Forum Disciples, Disciples 3 on
 
Forum Disciples, Disciples 3  Najlepsze forum poświęcone rewelacyjnej serii gry Disciples
 FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Regulamin  Zaloguj  Rejestracja   Chat [0]   Discipedia  Download 

Poprzedni temat «» Następny temat
Brodata kompania
Autor Wiadomość
Raven 
Nosferat
Wieczny Bluźnierca



Wiek: 27
Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 780
Skąd: Tar Al'naihme
Wysłany: 2014-12-26, 00:25   Brodata kompania

Informacja. Nie porzuciłem sagi Klanów. Kiedyś zapowiadałem, że do niej powrócę kiedy najdzie mnie ochota by to kończyć. Obietnicę podtrzymuję, jednak nastały pewne komplikujące wszystko okoliczności. Zaczynając jedną i drugą sagę miałem zamiar połączyć je, spleść wątki i bohaterów. Praca nad "Powrotem Legionu" rozwinęła się jednak zupełnie inaczej niźli planowałem na początku tak więc historia opowiadana z perspektywy Syyka i reszty rogatej ekipy nijak nie łączyłaby się z tą z "Brodatej kompanii". Tak więc wczoraj, niewiele się zastanawiając począłem to naprawiać czego efektem jest nowa, aktualna wersja mapy "Bij psubrata!". Tą udało mi się obrobić tak by wpasować ją w nowy kanon wydarzeń. Jak będzie z pozostałymi? Nie wiem. Być może będę zmuszony tworzyć misje zupełnie od początku. Jeżeli tak będzie to mapy przeniosę z tego tematu, do działu z pojedynczymi scenariuszami. Mimo wszystko szkoda żeby się zmarnowały. A przynajmniej jedna...

Tak więc, wrzucam nową, poprawioną fabularnie jak i technicznie, misję pierwszą przyszłej sagi Klanów. Kiedy dorzucę resztę? Trudno powiedzieć. Być może dopiero po skończeniu "Powrotu Legionu". Chyba, że w międzyczasie najdzie mnie ochota na opowiadanie dalszych losów Helgara i Oda.

Mapa poniżej. Grać i komentować ;-)

Bij psubrata.rar
Pobierz Plik ściągnięto 395 raz(y) 27,25 KB

_________________


Jam jest Hermes
Który własne skrzydła pożerając
Oswojon zostałem
Ostatnio zmieniony przez Raven 2014-12-29, 21:29, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Waskos 
Patriarcha
Kapłan Spamu



Wiek: 26
Dołączył: 09 Lut 2011
Posty: 593
Skąd: Masłowy Bród
Wysłany: 2014-12-26, 11:47   

Rozegrałem poprawioną wersje i przypomniałem sobie dlaczego tak dobre noty zebrałeś za tę mapę :D

Najwięcej zmian było w fabule i pobocznych dialogach, ale wpierw o poziomie trudnosci i takich tam. Dawno temu grałem w starą wersję ale pamiętam, że legiony stawiły o wiele mniejszy opór niż elfy, choć to zapewne dlatego, że ci drudzy dostali jakąś driadę na sterydach(?), te po której smierci karasie zaczęły srać w gacie, że pokoj pójdzie w diabły. W każdym razie po jej rozwaleniu elfy przestały istnieć właściwie na mapie, zasoby, patyczaków, złodziei a nawet normalne składy zostawiłem dla Dukata, który jest wieeeeelkim wsparciem na mapie :D
Neutrale były dość silne, niektóre starcia odpuściłem sobie nawet po rozwinięciu bohatera, miasto barbarzyńców odpuściłem, jak zobaczyłem, że po tym wpadają w szał :< Wgl chyba tyle barbarianów to troszke za dużo jak na pierwszą mapę. Ale reszta terenów raczej łatwa do podbicia, demony wybiłem jak już skład był po kilku awansach toteż problemów nie miałem. Grałem na b. trudnym, więc zanim dotarłem do finału to tamtejsze oddziały zdążyły awansować ^^' Na szczęscie dałeś sporo zabawek, a i karasie własne czary nie od parady mają, więc wszystko wyciąłem ze stratą jednego tylko wojownika.
Ale zastanawiam się też czy nie za dużo tego wszystkiego na mapie- eliksir na pernamentne 10 pancerza, nieczysty kielich, kamień runiczny, sztandar ochrony (ndobrze że nie brałem dowodzenia dla mojego mędrca, mogłem to ubrać :D ) i różdżka dajaca 20 pancerza, szkoda, że nie mogłem jej eksportować :< Na samej mapie nie robiło to może imba z mojego oddziału, ale jak tak bedziesz robił to chyba zabraknie ci artefaktów na kolejnych mapach, które zmusiły by gracza do eksploracji :-P

Fabuła została wzbogacona o kilka smaczków, dobrze, że wyjasniłes czemu Helgar tak nie lubi Dukata. To samo wydarzenie sprawiło, że będę musiał przeczesać wszystkie moje diecezje, by znaleźć tego szulera z lewymi kośćmi, który to zapuścił brodę i kapłanem osmielił się zostać :-x
Zmiana przeciwnika na elfy też wyjaśniona dobrze fabularnie, ale wiekszego znaczenia nie miała. Zastnawia mnie teraz jedynie ten elf na końcu, swoją drogą on nie powinien zniknąć po tym, jak się wchodzi do doliny? Na to zdawały się wskazywać dialogi, a on został i zabiłem go, a po śmierci nie było żadnego dialogu.
_________________
I lubię patrzeć, jak w panice
Pospólstwo z mieniem pierzcha drogą,
A po ich piętach wojownicy
Depcą i ławą suną mnogą.
Lubię to sercem całym!
Ostatnio zmieniony przez Waskos 2017-05-15, 18:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Raven 
Nosferat
Wieczny Bluźnierca



Wiek: 27
Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 780
Skąd: Tar Al'naihme
Wysłany: 2014-12-26, 12:04   

Cytat:
dostali jakąś driadę na sterydach(?), te po której smierci karasie zaczęły srać w gacie, że pokoj pójdzie w diabły.


Nie była na sterydach. Miała tylko poziom 2-3 z tego co pamiętam. Oprócz zwiększenia jej poziomu nie grzebałem w statystykach. A dialog, w którym mowa o lęku przed zerwaniem pokoju włączał się gdy wskaźnik dyplomacji wskazywał na wojnę z elfami. Może średnio intuicyjne, z resztą jak wspomniałeś, nawet nie zajrzałeś w ekran dyplomacji... Ale myślę, że dobrze odzwierciedla o co chodzi.

Cytat:
jak tak bedziesz robił to chyba zabraknie ci artefaktów na kolejnych mapach, które zmusiły by gracza do eksploracji :-P


Spokojnie. Panuję nad sytuacją. To był taki bonus od życia. W następnych mapach już tak łatwo o itemy nie będzie i nie będą tak liczne ;)

Cytat:
będę musiał przeczesać wszystkie moje diecezje, by znaleźć tego szulera z lewymi kośćmi, który to zapuścił brodę i kapłanem osmielił się zostać :-x


Proponuję zacząć od najwyższych rangą kapłanów. Dostałem cynk od krasnoludów, że tam trzeba szukać.

Cytat:
on nie powinien zniknąć po tym, jak się wchodzi do doliny? Na to zdawały się wskazywać dialogi, a on został i zabiłem go, a po śmierci nie było żadnego dialogu.


Tak miał zniknąć. Najwyraźniej w natłoku wydawania rozkazu "ruszaj do boju" zapomniałem usunąć tego jegomościa z mapy. Mój błąd.
_________________


Jam jest Hermes
Który własne skrzydła pożerając
Oswojon zostałem
 
 
 
byzsla 
Paladyn
Bot nevendaarski



Wiek: 30
Dołączył: 13 Kwi 2013
Posty: 351
Skąd: Ok. Olsztyna
Wysłany: 2014-12-26, 17:11   

"Bij psubrata" - MM, poziom trudny.

Początek miły, można spokojnie expić, jednak po dojściu do orka czempiona robi się już niemiło. Szybko pojawiają się dwie ekipy elfickie i to prawie zawsze jedna przy drugiej. Powoduje to, że jak nie będzie się miało farta by wycofać się do pobliskiego miasta, to gra jest właściwie stracona.

Dolina z pająkami to masakra - bez spamu czarami chyba nie do pobicia jako MM. Już ze smoczkiem lepiej się biło.

Podane w mapie kule są właściwie bezużyteczne, jedynie kula od leczenia jest przydatna reszta to śmietnik (zwłaszcza ta od obrażeń od lodu, bo w końcu brakuje kogokolwiek odpornego na ziemię).

Jeden barbarzyński team (przy upadku południowego miasta), oraz końcowy przeciwnik, nastawiony jest na ubicie konkretnego oddziału, i właściwie omija zastawione przeszkody (murek przywołańców z mojej strony). Przy sile tych teamów, oraz ich poprzedzających, inicjacja tego typu zachowania IMO nie powinna mieć charakteru "w tej samej turze" lecz dać z jedną czy dwie odetchnienia.

Fabuła no to jak to na opening - polowanie na orka z elfami (czystymi i brudnymi) w tle.
 
 
Vogel 
Ochrzczony Ogniem
Disciples of evil



Wiek: 35
Dołączył: 03 Paź 2007
Posty: 2977
Skąd: Temperance
Wysłany: 2014-12-29, 15:06   

Elfy to chyba najgorszy przeciwnik dla gracza, który za wygrana walkę uznaje tylko ta gdzie nie padł mu ani jeden żołnierz. Driada z Łucznikami i Pan Lasu z centaurami początkowo mnie trochę przeraził. Moja Armia wtedy to był tylko Czempion z Wojownikiem i trzech złodziei, ale mimo to tracąc przeważnie samego dowódcę (mała strata i tak miał ograniczenie poziomu) udało mi się zamknąć elfy w stolicy. Niezbyt miła niespodzianka był jeszcze Centaur z podrasowanymi łucznikami ....

Ogólnie gdy już zapowiadało się, że przede mną już tylko spokojne tłuczenie neutralnych (walcz, lecz, walcz, lecz itd), podbiłem miasto barbarzyńców ... kto grał ten wie co się wtedy dzieje, ja nie wiedziałem. Straciłem Dowódcę i miasto broniące przejścia od stolicy elfów dzięki czemu długouchy odebrały surowce ... do tego ciężka walka z głównymi ich siłami :( na szczęście Walkiria wraz odrobina magii Klanów pozwoliła przywrócić spokój.

Po zdobyciu różdżki pancerza mogłem zaatakować cel główny. Atak obstawy wytrzymałem bez problemu, Ghasta zdjąłem w pojedynku ze złodziejem :evil: Reszta była już formalnością i Wodza Orków załatwiłem nie tracąc nawet zbyt wiele PŻ, już ME stawiły większy opór :cry:

W każdym razie Elfy jako przeciwnik świetni, choć jakoś teren wokół gaju nie przypadł mi do gustu :-? Reszta bardzo mi się spodobała, choć przy zdarzeniu z olbrzymem, może dasz tam drugiego w oddziale by i zonę można było zatłuc :devil:
_________________
Hańba tym, którzy nazywają nas okrutnikami, odwracają oczy od stosu i zasłaniają uszy broniąc się przed krzykiem heretyka.
Albowiem smród jaki czują jest zapachem grzechu opuszczającym jego ciało, czując go poznajemy chorobę jaka toczy naszą duszę i pomaga się z niej wyzwolić.
Słuchając poznajemy ogrom łaski jaką kieruje ku nam Wszechojciec, albowiem nie jest to krzyk bólu a ekstazy przekraczającego wrota niebios.
 
 
 
Raven 
Nosferat
Wieczny Bluźnierca



Wiek: 27
Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 780
Skąd: Tar Al'naihme
Wysłany: 2014-12-29, 19:02   

Druga misja wchodząca w skład nowego kanonu sagi "Brodata kompania". Jest to bezpośrednia kontynuacja wydarzeń z "Bij psubrata!".
Rozmiar mapy 48x48, ograniczenia to - bohater 5lvl, jednostki i czary 3lvl. Przeciwnik to Przymierze.
Zaznaczam, że na mapie jest sporo wydarzeń, a ja nie zdążyłem jej przetestować zrzucając ten obowiązek na was. Lud przemówił i domagał się bym wrzucił mapę od razu więc...
Miłej gry, i mam nadzieję, że wszystko będzie śmigało.

Pogranicze w ogniu.rar
Pobierz Plik ściągnięto 370 raz(y) 30,87 KB

_________________


Jam jest Hermes
Który własne skrzydła pożerając
Oswojon zostałem
Ostatnio zmieniony przez Raven 2014-12-29, 22:32, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Waskos 
Patriarcha
Kapłan Spamu



Wiek: 26
Dołączył: 09 Lut 2011
Posty: 593
Skąd: Masłowy Bród
Wysłany: 2014-12-29, 22:18   

Przeszedłem po 85 turach, sporo jak na taką małą mapę :P

Początek był ciekawy, bo niezbyt można bylo się bawić w zbieranie expa i eksploracje i od razu spieszyć na spotkanie. Walka ze wszystkimi na raz nie była o dziwo trudna, dałme radę bez strat, aczkowliek użyłem jednego eliksiru leczącego.
Jak już miałem spokój to zabrałem się za zwiedzanie najbliższej okolicy. Dośc szybko zbudowałem co potrzebne, sprzedałem talizman posłańca i inne błyskotki, ktorych było sporo. Do końca gry już problemów ze złotem nie miałem, natomiast brakło mi trochę drugiej many runicznej, ale szlo bez tego wyżyć. W międzyczasie napadł mnie centaur z full składem, w czym były szarżujące centaury wyrocznia i jakiś mag/łucznik na drugim lvl. Na szczęście dwa razy go potrułem złodziejem, rzuciłem kilka czarów i dużo expa bez żadnych strat zdobyłem :D Po tym oddziale elfy nie wysłały na mnie juz nic wartego uwagi, denerwowały tylko spamieniem entami i błędnym ognikiem.
Obrona miast poza Runią to banał, poszlo szybciutko. Runia była największym wyzwaniem z gry, ale to trochę wina tego, że zanim tam poszedlem to trochę się to wyexpiło (b. trudny poziom) no i by expa zdobyć dla dowódcy to bez pełnego składu, potrzebowałem kilku podejść i wykorzystałem ostatnie eliskiry i czary, ale w końcu i to padło.

Fabuła widać się rozkręca, ale podejrzewam ze nie bedziesz raczej szedł drogą, gdzie głównie zajmować będzie nas przymierze tylko to czego zwiastunem jest mroczny elf z pierwszej misji.
Mimo wszystko nie spodziewałem sie, że aż takich zmian dokonasz w stosunku do pierwotnej wersji.
Dialogi przypisałeś do chyba kazdego miasta i raczej przyjemnie się je czytało, nawet poboczny queścik był.
Najfajniejszy motyw był na początku z poselstwem, ładnie rozegrane, reszta rumienców takich nie miała, ale uprzyjemniała grę.
Nie załapałem po co ten tekst sklepikarza, ale to chyba było nawiązanie do drugiej misji powrotu legionu i ten sam kupiec? Dialog przy syrenie zabawny, nurkowanie żwirka tyż :)

Teren wykonany dobrze, choć szybkie rozprzestrzenienie się elfiego listowia trochę mnie obrzydziło
_________________
I lubię patrzeć, jak w panice
Pospólstwo z mieniem pierzcha drogą,
A po ich piętach wojownicy
Depcą i ławą suną mnogą.
Lubię to sercem całym!
 
 
 
Raven 
Nosferat
Wieczny Bluźnierca



Wiek: 27
Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 780
Skąd: Tar Al'naihme
Wysłany: 2014-12-29, 22:32   

Cytat:
Nie załapałem po co ten tekst sklepikarza, ale to chyba było nawiązanie do drugiej misji powrotu legionu


Tak, Sharpen Hogg to kupiec z "Hien cmentarnych" w sadze Legionów. Ten sam, który był starym znajomym Skara i podarował graczowi eliksir szybkiego srebra, wyrażając wdzięczność za to, że tajemniczy jegomość na usługach Syyka, uratował mu kiedyś życie :-P
_________________


Jam jest Hermes
Który własne skrzydła pożerając
Oswojon zostałem
 
 
 
Vogel 
Ochrzczony Ogniem
Disciples of evil



Wiek: 35
Dołączył: 03 Paź 2007
Posty: 2977
Skąd: Temperance
Wysłany: 2014-12-30, 22:37   

Mapa jak zwykle bardzo ładnie wykonana, jednak jej ukształtowanie stawia Przymierze w bardzo niekorzystnej sytuacji. Bardzo szybko odciąłem ich stolicę co w zasadzie wymagało zdobycia tylko jednego z trzech miast. Potem po prostu czekałem aż elfy, niezależnie od siły oddziału, utkną na wodzie dostatecznie blisko bym mógł ich zaatakować i ponownie schować za murami.
Resztę mapy zobaczyłem dopiero gdy komp mógł ograniczyć się jedynie do wysyłania podstawowych oddziałów co kilka tur. Elfy nie zdobyły nawet jednego źródła surowców poza tymi przy stolicy. Myślę ze dla uwiarygodnienia tego, że wszystkie 3 miasta są niezbędne kłapouchy powinny mieć tez wyjście ze stolicy do miasta Runia.

Dialogi i wydarzenia bardzo mi się podobały, cieszy mnie tez ograniczenie przekleństw od brodaczy :mrgreen:

Co do wspomnianej przez Wasa many runicznej to uważam że jedna w zupełności wystarczy. Jeśli nie chce się spamować Pieśni Pośpiechu to obecna ilość w zupełności wystarczy.

Bez nauczyciela faktycznie nie da się wbić końcowego poziomu, ale w oryginalnej kampanii tez takie były i nie wiem czy parcie na to jest konieczne. W końcu wbicie MAX przez dowódce zmniejsza frajdę z dalszej gry
_________________
Hańba tym, którzy nazywają nas okrutnikami, odwracają oczy od stosu i zasłaniają uszy broniąc się przed krzykiem heretyka.
Albowiem smród jaki czują jest zapachem grzechu opuszczającym jego ciało, czując go poznajemy chorobę jaka toczy naszą duszę i pomaga się z niej wyzwolić.
Słuchając poznajemy ogrom łaski jaką kieruje ku nam Wszechojciec, albowiem nie jest to krzyk bólu a ekstazy przekraczającego wrota niebios.
 
 
 
Raven 
Nosferat
Wieczny Bluźnierca



Wiek: 27
Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 780
Skąd: Tar Al'naihme
Wysłany: 2014-12-30, 22:53   

Cytat:
kłapouchy powinny mieć tez wyjście ze stolicy do miasta Runia.


Skoro to faktycznie eliminuje ich z gry, zrobi się przejście. Faktycznie, mogłem o tym pomyśleć przy tworzeniu mapy.

Cytat:
Dialogi i wydarzenia bardzo mi się podobały


Dla takich komentarzy, warto robić mapy :-P

Cytat:
Dialogi i wydarzenia bardzo mi się podobały, cieszy mnie tez ograniczenie przekleństw od brodaczy


Krasnolud, który od czasu do czasu nie rzuci czymś mocniejszym to nie krasnolud, ale starałem się używać zamienników na popularne wulgaryzmy. Cieszy mnie to, że ktoś docenił!

Cytat:
Bez nauczyciela faktycznie nie da się wbić końcowego poziomu, ale w oryginalnej kampanii tez takie były i nie wiem czy parcie na to jest konieczne. W końcu wbicie MAX przez dowódce zmniejsza frajdę z dalszej gry


Poczekam jeszcze na opinię innych, którzy zagrają, choć coraz bardziej przychylam się do Twojego zdania i być może usunę instruktora z mapy.
_________________


Jam jest Hermes
Który własne skrzydła pożerając
Oswojon zostałem
 
 
 
byzsla 
Paladyn
Bot nevendaarski



Wiek: 30
Dołączył: 13 Kwi 2013
Posty: 351
Skąd: Ok. Olsztyna
Wysłany: 2015-01-11, 17:18   

Nauczyciela to proponowałbym wyrzucić, bo z nim za łatwa gra jest. Główny team expi na neutralach i elfach a dodatkowemu się płaci, bije chłopka i w kółko do wyczerpania chłopków. Tak to trzeba byłoby expić na podstawowych zespołach, drzewcach oraz różdżkarzach co przedłużyłoby grę.

Bimbrownik ma 0 dowodzenia, przez co jest właściwie bezużyteczny.

Mapa ładna, woda i miasta tak często ustawione aby nie możliwe było aby oddziały AI podeszły i złodziej mógł zadziałać.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   

Podobne Tematy
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
theme by michaczos.net & UnholyTeam
Tajemnice Antagarichu :: Heroes of Might & Magic 1,2,3,4,5,6 Forum