Forum Disciples, Disciples 3 on
 
Forum Disciples, Disciples 3  Najlepsze forum poświęcone rewelacyjnej serii gry Disciples
 FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Regulamin  Zaloguj  Rejestracja   Chat [1]   Discipedia  Download 

Poprzedni temat «» Następny temat
Zimny Kruk - komentarze
Autor Wiadomość
Raven 
Nosferat
Wieczny Bluźnierca



Wiek: 24
Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 770
Skąd: Tar Al'naihme
Wysłany: 2011-08-10, 11:26   Zimny Kruk - komentarze

Poproszę o wasze komentarze i porady jeśli ktoś zdecydował się przeczytać ;-)
_________________


Jam jest Hermes
Który własne skrzydła pożerając
Oswojon zostałem
 
 
 
MachaK 
Barbarzyńca
Mojra Nevendaaru



Wiek: 105
Dołączyła: 27 Maj 2007
Posty: 936
Skąd: Popielisty wschód
Wysłany: 2011-08-10, 12:10   

Pierwsza uwaga - rozdzielaj akapity. Aby oczy się nie męczyły a człek szybciej odnajdywał się gdzie jest.

Rozumiem, że to wstęp do większej awantury. Wstęp sam w sobie zły nie jest, ale widzę kilka perełek. Zdania mniej rozbudowane, używanie nawiasów nie szpeci tekstu (jak to niektórzy sądzą) a i nad interpunkcją przydałoby się popracować. Treść akceptowalna.
_________________
Szaleństwo jest bramą, po której znajduje się nieśmiertelność. Nieśmiertelni mają wgląd na czas i przeznaczenie, a mając wgląd ma się też wpływ. Poddaj się władzy Mojrom, byś się nie rozpadł.
 
 
Raven 
Nosferat
Wieczny Bluźnierca



Wiek: 24
Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 770
Skąd: Tar Al'naihme
Wysłany: 2011-08-10, 12:14   

O akapitach zapomniałem przenosząc tekst i poprawiając go u siebie na kompie. Mój błąd.
_________________


Jam jest Hermes
Który własne skrzydła pożerając
Oswojon zostałem
 
 
 
Vozu 
Mara
The Deergineer



Wiek: 26
Dołączył: 09 Kwi 2008
Posty: 2265
Skąd: Witchwood
Wysłany: 2011-08-21, 23:37   

Raven napisał/a:
W małym, prowincjonalnym miasteczku Vill, upał lejący się z nieba, złotymi strumieniami słonecznego ognia był nie do zniesienia.

Przecinek po "nieba" zupełnie zbyteczny.

Raven napisał/a:
Wszyscy w okół

"Wokół" się pisze razem.

Raven napisał/a:
Łowca przebywał w Vill od dwóch dni jednak już miał go serdecznie dość. I nie chodziło tylko o temperaturę i ponuractwo zamieszkujących go ludzi. Prowincja nie należała do miejsc gdzie na każdym kroku działo się coś nie tyle ciekawego co przykuwającego uwagę. Kolokwialnie mówiąc miasteczko było nudne jak flaki z olejem. Po za przesiadywaniem w karczmie i popijaniem cienkiego, kwaśnego wina nie miał za wiele do roboty.

Ten fragment jest dramatyczny - do niego czytało się fajnie i płynnie, tutaj natomiast pojedyncze zdania kłują strasznie w oczy, aż niemiło patrzeć.

Raven napisał/a:
przy szklaneczce czegoś mocniejszego by lepiej rozmawiało się o interesach zgodził się bez ociągania się.

Przecinek po interesach ci się zjadło. No i te dwa "się" pod koniec nie wyglądają ładnie, można by pomyśleć o ujęciu tego w inny sposób. Przynajmniej wróciły zdania złożone i znów płynie się z tekstem (a, stój, po chwili znowu są pojedyncze :/ )

Raven napisał/a:
pulchna czerwona twarz wycierana co chwila hustką przez jej tłustego właściciela

Uwaga na boku - to niesamowite, że w każdym opowiadaniu fantasy kupiec robiący interesy z bohaterem jest tłusty :-P

Raven napisał/a:
tależyki

Że co proszę?!

Raven napisał/a:
wystrugane przez samego karczmarza co nie zmieniało faktu

Przecinek po "karczmarza".

Raven napisał/a:
uraczył się nalewając sobie trunku do swojego kieliszka po same brzegi i wychylając po chwili jego zawartość

Nie wiem czy dobrze pamiętam, ale raczenie się trunkiem to picie go - ten kawałek zdania jest więc bez sensu - musiałbyś opisać, że nalał sobie po brzegi, uraczył się a potem chuchnął. Bo inaczej to jakiś dziwny twór wychodzi.

Raven napisał/a:
Nie spodziewałby się, że w tej spelunie można dostać tak zacną gorzałkę i zagryzkę. Ale pieniądze otwierają wiele drzwi i możliwości jak rzecze stare porzekadło z Censelt.

Czemu nie przecinek przed "ale?! :/ Raven, bój się Boga...

Raven napisał/a:
brzęczącego posypie się do jego sakwy jeśli on zgodzi się tym zająć

"On" można swobodnie pominąć - zdanie ładniejsze, a wiele domysłu (wcale tak właściwie) nie trzeba.

Raven napisał/a:
Wiedz tylko, że jeśli będzie to tak jak przypuszczam rabuś cmentarny porzucę tę sprawę i radźcie sobie z nią sami.

"tak jak przypuszczam" to wtrącenie. Wtrącenia są bardzo ważne gdy coś piszesz i znajdują się między przecinkami :-P jeden po "to" drugi po "przypuszczam".

Raven napisał/a:
- Pół na pół. - rzekł po chwili ciszy Getrund ujmując to tak jakby mówił coś oczywistego po czym odstawił opróżniony kieliszek na blat.

"Ujmując to tak, jakby(...)"

Raven napisał/a:
- Czterdzieści do sześćdziesięciu - dodał szybko ponownie wystawiając dłoń w stronę rozmówcy chcąc jakby przypieczętować umowę.

"Dodał szybko, ponownie wystawiając dłoń w stronę rozmówcy, chcąc jakby przypieczętować umowę."

Raven napisał/a:
- Nie

A kropka/wykrzyknik gdzie? To ważne.

Raven napisał/a:
szlachcic zaśmiał się nerwowo nadal czekając z wyciągniętą, tłustą dłonią.

"zaśmiał się nerwowo, nadal czekając (...)"

Raven napisał/a:
opuścił zadymioną karczmę pozostawiając

"karczmę, pozostawiając"


Wnioski:
- czyta się bardzo przyjemnie, nie jest to arcydzieło ale jest dobre, może nawet bardzo dobre
- przecinki cie zjadają, zanim się nauczysz je stawiać jak należy, minie trochę czasu
- unikaj kolejek z prostych zdań złożonych, zwłaszcza, gdy złożone da się zrobić bez większego problemu. Ten drugi rodzaj jest znacznie lepszy gdy piszesz coś do poczytania, bo kropka niejako "ucina" myśl, więc za duża ich ilość całkowicie wybija z rytmu

PS. Przepraszam, że tyle czasu zeszło mi z zebraniem się do przeczytania tego.
 
 
Fedra ep Shogu 
Leśny Duszek
Zgniłuszek Tatusiny



Wiek: 24
Dołączyła: 03 Lip 2011
Posty: 177
Skąd: dalece mobilnie
Wysłany: 2011-08-22, 00:51   

"Tytuł wildgrafa był jak najbardziej na miejscu. Oprócz Vill i dwóch wiosek okolica to dzikie, zalesione pustkowie(przecinek) gdzie ze świecą (można) by szukać żywej duszy czy jakiegoś śladu cywilizacji. "

A teraz combos:
"Łowca przebywał w Vill od dwóch dni(przecinek) jednak już miał go serdecznie dość. "
"Prowincja nie należała do miejsc(przecinek) gdzie na każdym kroku działo się coś nie tyle ciekawego co przykuwającego uwagę."
Zgadzam się z Bambim, że te zdania, przy poprzednich złożonych, wyglądają dziwnie i odstają od reszty. Biedne zdania, ulitowałbyś się i posklejał je.

"Po za przesiadywaniem w karczmie" - PO ZA?!

"wybierać te(ten przecinek powinien być tutaj) przy,(<- o właśnie ten) których najmniej "
Aha, mógłbyś czasami zastępować to wymemłane "i" spójnikiem "oraz".

"Dlatego(przecinek) kiedy stary znajomy kupiec,(ten przecinek usuń) zamieszkujący małą(przecinek!) ale całkiem przytulną rezydencję niedaleko ratusza zaproponował mu spotkanie przy szklaneczce czegoś mocniejszego by lepiej rozmawiało się o interesach(przecinek) zgodził się bez ociągania się(usuń się to biedne się)."

"Nawet(przecinek) gdyby Getrund chciał zatrudnić go w roli straszaka lub windykatora(przecinek) w obecnej sytuacji nie miał zbyt wielkiego prawa wybrzydzać. Aby zarobić jakiś grosz i wyjechać z tej głuszy. " - masz pojęcie, że to drugie zdanie jakoś tutaj nie pasuje? A wiesz czemu? No bo, ja się pytam, kto zeżarł orzeczenie?! Wstaw tam Czynił to/Pracował/Harował albo coś w tym stylu. I nie zapomnij o przecinku :-D

"Może nawet opuścić granice i udać się do Censelt lub Aterii?" - jak można opuszczać biedne granice? Może lepiej je przekraczać, co? Ewentualnie opuszczaj tereny. :->


"Popijając mocną, cytrynową wódkę, która zapewne kosztowała majątek o jakim wielu tylko się śniło i zajadając pasztecik zajęczy ze śliwkami kupiec wyłuszczył łowcy całą sprawę. " - bez tego opisu pasztecika bym zapewne nie przeżyła, naprawdę!

"- Mówię Ci (przecinku, czemuś mnie opuścił?)Gelidusie, jak Smoka kocham, że tak było! - pulchna(przecinek) czerwona twarz wycierana co chwila hustką(może chigieniczną, co?!) przez jej tłustego właściciela,(a ten co się tutaj zaplątał? Marsz tam, przecinku, gdzie cię potrzebują!) wpatrzona była w niego(przecinek) gdyż siedział na(czym? na tyłku? weź no usuń stąd lepiej spację, Rav!) przeciwko(przecinek) zagryzając ostatni kieliszek. " - świetnie to zabrzmiało. Smaczny chociaż ten kieliszek był?

"Dwóch mężczyzn dzielił tylko stary, karczemny(o takim stole jeszcze nie słyszałam, jak drzewa kocham) stół(przecinek) brudny od niezliczonych ilości wylanych nań win i innych tutejszych sikaczy."

"Drewniane tależyki,(Rav, włącz sobie autokorektę w przeglądarce, ja Cię proszę) łyżki i szpikulce wyglądały(przecinek) jakby zostały wystrugane przez samego karczmarza(przecinek) co nie zmieniało faktu, że okazywały się przydatne i nie były jeszcze przeżarte(jak sztućce mogą być przeżarte? prędzej zużyte, przeżarte to mogą być Twoje gatki przez mole + przecinek albo zmień to i na oraz) i zbrązowiałe(zbrązowiałe drewno? ot, zagwozdka) od długiego używania. "

"- Tak, tak. Wybacz... ale to(przecinek) co ci powiedziałem(przecinek) w ogóle nie robi na tobie wrażenia? - głos Gertrunda w ogóle nie pasował do jego zewnętrznego wyglądu. Był zadziwiająco miękki i przyjemny. "

"- Dlaczego miałoby robić? Zwykły trupojad zapewne zalęgł się wam na cmentarzysku. Zamiast siać panikę i ciągnąć tą(tę) sprawę przez tyle czasu mogliście spisać kontrakt, wynająć jakiegoś najemnika co by(może lepiej coby? tak mi się z Geralcikiem kojarzy, jeśli rozumiesz aluzję) ghula utłukł i żyć długo(przecinek) i szczęśliwie(przecinek) dopóki nie nadszedł (usuń spację)by jakiś przemarsz wojsk(przecinek) i zrównał wasze kochane Vill z ziemią. - uraczył się nalewając sobie trunku do swojego(no serio, myślałam, że mojego!) kieliszka po same brzegi i wychylając(wychylił, wychylając tutaj w zupełności nie pasuje) po chwili jego zawartość(przecinek) co skwitował chuchnięciem oznaczającym uznanie jego walorów smakowych i zawartości procentów." - Rav, zrób coś z tymi dialogami, bo nie wydolę. Elokwencija tego pana zwala mnie z nóg.

"Ale pieniądze otwierają wiele drzwi i możliwości(przecinek) jak rzecze stare porzekadło z Censelt." - głębokie to porzekadełko.

"Kupiec przyglądał się temu spokojnie mnąc w palcach wydatnego wąsa, czekając aż jego rozmówca skończy pić." - brzydko to brzmi. Kupiec przyglądał się temu spokojnie i, mnąc w palcach wydatnego wąsa, oczekiwał, aż jego jego rozmówca skończy pić.

"- Przecież mówiłem Ci, że żadne ze zwłok nie były nadjedzone czy nie nosiły na sobie choćby śladów dobierania się do nich przez ghule! Stróże cmentarni zwykłego trupojada też nie zlękliby się tak łatwo. Nie raz jakiegoś przegonili siekierami i pałkami.(<- wywal kropkę) - skwitował. " - o jak miło, zwrot grzecznościowy z wielkiej litery! Do mnie się ten pan zwraca? No chyba nie. W dialogach nie rozpoczynamy ich wielką literą.

"- Wychodzi na to, że mieli więcej szczęścia niż rozumu(kropka) - (Ł)łowca uśmiechnął się pod nosem(kropka) - Gdyby trafili na coś groźniejsego(on chyba trochę sepleni, prawda?) niż kulawy ghul(przecinek) zapewne skończyliby jako posiłek. "

"- Może i tak... - Gertrund zbył to wzruszeniem ramion(przed aż stawiamy przecinek) aż zakołysało mu się brzuszysko(przecinek) opięte bogato zdobioną szatą,(a ten usuń) do tego stopnia, że wydawało się, że(że... że... żelbeton) guziki zaraz wystrzelą(przecinek) niczym salwa bełtów z kuszy.(salwa bełtów z jednej kuszy? nono, tego jeszcze nie było)
- Mówisz, że nie zauważyli nikogo,(przenieś ten przecinek...) ani człowieka(...w to miejsce) ani ghula? "

"Otyły człowiek po raz kolejny ocierał twarz z potu kiwając na potwierdzenie. Jego rozmówca pocił się niemiłosiernie jednak litry wylewanych na siebie i ubrania perfum tłumiły kwaśny odór potu. " - potu, pocił się, potu. (Głu)poty wręcz.

"Gelidus do tej pory był w szoku, że nogi wielmoży są jeszcze w stanie unieść jego własny ciężar. " - mało ten Gledius rzeczy widział, najwyraźniej. Lepiej by brzmiało "ciężar jego ciała".

"- Wszystko zaczęło się miesiąc temu, kiedy pochowano córkę Fergarda, miejscowego szlachetki - dodał(przecinek) chowając i tak przepocony już kawałek drogiego materiału za zdobiony pas. " - Fiona wersja 2.0?

"- Wildgraf postanowił przyznać sporą sumkę temu(przeeecinek) kto problem rozwiąże. W końcu nie wszyscy będą gotowi zająć się tym problemem. Zawodowców u nas ze świecą szukać - szlachcic uśmiechnął się ledwo zauważalnie pod wąsem. " - A co w tym takiego zabawnego? Foltest miał podobne pomysły!

"Niewprawny(a może od razu niepoprawny? niewprawiony raczej) rozmówca nie(spacjo, dlaczegoś nas opuściła?)doszukał(aha, tutaj cię mam!) by się w jego głosie lekkiej kpiny." - szukał i szukał ten niewprawny rozmówca.

"Na(spacja)szczęście łowcy czarownic byli wprawieni w czytaniu z ludzkich słów tego(przecinek) co strali(struli?) się ukryć uśmiechem i uprzejmością." - oho, widzę odskocznię od Wiedźminlandu! Łowcy czarownic i uśmiech!

"Może i kupiec był otyły(przecinek) ale nie można było zarzucić mu ociężałość umysłu." - był tak otyły, łasuch, że zeżarł przecinek ze zdania? ;-)

"Gelidus wiedział, że Getrund odstawia całe to przedstawienie i stara się zainteresować tą sprawą(kogo? siebie samego? + przecinek) ponieważ coś okrągłego i brzęczącego posypie się do jego sakwy jeśli on zgodzi się tym zająć. "

"- Osiemdziesiąt smoków. " - a gdzie on te bydlęta schowa, do sakiewki?!

"- A zatem (przecinek)Getrundzie(tutaj też) rzucę na tą sprawę okiem. I tak miałem zostać w waszej mieścinie jeszcze kilka dni przed dalszą podróżą(lepiej by brzmiało: nim ruszę w dalszą drogę). - (G)grubas wstał zadziwiająco szybko jak na swą posturę i dziękował wylewnie ściskając mu dłoń swoimi tłustymi i wilgotnymi od potu.(aż się boję zapytać czym wilgotnym i śliskim ściskał mu dłoń. Ewentualnie, abym nie miała już brzydkich przypuszczeń, radzę Ci wstawić przecinek po "swoimi") - Łowca szybko wyrwał się z uścisku krzywiąc lekko(i kropka) - Wiedz tylko, że jeśli będzie to(przecinek) tak jak przypuszczam(przecinek) rabuś cmentarny (przecinek)porzucę tę sprawę i radźcie sobie z nią sami. Wtedy to(to, to... piesek Toto? + wstaw jakieś orzeczenie typu będzie) sprawa straży miejskiej. "

"- Tego się spodziewałem(przecinek) rozmawiając o tym z zawodowcem. - (W)wypili jeszcze po kieliszku cytrynówki i zagryźli pasztecikami. " - cytrynówka rzeczywiście ma wiele walorów, hłe hłe...

"- Pół na pół.(sprzątnij stąd tego okruszka) - rzekł po chwili ciszy Getrund(przecinek) ujmując to tak(przecinek) jakby mówił coś oczywistego(Getrund znowu zeżarł przecinek) po czym odstawił opróżniony kieliszek na blat. "

"- Nie ma mowy. Za zainteresowanie mnie tą sprawą na pewno ktoś obiecał ci jakąś sumkę i sypnie jakimś groszem. " - usuń jakąś/jakimś.

"- Czterdzieści do sześćdziesięciu(nareszcie!) - dodał szybko(przecinek) ponownie wystawiając dłoń w stronę rozmówcy(przecinek) chcąc jakby przypieczętować umowę. " - zmień kolejność słów "chcąc" i "jakby". Ewentualnie zastąp pierwsze wyrazem"chciał".

"- Nie(on coś oznajmia, krzyczy czy pyta? bo znaku brak)"

"- Niech stracę, trzydzieści pięć dla mnie - szlachcic zaśmiał się nerwowo(z nerwów też pewnie pochłonął przecinek) nadal czekając z wyciągniętą, tłustą dłonią."

"Łowca czarownic ubrał swój kapelusz(przecinek) po czym opuścił zadymioną karczmę(przecinek) pozostawiając Getrunda z głupkowatą miną, wpatrzonego w miejsce, w którym jeszcze przed chwilą stał." - on ubrał ten kapelusz w sukienkę czy co? Włożył/założył/umieścił na czerepie/zjadł "swój kapelusz" raczej.


Ogółem może być, chociaż zajeżdża mi mocno Sapkowskim. I zakończenie jakieś takie niewyraźne, kulawe, powiedziałabym wręcz. Ale pisz dalej, tragedii nie ma. :-P
Aha, i dawno nie widziałam tak głupich imion, niemieckie czy jak? :D
 
 
 
Raven 
Nosferat
Wieczny Bluźnierca



Wiek: 24
Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 770
Skąd: Tar Al'naihme
Wysłany: 2011-08-22, 09:54   

Vozu, konkretnie, jasno i na temat. Dzięki ;-)

Fedra, dzięki za wytknięcie błędów interpunkcyjnych z taką dokładnością. Wiele rzeczy jednak, których się przyczepiłaś jest poprawnych. Jak na przykład "karczemny stół". Nie słyszałaś takiego określenia?
Czasami nie wiem też czy czepiałaś się słówek dla samego czepiania czy dlatego bo faktycznie coś z nimi nie trybiło. Wygląda raczej na to pierwsze boś mała, złośliwa Fedra :-P
Interpunkcja od zawsze u mnie leżała stąd tyle błędów. Zapewne jak znajdę chwilę pobawię się w Edytkę i będę poprawiał tekst.
_________________


Jam jest Hermes
Który własne skrzydła pożerając
Oswojon zostałem
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   

Podobne Tematy
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
theme by michaczos.net & UnholyTeam
Tajemnice Antagarichu :: Heroes of Might & Magic 1,2,3,4,5,6 Forum