Forum Disciples, Disciples 3 on
 
Forum Disciples, Disciples 3  Najlepsze forum poświęcone rewelacyjnej serii gry Disciples
 FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Regulamin  Zaloguj  Rejestracja   Chat [0]   Discipedia  Download 

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Vozu
2013-05-28, 14:29
Rozdział I: Duch nekromantki
Autor Wiadomość
Raven 
Nosferat
Wieczny Bluźnierca



Wiek: 26
Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 780
Skąd: Tar Al'naihme
Wysłany: 2012-01-24, 14:09   Rozdział I: Duch nekromantki



Duch nekromantki

Wstęp: "Od zakończenia Pierwszych Wielkich Wojen, które spustoszyły Nevendaar i pogrążyły go w chaosie minęło dziesięć lat. Cesarz Demosthene zamknął się w swej twierdzy, a jego umysłem zawładnął żal po stracie królowej i jedynego syna, ukochanego Uthera.

Krążyły pogłoski, że to główny cesarski doradca, Hubert de Lalye, faktycznie włada Imperium. De Layle w istocie korzystał z coraz większej izolacji pogrążonego w żalu władcy. Choć utrzymywał, że w Nevendaar panuje dobrobyt, wszyscy dostrzegali plagę korupcji i nieprawości, która zawładnęła Imperium. Sprawiedliwość stała się luksusem, dostępnym tylko dla nielicznych mieszkańców.

De Layle doprowadził Imperium do ruiny, opróżniając jego skarbiec wystawnymi przyjęciami i dzikimi ucztami. Powszechny upadek obyczajów doprowadził do powstania wielu sekt, przysporzył też zwolenników licznym wichrzycielom. Erhog przywódczyni kultu śmierci, sięgnęła po tytuł baronowej Ammeniru. Gdyby jej nie powstrzymano zyskałaby jeszcze większe wpływy, a to oznaczałoby koniec Imperium i wiary Wszechojca."




Imperialne wojsko przybywa do ostatniego wiernego cesarzowi miasta w prowincji Ammenir, Fortu Tarn (stolica). Fort wznosi się na małym wzgórzu w północnej części tego regionu nieopodal niewielkiego jeziora i malowniczego wodospadu.



Już na pierwszy rzut oka widać, że w tej krainie dzieje się coś nie w porządku. Do koła widać kilka band zbirów mających w swych szeregach ammenirskich chłopów i niewielkie i słabo uzbrojone grupy goblinów .By szybko przeszkolić swoje niedoświadczone w bojach wojsko imperialni dowódcy organizują małą nagonkę na bandytów i kryjących się gdzieniegdzie goblinów.
Trzeciego dnia od przybycia wojsk cesarskich do Fortu Tarn nadchodzi niepokojąca wieść ze stolicy. Po zapoznaniu się z nią oficerowie zgodnie stwierdzają, że muszą działać szybko i co prędzej wracać na dwór.

"Arcykapłan: Milordzie, wiele szlachty uciekło ze stolicy... Stoi za tym Erhog i jej apostołowie zła! Strzeż się..."

Wpływy nekromantki okazują się bardziej rozległe niż się na początku spodziewano. Postanowiono jak najszybciej wyruszyć na spotkanie kultystom śmierci.
Pół dnia drogi od głównej siedziby imperialnych wojsk znajduje się niewielkie miasto Milonia znajdujące się aktualnie we władaniu goblinów.



Kiepsko zorganizowani zielonoskórzy nie stanowią wyzwania dla kierowanych wprawną ręką żołnierzy cesarza i szybko padają pod naporem ostrzy i strzał. Jak się okazuje, Milonia została jakiś czas temu najechana przez gobliny, których więcej znajduje się na południe od miasteczka.

"Chłop: Dziękujemy za ocalenie naszego miasta! Gobliny najechały na nasze ziemie i zniszczyły plony... Muszę was ostrzec, że wielka liczba tych stworów przebywa na południe stąd."

Dnia ósmego niespodziewanie do sił imperialnych dociera wiadomość a raczej ostrzeżenie poprzez demonicznego posłańca. Zaskoczeni oficerowie postanawiają planować swoje kolejne kroki bardzo ostrożnie.

"Książe: Opuście te ziemie ludzie... Wszystkich, którzy ośmielą się przeciwstawić Legionom Potępionych czeka śmierć i cierpienie."

"Arcymag: Nie możemy się ugiąć Milordzie! Nie obawiaj się... choćby i Erhog sprzymierzyła się z demonami!"

"Książe: Ostrzegaliśmy was śmiertelnicy! Spustoszymy ziemie i spalimy wasze ciała..."

Groźba, że nekromantka i jej kultyści sprzymierzą się z demonami jest na prawdę realna.
Przy próbie przekroczenia małego, skalnego przejścia by podążyć dalej na zachód cesarscy wpadają w pułapkę zastawioną przez niezbyt bystrego jednak dość niebezpiecznego orka.



Po położeniu napastnika trupem siły kierują się nieco na południe, kontynuując marsz skalną dolinką. Tuż u jej wylotu napotykają niezbadane ruiny, których infiltrację powierzają osobie najbardziej odpowiedniej do tego zadania czyli Złodziejowi.



Ku powszechnemu zdziwieniu specjalista donosi o obecności w ruinach grupki nieumarłych.



Po drugiej stronie rzeki, na której pływa nieoznakowany, bandycki okręt, nieopodal charakterystycznej góry ze smoczym szkieletem znajduje się mała wysepka z niewielkim lecz wartym przejęcia źródłem many życia. Można też spotkać w pobliżu pałętające się grupki zbirów.



Piętnastego dnia pobytu w Ammenirze, Arcykapłan przynosi kolejne ponure wieści ze stolicy.

"Arcykapłan: Cesarz został otruty! Zła szlachta szlachta wysłana przez Erhog dokonała zamachu na jego życie. Przeżył atak ale umrze wkrótce jeśli nieznajdziemy antidotum na konkokcję Erhog!"

Wieść ta wprawia wojsko w ponury nastrój jednak z drugiej strony jeszcze bardziej determinuje ich do zniszczenia Erhog i jej przeklętej sekty.
Przy próbie przekroczenia rzeki i przedostania się na jej wschodni brzeg oficerowie zostają ostrzeżeni przez zwiadowców o czyhającym tam niebezpieczeństwie.

"Tropiciel: Czuję nieczystą woń siarki! Posuwajmy się ostrożnie, bowiem te tereny nawiedzane są przez demony..."



Oprócz ostrzeżenia tropiciel dzieli się też poznanymi przez siebie informacjami na temat pewnego skarbu (kamienny pierścień) i historii tego miejsca, które napewno zostaną wykorzystane podczas dalszych działań w tym terenie.



"Tropiciel: Milordzie, chłopi donoszą, że ogr ukrył w swoim legowisku cenny przedmiot...
Uważają, że skarb powstał w tym samym czasie, co znajdujący się dalej na północny wschód posąg."


Kierując się dalej na południe, trzymając się brzegu i nie przechodząc na drugi można znaleźć wieżę maga Gunnera i źródło many kamieni runicznych tuż obok. Gunner posiada w swej ofercie dwa krasnoludzkie czary: Zamieć i Przyzwanie I: Roc.



Nocą z dnia 19 na 20 od przybycia do prowincji mag odczytuje przyszłość z nocnego nieba o czym informuje dowódców już o świcie.

"Mag: Milordzie, gwiazdy powiedziały mi o zbawcy, który przybędzie nam z pomocą. Będzie królewskiej krwi."



W obec coraz liczniejszych złych wieści wizja nadchodzącej pomocy pokrzepiała serca strudzonym wojakom.

"Mag: W tych ruinach znaleźliśmy kabalistyczne znaki. Całkiem niedawno ktoś ważył tu śmiertelną truciznę. Ciekawe w jakim celu..."

Podejrzenia dowódców padają oczywiście na Erhog, i dość szybko łączą tajemnicze odkrycie z niedawnym otruciem cesarza.
Zwiadowcy kierujący się na wschód od legowiska ogra pilnującego skarbu natrafili na mało ufortyfikowany przyczułek Legionów Potępionych, Argreban. Niedaleko, na wschód od miasta znajduje się również kopalnia złota, na północ mana życia.



Po odbiciu miasteczka ze szponów potępionych imperialni oficerowie otrzymują kolejną lekcję historii.

"Mag: Ród Ammenir panował w tych stronach zanim Hubert de Layle nie oskarżył ich o herezję. Od tamtej pory rządzi tu chaos."

Za rzeką, na północ od Argreban, na małym odcinku lądu otoczonym górami i wodą swój sklep ma kupiec Thurin, u którego wojacy wydali nieco złota na uzupełnienie zapasów. Kierując się natomiast na południe, wzdłuż spalonego piekielnym ogniem brzegu natknęli się na posępną demoniczną twierdzę Quesnel (stolica SI), z której czeluści co róż wypadały bandy demonów.
Wędrując w górach na północny wschód od Argreban żołnierze cesarza docierają do tajemniczych ruin zwanych przez miejscowych twierdzą Athloka. Krążą o niej wśród ludu złowrogie opowieści jednak po tym co żołdacy już zobaczyli w tej prowincji nic nie jest im straszne.



"Tropiciel: Milordzie, wielu chłopów ostrzegało nas przed twierdzą Athloka. Powiadają, że to miejsce nawiedzają zagubione dusze..."

Po zbadaniu ruin przez złodzieja okazało się, że są one kolejną kryjówką dla wszechobecnych demonów i kultystów zła.



Kierując się nieco dalej wzdłuż górzystej ścieżki wojskowi zwiadowcy odkryli posąg, o którym wcześniej mówili chłopi. Okazuje się, że kamienny pierścień idealnie pasuje na palce figury. Po połączeniu obu elementów otwierają się ukryte drzwi, za którymi znajduje się Księga Ognia.
Trzydziestego piątego dnia do kadry oficerskiej dotarła wiadomość od samej Erhog Mrocznej.

"Dlaczego uparcie usiłujecie mnie pokonać? Wasz los jest już przypieczętowany słudzy Wszechojca! Ah ah ah ah!"

Wodospad, który żołnierze mogli podziwiać podczas kilku pierwszych dni pobytu w Twierdzy Tarn ukazuje im się znów, tym razem z perspektywy doliny. Woda, która z hukiem spada pieniącą się toń okrąża małą wyspę na północy, na której wznosi się małe miasto Tanscroul opanowane przez okolicznych bandytów.



Kilka kroków od miasta sterczy zburzona świątynia, w której kryje się górski olbrzym.
Po wyzwoleniu Tanscroul wdzięczni mieszkańcy wracają do spokojnego życia pod sztandarami Imperium.

"Giermek: Dzięki za oswobodzenie nas! Nie było sprawiedliwości zanim się nie zjawiliście... Wszyscy popierali Ergog, musieliśmy jej służyć!"

Dowódcy znaleźli tam również sprzymierzeńców, którzy zgodzili się przyłączyć do armii mającej na celu wyzwolenie Ammeniru.

"Tropiciel: W tym mieście spotkaliśmy dzielnego człowieka, Wolfgara. Pragnie się do nas przyłączyć."

Okręty zaczęły spływać w dół rzeki mijając skaliste wybrzeża i zdradliwą zatokę pełną syren aż na horyzoncie pojawił się kolejny bastion potępionych - Port Jaignes. Jeśli zwycięstwo w tej prowincji ma być pełne, port ten również musi zostać zdobyty.



Po jego zdobyciu cesarskie wojska ruszyły na południe, wprost na mroczną świątynię Erhog.
Kryjówka nekromantki była dobrze strzeżona, zarówno przez jej nieumarłych sługów jak i demonicznych sojuszników.



Nic jednak nie było w stanie zatrzymać imperialnych przed dokonaniem zemsty za cesarza i ludność Ammeniru uciemiężoną pod jarzmem sekty śmierci. Walka była ciężka jednak wreszcie zemsta dokonała się.



"Znikając pod gruzami walącej się wieży Erhog wykrzyknęła: Spotkamy się jeszcze, psy Wszechojca!"
W ruinach znaleziono antidotum na chorobę Demosthena, które niezwłocznie dostarczono cesarzowi.


Koniec: "Wraz z odejściem Erhog Mrocznej zniknął kult śmierci. Kapłanka zaginęła pod gruzami walącej się świątyni.
Cesarzowi Demosthene'owi dostarczono antidotum, nie przerwało ono jednak milczenia władcy. Pozostał osamotniony w swej wieży pogrążając się w mroku i rozpaczy, osłabiony zdradzieckim atakiem."
_________________


Jam jest Hermes
Który własne skrzydła pożerając
Oswojon zostałem
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   

Podobne Tematy
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
theme by michaczos.net & UnholyTeam
Tajemnice Antagarichu :: Heroes of Might & Magic 1,2,3,4,5,6 Forum