Forum Disciples, Disciples 3 on
 
Forum Disciples, Disciples 3  Najlepsze forum poświęcone rewelacyjnej serii gry Disciples
 FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Regulamin  Zaloguj  Rejestracja   Chat [1]   Discipedia  Download 

Poprzedni temat «» Następny temat
Dowódcy

Poprzyj rozwiązanie:
Żołnierze samopas
50%
 50%  [ 3 ]
Za głosem wodza
50%
 50%  [ 3 ]
Głosowań: 6
Wszystkich Głosów: 6

Autor Wiadomość
Vozu 
Mara
The Deergineer



Wiek: 28
Dołączył: 09 Kwi 2008
Posty: 2265
Skąd: Witchwood
Wysłany: 2013-05-03, 17:38   

Ostatnio słyszę coraz więcej głosów wytykających rzeczy, które są (obiektywnie lub subiektywnie) problemami w sposobie wykonania dowódców, wedle którego obecnie nad nimi pracuję.

Dlatego też chciałbym poruszyć porządnie ten temat - widać już, jak ja widzę wykonanie dowódców - skoro są kontrowersje, to proszę je poruszać. Wszystkie uwagi do tego jak to teraz wygląda, najlepiej przedstawiane tak, żeby było wiadomo czemu uważacie to za problem. Na podstawie tego mam nadzieję, że nawzajem zrozumiemy kto co chciałby w tym widzieć i czy da się wypracować jedną, wspólną, sensownie działającą wizję.

Także nie krępujcie się i nie chowajcie po czacie bez słowa, jak to przy wielu tematach wygląda, tylko piszcie tutaj - obdyskutujmy to porządnie. Nie tak, że ktoś napisze co mu się nie podoba i uzna, że to wszystko, tylko aktywnie chcę rozmawiać o oczekiwaniach, wątpliwościach etc.
_________________
 
 
Vozu 
Mara
The Deergineer



Wiek: 28
Dołączył: 09 Kwi 2008
Posty: 2265
Skąd: Witchwood
Wysłany: 2013-05-04, 22:43   

Zrobiłem dzisiaj duży skok z dowódcami dzięki stymulującym materiałom od Ellego, postarałem się też uprościć ich możliwie. Prosiłbym o zapoznanie się przed tym, może część zarzutów pod kątem realizacji zniknie.
_________________
 
 
Vozu 
Mara
The Deergineer



Wiek: 28
Dołączył: 09 Kwi 2008
Posty: 2265
Skąd: Witchwood
Wysłany: 2013-05-24, 18:07   

Panowie, obecna iteracja dowódców nie wytrzymała prób.

Uzyskałem odpychająco skomplikowane, ograniczające możliwości budowania armii jednostki o mało znaczących, nie zachęcających do używania zdolnościach i śmiesznym wpływie na pole bitwy i kilku HP więcej.
Modułowość zawiodła.
Filozofia tworzenia zdolności zawiodła.
Dowódcy zawiedli.

Mamy teraz czas na przemyślenie tego, co było źle i zastanowienie się, czy Dowódcy warci są podjęcia kolejnej próby. Obecna nie nadaje się do gry. Możemy wyizolować problemy i zrobić ich raz jeszcze, porzucić na rzecz samych jednostek lub... no właśnie, jakie mamy inne opcje?
_________________
 
 
Waskos 
Patriarcha
Kapłan Spamu



Wiek: 25
Dołączył: 09 Lut 2011
Posty: 592
Skąd: Masłowy Bród
Wysłany: 2013-05-24, 18:35   

no ja bym był za powrotem chyba do prostoty z początków BG, do samych jednostek manipulując jedynie w statach i efektach dobrze nam już znanych: trucizna, podpalenie, paraliż etc. Oczywiście też myśląc o nowych, ale żeby były pokrwene im i w takim samym stopniu skomplikownia
_________________
I lubię patrzeć, jak w panice
Pospólstwo z mieniem pierzcha drogą,
A po ich piętach wojownicy
Depcą i ławą suną mnogą.
Lubię to sercem całym!
 
 
 
Raven 
Nosferat
Wieczny Bluźnierca



Wiek: 25
Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 779
Skąd: Tar Al'naihme
Wysłany: 2013-05-24, 21:23   

Jeśli już coś robić to byłbym za tym co napisał Was. Same jednostki (dowódcy jakoś skutecznie odrzucili mnie od moich standardowych bitek na czacie) ze znanymi nam i prostymi umkami dodatkowymi. Można wprowadzać również inne na tej samej zasadzie np krwawienie/okaleczenie czyli efekt zadający co turę obrażenia od źródła oręż. To tylko przykład, nowych efektów może być multum jak dobrze nad nimi pomyśleć.
_________________


Jam jest Hermes
Który własne skrzydła pożerając
Oswojon zostałem
 
 
 
Vogel 
Ochrzczony Ogniem
Disciples of evil



Wiek: 33
Dołączył: 03 Paź 2007
Posty: 2972
Skąd: Temperance
Wysłany: 2013-05-24, 22:36   

Voz ośmieszasz się. Stoczyłeś jedna walkę z dowódcami i rozpocząłeś wielka kampanię budująca ich ołtarze. Po kolejnej walce chcesz ich usunięcia...

Zbyt pochopne działania jak dla mnie
_________________
Hańba tym, którzy nazywają nas okrutnikami, odwracają oczy od stosu i zasłaniają uszy broniąc się przed krzykiem heretyka.
Albowiem smród jaki czują jest zapachem grzechu opuszczającym jego ciało, czując go poznajemy chorobę jaka toczy naszą duszę i pomaga się z niej wyzwolić.
Słuchając poznajemy ogrom łaski jaką kieruje ku nam Wszechojciec, albowiem nie jest to krzyk bólu a ekstazy przekraczającego wrota niebios.
 
 
 
byzsla 
Paladyn
Bot nevendaarski



Wiek: 28
Dołączył: 13 Kwi 2013
Posty: 351
Skąd: Ok. Olsztyna
Wysłany: 2013-05-25, 08:38   

Nom, lekko popadasz w panikę. Statystycznie ilość prowadzonych walk z dowódcami jest mizerna. To, że jeszcze nie wykazali się tak jak powinni, może być spowodowane zmiennymi niezależnymi od mechaniki.
 
 
Vozu 
Mara
The Deergineer



Wiek: 28
Dołączył: 09 Kwi 2008
Posty: 2265
Skąd: Witchwood
Wysłany: 2013-05-25, 09:46   

Raven napisał/a:
Same jednostki (dowódcy jakoś skutecznie odrzucili mnie od moich standardowych bitek na czacie)

To zauważyłem. Ilość chętnych do grania i granych spadła dramatycznie i to jest bardzo ważny problem.

Vogel Serapel napisał/a:
Voz ośmieszasz się. Stoczyłeś jedna walkę z dowódcami i rozpocząłeś wielka kampanię budująca ich ołtarze. Po kolejnej walce chcesz ich usunięcia...

Ogólnie były trzy walki ze mną, jedna z tobą. W wymienionych zagrało 5 spośród 10 dowódców. Pożądane efekty dał Książę oraz jedna zdolność Pegaziego.
Ilość walk spadła, od czasu wprowadzenia wodzów jest o nie trudniej niż zwykle.
Komplikacje podczas wyboru drużyny są za to znaczne i zniechęcają wszystkich po kolei, łącznie ze mną, a zyski są zbyt mizerne, żebym na taką wymianę chciał iść.

Owszem, ośmieszyłem się idiotyczną nadzieją, że dowódcy są zrobieni na tyle dobrze, że wyłapiemy więcej smacznych kąsków jak moja walka z Wasem. Tak naprawdę liderzy są zrobieni tragicznie i w zasadzie używani jako bardziej wytrzymałe wersje jednostek innych. Przy okazji wymuszające wybranie wcześniej.
Żeby to działało, to te zdolności musiałyby być zrobione z dużym pomysłem albo być totalnie za silne, bo obecnie lwia ich część jest nieatrakcyjna względem podstawowego ataku.

Poza tym, zwracam uwagę, że działo się też to, o czym mówiłem - Książę, który akurat wyszedł, był na celowniku zawsze, ilekroć się pojawiał w pierwszej linii. Przestrzegałem o tym, że będą wyścigi o zabicie opcji taktycznych jak najszybciej, i były. Wtedy, oczywiście, kiedy lider nadawał się do czegoś więcej niż tępego naparzania.
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   

Podobne Tematy
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
theme by michaczos.net & UnholyTeam
Tajemnice Antagarichu :: Heroes of Might & Magic 1,2,3,4,5,6 Forum