pierzcha drogą,
A po ich piętach wojownicy
Depcą i ławą suną mnogą.
Lubię to sercem całym!
 
 
 
Vogel 
Ochrzczony Ogniem
Disciples of evil



Wiek: 35
Dołączył: 03 Paź 2007
Posty: 2977
Skąd: Temperance
Wysłany: 2015-04-25, 11:37   

Co jak co ale nie powinno się do testowania map używać Nosferatu/Doradcy/Strażnika bo ich mobilność nie pozwala prawidłowo ocenić zagrożeń ze strony SI.

Zdarzenie z Shogu obejrzałem sobie w edytorze, ponieważ w grze mi się nie uruchomiło. Gdyby nie komentarz Rava o nim nawet bym się nie zorientował że coś tam jest.

Tylko jeden eliksir celności i to ten +15%, uniemożliwił mi niestety szturmowanie stolic. Cień ze sztandarem po kilku awansach i tą fiolka ledwo przekraczał 70% skuteczności. Za to eliksirów leczenia i wskrzeszenia jest tyle, że nawet mi się ich kraść nie chciało, na koniec nadal w ekwipunku dowódcy miałem ich 10.

Raven napisał/a:
Gdyby nie to, że przezornie wziąłem ze sobą dwa z poprzedniej misji, nie położyłbym stolic

Ja rzucam tylko na dowódce, choć w tej mapie już bym nie musiał i na widmo pancerz. MW przeżyją bo mają dość HP, paralizator dzięki eliksirowi na pancerz a magów wskrzeszam eliksirami przez kolejne dwie tury.

Tylko jedno przejście do naszej części mapy pozwala bez najmniejszych problemów bronic się przed ich agresja, by powstrzymać Klany po prostu stawiałem tam złodzieja i już ich różdżkarze nie mogli przejść :D Możliwe, ze postawienie tam rózgi zupełnie by zamknęło przejście.

Czary w wierzy nie były zbyt przydatne, zamiast dwóch leczeń można by wrzucić jakiś buff nawet z tych lv1.

Przed wejściem do kanionu Marwan jest zaniepokojony i posępny choć przeszło się przez niego bez większych problemów. Można by było coś w tym temacie dodać może przy smoku?

Walka końcowa dość ciężka choć tak naprawdę tylko z powodu posiadania MW. Cień, Nosferatu i Licze wycofałem by nie przedłużały sztucznie wali blokowaniem. Gdyby w oddziale był Czempion szkieletów walka zakończyłaby się bardzo szybko i bez strat.

Wygląd mapy standardowo na wysokim poziomie, ale to już standard jaki wyznaczyłeś a za działania na poziomie standardu pochwały się nie należą.
_________________
Hańba tym, którzy nazywają nas okrutnikami, odwracają oczy od stosu i zasłaniają uszy broniąc się przed krzykiem heretyka.
Albowiem smród jaki czują jest zapachem grzechu opuszczającym jego ciało, czując go poznajemy chorobę jaka toczy naszą duszę i pomaga się z niej wyzwolić.
Słuchając poznajemy ogrom łaski jaką kieruje ku nam Wszechojciec, albowiem nie jest to krzyk bólu a ekstazy przekraczającego wrota niebios.
 
 
 
Waskos 
Patriarcha
Kapłan Spamu



Wiek: 26
Dołączył: 09 Lut 2011
Posty: 593
Skąd: Masłowy Bród
Wysłany: 2015-04-25, 12:18   

Vogel napisał/a:
Zdarzenie z Shogu obejrzałem sobie w edytorze, ponieważ w grze mi się nie uruchomiło. Gdyby nie komentarz Rava o nim nawet bym się nie zorientował że coś tam jest.


To dziwne i nie mam na to logicznego wytłumaczenia ;o

Vogel napisał/a:
Tylko jeden eliksir celności i to ten +15%, uniemożliwił mi niestety szturmowanie stolic. Cień ze sztandarem po kilku awansach i tą fiolka ledwo przekraczał 70% skuteczności. Za to eliksirów leczenia i wskrzeszenia jest tyle, że nawet mi się ich kraść nie chciało, na koniec nadal w ekwipunku dowódcy miałem ich 10.


To dodam pare, zawsze lekceważe troche te eliksiry.

Vogel napisał/a:
Przed wejściem do kanionu Marwan jest zaniepokojony i posępny choć przeszło się przez niego bez większych problemów. Można by było coś w tym temacie dodać może przy smoku?


coś się doda albo podniosę lvle bestiom

Vogel napisał/a:
Walka końcowa dość ciężka choć tak naprawdę tylko z powodu posiadania MW. Cień, Nosferatu i Licze wycofałem by nie przedłużały sztucznie wali blokowaniem. Gdyby w oddziale był Czempion szkieletów walka zakończyłaby się bardzo szybko i bez strat.


No tak wyglądają walki nieumarłych z nieumarłymi. Ale chyba już nic z tym nie zrobię, ew podiosę dmg czy co innego liszajowi gobliniemu i czarnoksiężnikowi.
_________________
I lubię patrzeć, jak w panice
Pospólstwo z mieniem pierzcha drogą,
A po ich piętach wojownicy
Depcą i ławą suną mnogą.
Lubię to sercem całym!
 
 
 
Vogel 
Ochrzczony Ogniem
Disciples of evil



Wiek: 35
Dołączył: 03 Paź 2007
Posty: 2977
Skąd: Temperance
Wysłany: 2015-04-25, 12:47   

A i jeszcze jedno "Jakaś epicka nazwa" to kiepska nazwa dla stolicy Imperium.
_________________
Hańba tym, którzy nazywają nas okrutnikami, odwracają oczy od stosu i zasłaniają uszy broniąc się przed krzykiem heretyka.
Albowiem smród jaki czują jest zapachem grzechu opuszczającym jego ciało, czując go poznajemy chorobę jaka toczy naszą duszę i pomaga się z niej wyzwolić.
Słuchając poznajemy ogrom łaski jaką kieruje ku nam Wszechojciec, albowiem nie jest to krzyk bólu a ekstazy przekraczającego wrota niebios.
 
 
 
Waskos 
Patriarcha
Kapłan Spamu



Wiek: 26
Dołączył: 09 Lut 2011
Posty: 593
Skąd: Masłowy Bród
Wysłany: 2015-04-30, 00:15   

Po heroicznej batalii z bluescreenami, bo na pewno nie z tym, że miałem problemy z motywacja, a miałem, skończyłem kolejną mapę :)

Rozmiar 48x48, przeciwnikiem jest Imperium. Limity: bohater do 11lvl, a jednostki i czary do 3 (cofnąłem bo uznałem, że na tak małej mapie wystarczy)

Mapa jest bogata w zdarzenia, jeśli wszystkie działają prawidłowo to jestem gość :) Miałem dać i tak jeszcze kilka, ale już mi się naprawdę nie chce, może później, jak stwierdzicie, że jakieś się przydadzą.
_________________
I lubię patrzeć, jak w panice
Pospólstwo z mieniem pierzcha drogą,
A po ich piętach wojownicy
Depcą i ławą suną mnogą.
Lubię to sercem całym!
Ostatnio zmieniony przez Waskos 2015-07-10, 15:56, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Vogel 
Ochrzczony Ogniem
Disciples of evil



Wiek: 35
Dołączył: 03 Paź 2007
Posty: 2977
Skąd: Temperance
Wysłany: 2015-05-05, 09:24   

Malutka ale świetnie wykonana mapa, choć malutka co pociąga za sobą to, iż dużą nie jest. Nie jest też średnia tylko po prostu mała co oznacza, że jest niewielkich rozmiarów.

Do tego nie można podbić stolicy :-/ ale to Ci nie wystarczyło, prawda? Nie tylko zablokowałeś taka możliwość ale na mapę wrzuciłeś wszelkie potrzebne do tego eliksiry i zwoje, które finalnie musiałem sprzedać by mieć złoto na trening. Niestety nawet to nie pozwoliło mi się zbliżyć do nabicia max poziomu dowódcy.

Wybrałem opcje nie podbijania Pasurii czego finalnie bardzo żałowałem, czekanie 12tu tur to zdecydowanie zbyt wiele :-? Swoją droga pozwoliłem tamtemu kmieciowi odbić sobie miasto po czym wymordowałem cały jego oddział o dziwo nie oznaczało to porażki :shock:

Całość wydarzeń z Pustelnikiem bardzo mi się podobało, nawet się uśmiechnąłem ze dwa razy ... potem przypomniałem sobie o stolicy Imperium, która sobie stoi a Myziu śmieje się ze mnie :evil: A chciałem przetestować zablokowanego Ducha.
_________________
Hańba tym, którzy nazywają nas okrutnikami, odwracają oczy od stosu i zasłaniają uszy broniąc się przed krzykiem heretyka.
Albowiem smród jaki czują jest zapachem grzechu opuszczającym jego ciało, czując go poznajemy chorobę jaka toczy naszą duszę i pomaga się z niej wyzwolić.
Słuchając poznajemy ogrom łaski jaką kieruje ku nam Wszechojciec, albowiem nie jest to krzyk bólu a ekstazy przekraczającego wrota niebios.
 
 
 
Raven 
Nosferat
Wieczny Bluźnierca



Wiek: 27
Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 780
Skąd: Tar Al'naihme
Wysłany: 2015-07-10, 15:22   

Zacznijmy... Mapa przyjemna dla oka. Nie było miejsc wykonanych niechlujnie czy od niechcenia, choć rzucał mi się nieprzyjemnie w oczy sklep, robiący za salę biesiadną Lokidarów. Ale to tylko moje osobiste uprzedzenie do tego modelu i zawsze wydaje mi się, że on do niczego nie pasuje i jest zwyczajnie brzydki.

Chociaż mapa jest mała to jest na niej co robić. Niestety nie na tyle bym w pewnym momencie nie musiał przeklikiwać sporej ilości tur w oczekiwaniu na przypływ gotówki, którą miałem zamiar spożytkować na szkolenie Nosferata u nauczyciela. Wadą tego rozmiaru jest to, że ciężko nabić jakiś poziom rozwiniętym już bohaterem. Zwłaszcza, że nie pozwoliłeś zburzyć stolicy Imperium. Zabieg rozumiem, mógłbyś jednak dać nieco więcej kosztowności do sprzedania żeby skrócić sztucznie wydłużoną rozgrywkę. Ewentualnie wcisnąć gdzieś dodatkową kopalnię, np. u barbarzyńców.

Quest poboczny jest, ale jak on działa obaj wiemy. Wydarzenie źle napisane, lub edytor sobie z nim nie radzi. Nie wiem co dokładnie tam wykombinowałeś, ale zdaje się, że przekombinowałeś. Można to było zrobić w prostszy sposób. Pomimo problemów natury technicznej całkiem przyjemne choć nieco enigmatyczne bo na dobrą sprawę nie wiadomo o co chodzi.

Dialogi i fabuła spoko chociaż po dłuższym czasie gracz, a przynajmniej ja, zapomina po co w ogóle ma to wszystko robić. Po co ma zdobyć jakiś port, dlaczego ma go dać odbić i do czego to zmierza. Więcej przerywników odnośnie wątku by się przydało w międzyczasie. Co do samych dialogów to trzymają poziom, Alakazam w formie. Ale polonista płakałby jakby czytał. Nawaliłeś tam tyle błędów, że niemal w każdym okienku rzucają się w oczy zmieniając zdania w potworki, których prawdziwego sensu trzeba się domyślić.

Finał też się popsuł. Jak wspomniałem na chatce podjechałem, uruchomił się dialog i wszystko stanęło w miejscu. Musiałem podjechać raz jeszcze i wydarzenie ruszyło od miejsca cięcia. Samo zdarzenie mimo to ciekawe choć nie rozumiem dwóch rzeczy. Pierwsza to po co usuwałeś góry w okół miejsca spotkania? Chyba, że chodzi o to iż zawaliły się rozmawiającym na głowy, wtedy rozumiem. A druga to samo zadanie 'Udaj sie na spotkanie'. Tak nagle, z dupy pojawia się to zadanie. Bo wszak zrobiłem co miałem zrobić a nikt wcześniej ani już po skończeniu wątku o żadnym spotkaniu z ekipą ze świątyni nie wspomniał nawet słowem.

Ach, zapomniałem wspomnieć o Nagashu. Zamiast się zwyczajnie przyznać, że jest stary i dał sie obić to tłumaczy, że mu sie nie chce i macha złodziejowi pozwem przed nosem bo dał się wcześniej okraść jak dziecko. Ależ nisko upadł w Twojej historii :lol:

Ciekawi mnie co będzie dalej z fiolką. Streszczaj sie bo znowu będziesz czekał kilka miesięcy aż zagram.
_________________


Jam jest Hermes
Który własne skrzydła pożerając
Oswojon zostałem
 
 
 
Waskos 
Patriarcha
Kapłan Spamu



Wiek: 26
Dołączył: 09 Lut 2011
Posty: 593
Skąd: Masłowy Bród
Wysłany: 2015-07-10, 15:55   

Dobra, dzięki za komentarze wam obu :) W odpowiednim poście wyżej zamieszczę poprawioną wersje

Obaj wspominacie o tym, że ciężko wbić maksymalny lvl dowódcy, nawet jak dostępny jest instruktor. Następna mapa będzie miała rozmiar 96x96 i sporo możliwości zdobycia poziomów, z niszczeniem stolic włącznie, więc na pewno się odrobi co ew straciło na tej. Jednak dam troche więcej złota z kosztowności i ruin również na Morzu Tajemnic, pewnie nie pokryje wszystkich kosztów treningu ale zawsze przybliży.

Zdarzenia związane z całym pobocznym questem i końcówką głównego wątku zostały poprawione.

Cytat:
Samo zdarzenie mimo to ciekawe choć nie rozumiem dwóch rzeczy. Pierwsza to po co usuwałeś góry w okół miejsca spotkania? Chyba, że chodzi o to iż zawaliły się rozmawiającym na głowy, wtedy rozumiem.


Tak, dokładnie o to chodziło.

Cytat:
A druga to samo zadanie 'Udaj sie na spotkanie'. Tak nagle, z dupy pojawia się to zadanie. Bo wszak zrobiłem co miałem zrobić a nikt wcześniej ani już po skończeniu wątku o żadnym spotkaniu z ekipą ze świątyni nie wspomniał nawet słowem.


No to trochę wynik kompromisu, że obciąłem trochę ilość map, jaka miała być pierwotnie w całej sadze. Wątek świątyni miał stanowić podstawe do osobnej mapy, ale muszę jeszcze wrzucić maę, która obawiam się wyjdzie troche na zapychacz fabularny, ale potrzebny żeby logiczną ciągłość zachować, no i jeszcze zakończenie, które nie wiem jeszcze czy zajmie mi dwie czy jedną mapę, tak więc włączyłem motyw świątyni do morza tajemnic.
Uważałem to za sensowne w miarę rozwiązanie, od początku tej i zakończenia poprzedniej mapy wspominałem o konszachtach świątyni i patriarchy, tak więc postanowiłem oba motywy doprowadzić do konca już teraz.
[/quote]
_________________
I lubię patrzeć, jak w panice
Pospólstwo z mieniem pierzcha drogą,
A po ich piętach wojownicy
Depcą i ławą suną mnogą.
Lubię to sercem całym!
 
 
 
Waskos 
Patriarcha
Kapłan Spamu



Wiek: 26
Dołączył: 09 Lut 2011
Posty: 593
Skąd: Masłowy Bród
Wysłany: 2015-07-27, 14:16   

Kolejna mapa gotowa :)

Zeszło mi długo, ale mapa nie jest mała, rozmiar 96x96, oraz dodałem dość sporo zdarzeń. A poza tym trochę mi się nie chciało robić przez jakiś czas i byłem na wakacjach.

Limity na mapie to: bohater do 13lvl, czary i jednostki do 5, czyli najwyższego. Polecam wyczyścić całą mapę ;)

Poza tym zbliżamy sie już do końca sagi, jestem już niemal pewien, że dodam do niej już tylko jedną misję. Ale bynajmniej nie oznacza to końca mojej kariery mapmakera :D

Aha, głównym zadaniem jest doporwadzenie pewnego teamu gdzies tam, polecam by trzymać go przy gł teamie gdyś przyda się w kilku miejscach :)
_________________
I lubię patrzeć, jak w panice
Pospólstwo z mieniem pierzcha drogą,
A po ich piętach wojownicy
Depcą i ławą suną mnogą.
Lubię to sercem całym!
Ostatnio zmieniony przez Waskos 2015-07-29, 17:08, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Raven 
Nosferat
Wieczny Bluźnierca



Wiek: 27
Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 780
Skąd: Tar Al'naihme
Wysłany: 2015-07-29, 16:07   

Długa mapa więc prawdopodobnie i mój komentarz będzie dłuższy. Standardowo zacznę od terenu, który był tutaj wykonany całkiem ładnie. Brakowało jakiegoś miejsca na, które gapił bym się dłuższą chwilę i z uznaniem kiwał głową (oprócz płonącej stolicy elfów otoczonej z każdej strony ziemiami Hord, ale to moja zasługa :lol: ), ale nie znalazłem też nic przez co miałbym ochotę użyć miksera na gałkach ocznych. Znam ból tych rozmiarów map choć sam robiłem tylko jedną. Dlatego wizualnie wypada dobrze, sam wiem ile czasu zajmowało mi robienie wszystkiego by nie było 'na odwal się'. Propsy.

Początek dość ciężki przez brak kopalni złota i oddaloną manę, ale dzięki temu ma swój urok. Musiałem nieźle się nakombinować żeby ustrzelić pojedynczo jednego z bohaterów Legionów. Później całkiem silnego grubaska najpierw musiałem posmyrać klątwą czy dwoma i dopiero go ustrzeliłem bez straty żadnej jednostki. Gorąco zrobiło się też gdy stanąłem pomiędzy siłami elfów i klanów. Golemem zatłukłem na start archonta (wiedziałem, ze jemu najbardziej przypakujesz skład, przeczucia mnie nie myliły 8-) ) i dzięki temu nie musiałem nic tracić bo reszta rozbijała się o mnie albo chodzący cmentarz na drodze. Później wiadomo, skład wymaksowany i nic nie stanowiło przeszkody, nawet walki, które miały być z założenia trudne. Czekasów wyrżnąłem bez mrugnięcia okiem, elfy też. Tą brygadę burzowych krasnali czy jak oni tam mieli też rozłożyłem dość łatwo. Najstarszego-Starszego tylko pocisnąłem najpierw wszystkimi klątwami jakie miałem.

Zdarzeń dużo, całkiem zabawne, uśmiechnąłem się przy goblinie i ogrze, generale z kozią bródką czy elfim generale. Spora część z nich naznaczona była jednak Twoim znakiem rozpoznawczym czyli MNÓSTWEM literówek. Zwłaszcza na początku, później było tego nieco mniej i nie rzucało się aż tak w oczy. Alakazam wypadł spoko, Shibalowi jak miałem ochotę zasadzić kopa tak mam dalej, ale o to chyba w kreacji jego charakteru chodziło. Dobrze, że pojawił się lisz bo w ogóle o nim zapomniałem.
Teraz tak... Brakuje mi choćby krótkiego dialogu po zabiciu tiamatha. Trochę się do niego przymierzałem i w końcu kiedy już byłem w stanie go położyć bez straty to... się rozczarowałem.
Pułapki są, ale masz szczęście, że nie tak irytujące i męczące gracza jak te w Twojej sadze Klanów.
Spawn upiornych wilków chyba nie bangla. Pojawiły mi się ich dwie drużyny i ruszyły za mną. Zabiłem, długo długo kręciłem się po mapie i nic. W końcu wziąłem błyskotkę od wodza, zaniosłem gdzie miałem, Gardharus potańczył i koniec. Chyba, że spawn miał być jednorazowy.

Nie dałeś many życia na CAŁEJ mapie a dałeś graczowi możliwość posiadania dwóch czarów potrzebujących tej many...

Zakończenie po misji... Nie powiem to mnie najbardziej zaskoczyło. Trzy razy czytałem jego wstęp żeby się upewnić czy nie jebnąłeś literówki przez co wyszło imię jednej z moich wampirzyc. Brawo, udało Ci sie mnie zaskoczyć :-P

Jak masz zamiar znowu użyć mojej postaci na mapie to mam nadzieję, że planujesz coś epickiego. I pamiętaj! Mam zakładnika! :lol:

Mapa mi się podoba, grało się w ciul fajnie.
_________________


Jam jest Hermes
Który własne skrzydła pożerając
Oswojon zostałem
 
 
 
Waskos 
Patriarcha
Kapłan Spamu



Wiek: 26
Dołączył: 09 Lut 2011
Posty: 593
Skąd: Masłowy Bród
Wysłany: 2015-07-29, 17:07   

Nic tak nie cieszy jak komentarz, w którym nie ma zbyt wielu "ale" :> Mógłbym nakarmić swoją próżność cytując i dziękując za każdy wymieniony plus, no ale jestem przecież pokornym i skromnym sługą Wszechojca, więc jedno, wielkie dziękuje musi starczyć :P

Z wilkami i brakiem many życia mój błąd, kilka kliknięć myszy i będzie jak być powinno.

Poziom trudności mnie zadowala, bo obawiałem się, że będzie za trudno. Choć na pewno nie bez wpływu na twoje odczucie miała gra przykoksowanym już nosferatem, najsilniejszym z dowódców, ale nie będę niczego w składach wrogich zmieniał. Może dodam kilka eliksirów na pancerz jeszcze.

Tak, hrabiego zamierzam użyć raz jeszcze i na pewno nie będzie to tak przewidywalna rola, jaką zdaje się sugerować zakończenie. W końcu ma to być ostatnia mapa i nie mógłbym tak chamsko zdradzić głównego przeciwnika ;)
_________________
I lubię patrzeć, jak w panice
Pospólstwo z mieniem pierzcha drogą,
A po ich piętach wojownicy
Depcą i ławą suną mnogą.
Lubię to sercem całym!
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   

Podobne Tematy
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
theme by michaczos.net & UnholyTeam
Tajemnice Antagarichu :: Heroes of Might & Magic 1,2,3,4,5,6 Forum