Forum Disciples, Disciples 3 on
 
Forum Disciples, Disciples 3  Najlepsze forum poświęcone rewelacyjnej serii gry Disciples
 FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Regulamin  Zaloguj  Rejestracja   Chat [1]   Discipedia  Download 

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: Vozu
2012-08-13, 15:56
Kącik Filozoficzny
Autor Wiadomość
Arosal 
Bandyta



Wiek: 27
Dołączył: 09 Cze 2008
Posty: 873
Skąd: Wolsztyn
Ostrzeżeń:
 3/3/6
Wysłany: 2011-05-29, 12:15   Kącik Filozoficzny

Tak się to zaczęło...

"...bo świat jest czarno biały i tylko nam zdaje się być szary
słabi jesteśmy i lubimy się tłumaczyć..."


Kopia rozmowy z SB ma tutaj stanowić materiał do dalszej dyskusji:

[Dzisiaj 9:46] MachaK: Gdyby świat był czarnobiały to byłoby fajnie - w "Ogniem i Mieczem" Skrzetuski na początku książki wiedziałby, że nie należy ratować Chmiela bo będzie wielka zawierucha. Niestety, ale świat jest szary i cholera ich wie, czy jak dam komuś drobniaki to nie kupi za to noża i nie zabije jakiegoś mego krewnego.

[Dzisiaj 9:49] MachaK: I jak to ocenić? Danie jałmużny jest niby dobre, ale nieświadomie przyczyniłam się do morderrstwa. Albo sprawa donosów - czy można donieść na policję miejsce ukrycia groźnego przestępcy, kiedy ów jest moim krewnym? Z jednej strony - solidarność i lojalność wobec krwi, z drugiej - chęć by prawo było prawem.
[Dzisiaj 9:50] MachaK: I co? Jesteś w stanie jednoznacznie powiedzieć "Tak, doniósłbym na swego brata, bo to i tamto"?

e [Dzisiaj 10:14] Arosal: "cholera ich wie, czy jak dam komuś drobniaki to nie kupi za to noża i nie zabije jakiegoś mego krewnego." białym nazywamy dobro, kupić nóż i kogoś zabić to zło, on staje przed wyborem robi to lub nie

e [Dzisiaj 10:18] Arosal: czy można donieść na policję miejsce ukrycia groźnego przestępcy, kiedy ów jest moim krewnym?" to problem moralny dobry do omówienia, krewny miał wybór, musiał zabijać? kraść ? cóż bywa, że tak, przynajmniej jego zdaniem... człowiek nie rodzi się zły, jest tylko słaby. Ilu umarło z honorem nie łupiąc i nie mordując by przeżyć, z kolei ilu przetrwało dzięki ludzkiej krwi... którzy zasługują na pamięć, tą tak zwaną nieśmiertelność?

[Dzisiaj 10:23] MachaK: To raczej ja mam wybór - jak nie mam kontroli nad innymi to nie powinnam dawać innym możliwości czynienia zła. Jednak wtedy zostanę oskarżona jako "znieczulica" czy "apatyczka" czy co innego wymyślą. Jak ktoś nieświadomie doprowadzi do śmierci kogoś to i tak wymiar sprawiedliwości traktuje owego jako przestępcę. Czy czasem rodzice nie ponoszą odpowiedzialności za to, że dzieci są jakie są? Bo gdyby nie owi to by dzieci mogłyby pójść inną drogą.

[Dzisiaj 10:24] MachaK: Mam psa, ale nie mam nad nim kontroli, zatem jak puszczę go z łańcucha to wina będzie ciążyć na mnie. Analogicznie jest z ludźmi.

e [Dzisiaj 10:26] Arosal: oczywiście, że dobrze tak mówić siedząc w ciepełku, prawda jest jednak taka, że prędzej czy później spotka to każdego z nas. Zawsze mamy wybór. Lepszym przykładem MachaK było by tutaj podanie człowieka wychowanego w patologii bez wzoru i szansy na zmianę stosunku... to jest problem gdy dookoła jest tylko ból i czerń
e [Dzisiaj 10:27] Arosal: o nie zauważyłem Cie :P

e [Dzisiaj 10:28] Arosal: "Dis był oryginalny i miał zaskakującą fabułę. Było pełno zwrotów akcji." zależy jak dla kogo, mnie tam niewiele zaskoczyło
[Dzisiaj 10:31] MachaK: Wybór jest iluzją, ponieważ to co wybierzesz jest zdeterminowane przez to jak, gdzie i przez kogo_co zostało się wychowanym, jakie miało się doświadczenie etc. Gdyby zresetować wszechświat to by wszystko potoczyłoby się tak samo jak teraz. Bo tutaj mamy taki uporządkowany chaos - wszystko niby dzieje się samo przez się, ale tak naprawdę to działanie jest takie, jakie być powinno.

e [Dzisiaj 10:31] Arosal: masz psa i nie masz nad nim kontroli? dlaczego go spuszczasz z łańcucha wiedząc, że coś jest nie tak?

[Dzisiaj 10:31] MachaK: Dlatego np. ja twierdzę, że niezależnie od ekipy to by D3 nie byłoby takie jakie jest

[Dzisiaj 10:33] MachaK: Buahaha! Widać, żeś młody i z miasta. Idź do starszych ze wsi i spytaj się, jak spuszczano psa z łańcucha, aby przegonić szabrowników, psuedopartyzantów czy niektórych partyjnych.

e [Dzisiaj 10:34] Arosal: chyba nie osiągniemy porozumienia :P
[Dzisiaj 10:42] Raven: Ale pierdoły piszecie... Człowiek o ile jest istotą inteligentną zawsze ma wolny wybór. Nie kreuje go otoczenie, wychowanie etc, kreuje się sam. Sam podejmuje decyzję jaki chce być.

[Dzisiaj 10:44] Raven: Człowiek pracuje nad sobą przez całe życie, potrafi zahamować nieporządane zachowania itp. Nie jesteśmy zwierzętami, potrafimy się kontrolować...

[Dzisiaj 10:52] MachaK: Jeżeli kreujesz się sam to sam sobie zmień przynależność cywilizacyjną, byś pasował do cywilizacji np. Bramińskiej.

[Dzisiaj 10:53] MachaK: Oczywiście nie jesteś w stanie tego zrobić, ponieważ przynależność cywilizacyjna jest jednorazowa. Myślisz, że masz wolność myślenia, ale to że tak myślisz jest zdeterminowane przez wszechogarniającą ideologię wolnościową i miłego, przyjaznego człowieka

[Dzisiaj 10:58] MachaK: Niestety, ale prawda jest taka, że "Jakiego mnie Boże stworzyłeś takiego mnie masz" i nic z tym nie zrobisz. Urodziłeś się jako murzyn w kraju ogarniętym wojną domową? To nie ważne jakbyś się starał zawsze będziesz miał lęki i stereotyp myślenia jak obywatel 4 świata. Żyłeś w luksusach i delicjach, jak rozpuszczony bahor bez kontaktu z rzeczywistością? To do końca życia będziesz miał taki nierealny tok myślenia.

[Dzisiaj 11:04] Raven: Czy mi chodziło o zmiany cywilizacyjne? Nie...

[Dzisiaj 11:06] Raven: Po za tym nadal piszesz pierdoły MahaK. Ludzie nad sobą pracują np człowiek niesmiały stara się nabrać śmiałości w stosunku do innych ludzi.

[Dzisiaj 11:07] Raven: Murzyn w kraju ogarniętym ogniem? Ma wybór, uciec albo przyłączyć się do jednej z walczących stron. Jeśli ucieknie to zapewne będzie pokojowym człowiekiem gdyż nie chce by takie rzeczy jak u niego działy sie gdzie indziej.

[Dzisiaj 11:08] Raven: Pewnie miałby lęki co tylko pogłębiłoby jego determinację. Starałby się pomóc swoim rodakom, którym uciec się nie udało.

e [Dzisiaj 11:08] Arosal: Raven potwierdzasz moje słowa

[Dzisiaj 11:10] Raven: A to, że tak myślę MahaK nie jest zdeterminowane żadną światową ideologią miłego człowieka sra-ta-ta-ta. Wręcz przeciwnie, ludzi, którzy myślą jak ja jest cholernie mało. Przynajmniej jeśli zgłębić się w szczegóły ukryte głębiej.

[Dzisiaj 11:11] Raven: "Jakiego mnie Boże stworzyłeś takiego mnie masz" w takim razie po co walka z chorobami, niedoskonałościami, mutacjami u noworodków? Niech umierają albo żyją jako dziwolągi...

e [Dzisiaj 11:12] Arosal: poprawka Raven, źle rozumiane... Bóg tworzy twoje wnętrze, ciało to dzielo matki i ojaca a na to juz nie mamy wpływu

[Dzisiaj 11:12] Raven: Zauważ też, że jeśli ktoś żyje od urodzenia w luksusie po pewnym czasie mu sie on nudzi. Staje się albo takim "dyktatorem" albo próbuje poznać życie "za kurtyną pieniędzy"

[Dzisiaj 11:17] Raven: O wnętrzu też pisałem. Słyszałeś o tym, że dzieci bardzo wrażliwe i płaczliwe w latach dziecięcych są bardzo odporne i niezależne psychicznie w dorosłym życiu? To jest zmiana.
[Dzisiaj 11:20] MachaK: Jeżeli nie
masz wpływu na przynależność cywilizacyjną to nie masz wpływu na nic. Poczytaj sobie prace Koniecznego o cywilizacjach. Bo cywilizacja to nie wielkie Monastery, ale to jak myśli, zbiór niepisanych norm etc. całego społeczeństwa. Zatem kiedy ktoś przynależy do cywilizacji np. żydowskiej nie jest za nic w świecie przejść do cywilizacji bizantyjskiej. Można spróbować dokonać temu na jakimś pokoleniu, które nadejdzie, ale nie na tym, które jest.
e [Dzisiaj 11:21] Arosal: ale kto tu neguje istnienie ewolucji i zmian?

e [Dzisiaj 11:23] Arosal: MachaK to skrajne podejście... "Żyłeś w luksusach i delicjach, jak rozpuszczony bachor bez kontaktu z rzeczywistością? To do końca życia będziesz miał taki nierealny tok myślenia." wrzucasz wszystkich do jednego worka a to błąd, było by tak jak mówisz gdyby nie pewne wzorca "świat poza twoim światem" jeśli nie mamy doczynienia z egocentrykiem zaślepionym wygodą można mówić o pewnych zmianach w sposobie myślenia

[Dzisiaj 11:24] MachaK: Mówisz, że to jak myślisz nie jest zdeterminowane przez żadne sra-ta-ta-ta. Jesteście jednak młodzi nieustannie od młodego bombardowani, że demokracja, prawa człowieka, system polityczno-prawny północnego atlantyku to szczyt możliwości i wszyscy powinni do tego dążyć. I co? Nie to na was żadnego wpływu? To może 40 lat realnego socjalizmu nie miało żadnego wpływu na tok myślenia współczesnych kilkudziesięciolatków? Oni dalej myślą tokiem socjalistycznym.

[Dzisiaj 11:24] Raven: MahaK Ty żyjesz w swoim świecie... Jeśli urodziłem się Żydem to jedyna ideologia jakiej nie mógłbym wyznawać to tylko nazizm ale to wyłącznie ze znanych wszystkim powodów.

[Dzisiaj 11:25] Raven: Jeśli jestem Murzynem nie mogę być członkiem kuklux clanu...

[Dzisiaj 11:25] MachaK: Aro - to jest uogólnienie, bo inaczej bym rozsadziła gadajpudło gdybym miała dokładnie pisać co, kto, jak, gdzie, kiedy, ile, po co, kiego itd

e [Dzisiaj 11:25] Arosal: zadam pytanie, czy chcecie przeniść tą dyskusję do kąta filozoficznego?

e [Dzisiaj 11:26] Arosal: bo mamy juz fundament

[Dzisiaj 11:26] Raven: A to co piszesz MahaK ni jak sie ma do tego pisałem ja...

[Dzisiaj 11:27] Raven: Przenieśmy, bo pisanie tutaj mnie irytuje...

[Dzisiaj 11:28] MachaK: Raven - dalej nie rozumiesz, boś nawet nie przejrzał w internecie co Konieczny pisze o cywilizacjach. Zatem to, coś napisałem to jest śmiech na sali. Żyd może być nazistą, bo były przypadki kiedy to się okazało że jakiś neonazista ma głębokie żydowskie korzenie. A coś takiego jak połączenie bolszewizmu i nazizmu to też może nie możliwe? A o narodowym bolszewiźmie to słyszał? A widzisz...

[Dzisiaj 11:29] MachaK: Raven, ale to ty wpadłeś jak ja z Arosalem pisałam, więc to twoje pisanie nijak ma się do tego co my pisaliśmy - twój błąd nie nasz ;p

[Dzisiaj 11:29] Raven: Najpierw piszesz o Żydzie naziście a potem podajesz przykład neonazisty, który ma żydowskie korzenie... No coment...
[Dzisiaj 11:30] MachaK: Ja tam pisać nie będę, bo bojkotuję ten pomysł. Pisać o tym mogę tutaj, w gadajpudle bo nie da się tutaj nic przerabiać.

[Dzisiaj 11:31] Raven: Dopisałem tylko co ja myślę o tym co wy pisaliście.

[Dzisiaj 11:31] MachaK: W Prawie Mojżeszowym jak ktoś urodził się z matki żydówki to jest Żydem do końca życia i nic z tym nie zrobi.

[Dzisiaj 11:31] Raven: Ide coś zjeść...

[Dzisiaj 11:33] MachaK: Zatem mając żydowskie korzenie można być właściwie Żydem. Skąd wiem? Bo w przeciwieństwie do was podróżowałam dużo po świecie i miałam kontakt z różnymi ludźmi, poglądami, wizjami etc. I spotkałam też kilku rabinów i wiem, a wy nie. ;p
[Dzisiaj 11:40] Raven: Nie podoba mi sie stwierdzenie "w przeciwieństwie do was". Znasz mnie albo Arosala osobiście? Wiesz, że nie podróżowaliśmy nigdzie ani razu?

[Dzisiaj 11:42] MachaK: Phi, jesteście młodzi, wasze doświadczenie jest jak pył co do mojego

[Dzisiaj 11:44] MachaK: Zwłaszcza, że nie mieliście bezpośrednio do czynienia z realnym socjalizmem, o wojnie nie mówiąc
[Dzisiaj 11:45] Raven: Kolejna rzecz, która mi sie nie podoba. "Ja jestem starszy więc wiem od was więcej boście gówniarze"... Obrzydlistwo.

[Dzisiaj 11:46] Raven: Przeżyłaś wojnę MahaK? Którą?

[Dzisiaj 11:50] MachaK: Pisałam na forum w którym roku się urodziłam? Pisałam. To możesz się domyśleć

[Dzisiaj 11:51] Raven: To chyba ja tego nie widziałem.

[Dzisiaj 11:52] MachaK: 1933 rok

[Dzisiaj 11:53] MachaK: Nie podoba ci się dominacja starszyzny względem młodzieży - jesteś więc zwolennikiem pejdokracji? By dziecinaria decydowała o losach państwa? Wybacz bardzo, ale to dzieci nie nadają się do podejmowania ważnych decyzji. Zawsze to starszyzna miała głos znaczący (resztkami tego jest senat u nas na zachodzie)

[Dzisiaj 11:58] Raven: Nie nie chce żeby dziecinaria rządziła państwem tylko irytują mnie stwierdzenia jakich użyłaś wcześniej.

[Dzisiaj 11:58] Raven: Jeśli chcesz pokazać, że masz więcej doświadczenia w jakiejś dziedzinie to to zrób to sensownie a nie "jestem starsza wiec mam racje"
Ostatnio zmieniony przez Vozu 2012-08-13, 15:55, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Arosal 
Bandyta



Wiek: 27
Dołączył: 09 Cze 2008
Posty: 873
Skąd: Wolsztyn
Ostrzeżeń:
 3/3/6
Wysłany: 2011-05-29, 12:23   

Powiem tak... co do doświadczenia życiowego, każdy z nas ma własne. Nie znam życia od strony MachaK ani od strony Ravena, wiem że każdy inaczej pojmuje rzeczywistość, w inny sposób tłumaczy sobie zachodzące w niej zmiany. Nie możemy uznawać, że wiek świadczy o nieomylności poglądów. Fakt jest taki, że te wypracowujemy w ciągu całego swojego życia, ale co ważne, warto zwrócić uwagę, że u każdego podążają one w innym kierunku i nigdy nie będą identyczne...
 
 
Raven 
Nosferat
Wieczny Bluźnierca



Wiek: 25
Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 771
Skąd: Tar Al'naihme
Wysłany: 2011-05-29, 12:31   

Wypracowujemy je w ciągu całego swojego życia co nie znaczy, że 100 letni człowiek jest już nieomylny. Człowiek mający lat zaledwie 25 może w ciągu swojego życia mógł doświadczyć życia więcej niż ten człowiek żyjący przez całe stulecie. Ale nie o to mi chodziło na SB.
_________________


Jam jest Hermes
Który własne skrzydła pożerając
Oswojon zostałem
 
 
 
Arosal 
Bandyta



Wiek: 27
Dołączył: 09 Cze 2008
Posty: 873
Skąd: Wolsztyn
Ostrzeżeń:
 3/3/6
Wysłany: 2011-05-29, 12:35   

Tu jest miejsce gdzie MachaK może uzasadnić i przybliżyć nam swoje prawidła, niestety nakłonić jej nie moge... nie mam jak się odonieść bo najzwyczajniej mi nie odpisze.

Zgadzam się z tobą w pełni Raven.

MachaK napisał/a:
Jeżeli nie masz wpływu na własną przynależność cywilizacyjną to tak naprawdę nie masz wpływu na swoje decyzje. Cywilizacja to schemat myślenia wielkich zbiorowości. Jeżeli nie masz wpływu na schemat ogólny to tym bardziej nie masz wpływu na schemat szczególny. Przecież to jest ze sobą powiązane....


Uważasz to za schemat, a ja za planszę na którą zrzuca nas los by stoczyć walkę z zastanymi realiami. Są ludzie którzy zmieniają swiat i choć według Dostojewskiego nowe ideologia rodzą się we krwi z czym można się w pełni zgodzić, ludzie którzy osiągną coś takiego zasługują na pamięć.
Ostatnio zmieniony przez Arosal 2011-05-29, 21:59, w całości zmieniany 7 razy  
 
 
Raven 
Nosferat
Wieczny Bluźnierca



Wiek: 25
Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 771
Skąd: Tar Al'naihme
Wysłany: 2011-05-29, 12:43   

Bo życie pomimo różnic długości może zawierać więcej lub mniej treści niosących naukę wpływającą na człowieka.

Wracając do tego co pisała MahaK - tam gdzie się człowiek urodził i w jakich warunkach wychował nie ma na to wpływu.
_________________


Jam jest Hermes
Który własne skrzydła pożerając
Oswojon zostałem
 
 
 
Arosal 
Bandyta



Wiek: 27
Dołączył: 09 Cze 2008
Posty: 873
Skąd: Wolsztyn
Ostrzeżeń:
 3/3/6
Wysłany: 2011-05-30, 09:44   

Historyczny już spór nauki i wiary. Co o nim sądzicie? Czy ma sens?

PS: Podobny temat pokazywałem już adminom, nie wyrazili sprzeciwu tak więc nie ma się czego obawiać.
 
 
Elendu 
Leśny Duszek
driada



Wiek: 29
Dołączyła: 21 Gru 2009
Posty: 158
Skąd: zewsząd
Wysłany: 2011-05-30, 10:37   

To zależy od podejścia. Osoby wierzące mogą wykazywać skrajne poglądy, które kłócą się z nauką. Przykładem jest wiara w kreacjonizm, którą osobiście spotkałam u kilku osób. Z kolei wśród miłośników nauki może wystąpić pogląd, według którego wszystko jest dziełem przypadku i nie ma żadnego związku z siłami nadprzyrodzonymi, a wszystko da się wyjaśnić naukowo, co najwyżej nie znamy jeszcze metody zbadania danego zjawiska. Pogląd pozwalający pogodzić te dwa stanowiska leży gdzieś pośrodku, często jednak wiąże się z dualistycznym spojrzeniem na otaczający nas świat. Nie jest to pogląd łatwy do osiągnięcia i utrzymania, a zwłaszcza do obronienia
 
 
 
Arosal 
Bandyta



Wiek: 27
Dołączył: 09 Cze 2008
Posty: 873
Skąd: Wolsztyn
Ostrzeżeń:
 3/3/6
Wysłany: 2011-05-30, 12:22   

Powiem tak, na chwilę obecną Bóg chrześcijański maluje się jako postać nienawidząca skrajności.
Biorąc pod uwagę teorię Darwina, która rzekomo kłóci się z chrześcijańskim opisem początków ludzkości można dojść do wniosku, że podania takie jak Adam i Eva, świat w ciągu siedmiu dni itp. są niedorzeczne. Zdaje się jednak, że pomija się charakter owych tekstów. Przypowieści biblijne to nic innego jak symbole i archetypy, coś co ma odnosić się do całokształtu, a nie być historycznym sprawozdaniem.

Teraz kwestia zjawisk nadprzyrodzonych. Jeśli chodzi o takie to cóż, wiadomo że mnich jest w stanie podczas medytacji przetrwać rok bez jedzenia czym tłumaczy to sobie nauka tego nie wiem, natomiast pewny jestem jednego, że stwierdzenie "nadprzyrodzony" to coś niedorzecznego. Nie istnieje coś takiego jak magia, (pierwotnie zwana gnozą błąd). Sama wiara chrześcijańska uważa podobne zjawisko za zaprzeczenie, działania wbrew idei Boga. Wszelkie cuda które wielu tłumaczy zwykłymi zjawiskami pogodowymi czy też innymi argumentami związanymi z biologią, geologią czy psychologią. Tłumaczenie tego typu zjawisk jest jedynie potwierdzeniem ich istnienia, chrześcijański Bóg nie działa za pośrednictwem zjawisk nadprzyrodzonych lecz własnego dzieła.

Idąc dalej...

Wczoraj na SB miała miejsce ciekawa dyskusja, którą niestety nie każdy potrafił docenić.
Otóż zaprezentowana została idea według której świat miałby działać na zasadzie z góry ustalonego schematu. Idąc głębiej w tym kierunku, można by to potwierdzić biblijnymi przypowieściami. Archetypy i symbole, wzorce ludzkich zachowań. Szczególnie symbole takie jak wieża Babel mogą mieć coś wspólnego z teorią owego schematu, a raczej toru po którym wszystko sunie. Można by stwierdzić, że Biblia zawiera kod, coś co powinniśmy rozszyfrować, albo wręcz przeciwnie nie jesteśmy w stanie tego odpowiednio zinterpretować gdyż dla każdego tekst musi, powtarzam musi oznaczać coś zupełnie innego. Skłania nas to ku teorii Woltera, który uważał, że świat został nakręcony niczym zegar, spokojnie dążący do swojego końca, pomijam już dalszy fakt mówiący o tym że Bóg pozostawił go samym sobie do momentu kulminacyjnego.

Wysuwają się naprzeciw dwa stwierdzenia, albo rzecz związana z sensem i początkiem jest na tyle skomplikowana byśmy nawet nie starali się jej rozwikłać bo kluczem jest samo życie i każda jego najdrobniejsza cząsteczka, albo sami sobie to komplikujemy tworząc spory i kłótnie nie mające najmniejszego sensu.

Do czego zmierzam i jaki to ma związek ze sporem pomiędzy nauką i wiarą...

Chodzi przede wszystkim o sens tego sporu, o niemające uzasadnienia podziały i dziecinne próby nagięcia jednego i drugiego, nie zauważa się przy tym tego, iż obydwie strony pracują na jednekowym płótnie.
Ostatnio zmieniony przez Arosal 2011-12-07, 12:34, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Wisz 
Weteran


Dołączył: 25 Sty 2009
Posty: 732
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2011-05-30, 13:11   

A dlaczego Aro w tym temacie odnosisz się jedynie do chrześcijaństwa? Dalej, poprzez zaprzeczenie zjawiskom, które wychodzą poza nasze niewielkie pojęcie o świecie i nazywane są nadprzyrodzonymi, sam zaprzeczasz podstawom chrześcijaństwa, do których wcześniej się odnosisz. Bo zmartwychwstanie, cudów itd raczej nie potwierdzisz naukowo. Zaś z pojęciem gnozy ten dowaliłeś z tym pierwotnym, skoro termin odnosi się do późnego antyka i średniowiecza.
_________________
Piszę poprawnie po polsku.
 
 
Arosal 
Bandyta



Wiek: 27
Dołączył: 09 Cze 2008
Posty: 873
Skąd: Wolsztyn
Ostrzeżeń:
 3/3/6
Wysłany: 2011-05-30, 14:24   

Dobrze, że pytasz, mam tylko nadzieję, że to nie bulwers na moje indywidualne poglądy lecz chęć uzyskania wyjaśnienia. Magia i zjawiska nadprzyrodzone - w przypadku tych stwierdzeń przyjąłem stanowisko negujące ich istnienie, a jeśli już miały by mieć miejsce nie mogą pochodzić od Boga. Źle pojmujesz mój zamysł, zjawiska nadprzyrodzone połączyłem z magią czymś co nie zgadza się z ładem, cuda czyli to co opisuje Biblia określiłem jako zjawiska mające dla każdego z nas stanowić czy tez oznaczać coś innego (przesłanie). Ogólnie nie zauważyłeś tego na co zwróciłem uwagę, na bezsensowne próby udowadniania czegokolwiek i wprowadzanie niepotrzebnych podziałów.

Arosal napisał/a:
"Wszelkie cuda które wielu tłumaczy zwykłymi zjawiskami pogodowymi czy też innymi argumentami związanymi z biologią, geologią czy psychologią. Tłumaczenie tego typu zjawisk jest jedynie potwierdzeniem ich istnienia, chrześcijański Bóg nie działa za pośrednictwem zjawisk nadprzyrodzonych lecz własnego dzieła."


Odnoszę się tylko i wyłącznie do samego chrześcijaństwa celowo, uważając, że twórca jest tylko jeden, a jego imię nie ma większego znaczenia, nie na darmo widać podobieństwa pomiędzy poszczególnymi religiami. Jeszcze w ramach wyjaśnienia dlaczego coś nadprzyrodzonego nazwałem niedorzecznym, mało o tym napisałem i być może to mój błąd. Kiedyś takimi zjawiskami nazywano zwykłe pogodowe anomalie, później przybrały one bardziej fantastyczny charakter, zauważ, że nie wymieniłem zmartwychwstania Chrystusa, które jest bez wątpienia przełomowe, stwierdzenie, które być może wywołuje twoje zgorszenie odnosi się do wszystkiego co nie jest objęte wiarą, a opiera się tylko na manipulacji... tu można przeskoczyć na kolejny pokrewny dział związany z osobowym dobrem i złem.

PS: Stfu.. gnoza to źle dobrane pojęcie...
 
 
Raven 
Nosferat
Wieczny Bluźnierca



Wiek: 25
Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 771
Skąd: Tar Al'naihme
Wysłany: 2011-05-30, 15:36   

Miałem koszmarny dzień w szkole, obiad był tandetny, skończyły mi sie fajki i nie mam nawet na piwo w tak upalny dzień... YAFUD

Dlatego odpowiem krótko przynajmniej jeśli chodzi o interpretacje pisma świętego, zaszyfrowany przekaz i inne tego typu bzdury.

Wiecie co ja myślę o tym wszystkim? Dawno temu kiedy ludzie ślepo wierzyli w każde słowo napisane w piśmie świętym wszystko było ok i nikt nawet nie wspominał o tym, że pomija się charakter owych tekstów. Przypowieści biblijne to nic innego jak symbole i archetypy, coś co ma odnosić się do całokształtu, a nie być historycznym sprawozdaniem etc...

Kiedy kościelnym zaczął sypać się grunt pod nogami gdyż ich teorie powstania świata, człowieka i inne padały jedna za drugą na rzecz udowodnionych naukowo teorii musieli szybko zmienić stanowisko jednak tak by wyjść z tego z twarzą.

I dlatego teraz wciskają kity o tym, że pismo trzeba zinterpretować, że to nie są fakty historyczne a symbole, archetypy czy diabeł wie co jeszcze.
_________________


Jam jest Hermes
Który własne skrzydła pożerając
Oswojon zostałem
 
 
 
Vogel 
Ochrzczony Ogniem
Disciples of evil



Wiek: 32
Dołączył: 03 Paź 2007
Posty: 2966
Skąd: Temperance
Wysłany: 2011-05-30, 17:59   

Arosal napisał/a:
chodzi o takie to cóż, wiadomo że mnich jest w stanie podczas medytacji przetrwać rok bez jedzenia

Tak o ile po tym jak zostaje sam opycha się zabunkrowanym gdzieś żarciem.

Raven napisał/a:
I dlatego teraz wciskają kity o tym, że pismo trzeba zinterpretować, że to nie są fakty historyczne a symbole, archetypy czy diabeł wie co jeszcze.

To już grząski grunt jest, zwolnijcie trochę bo to zaczyna przypominać moje wizyty u teścia a one z filozofia mają mało wspólnego. Powoli zaczynacie rozmawiać tylko o religii.

Arosal napisał/a:
ż i kogoś zabić to zło,

Co to jest zło :?:
_________________
Hańba tym, którzy nazywają nas okrutnikami, odwracają oczy od stosu i zasłaniają uszy broniąc się przed krzykiem heretyka.
Albowiem smród jaki czują jest zapachem grzechu opuszczającym jego ciało, czując go poznajemy chorobę jaka toczy naszą duszę i pomaga się z niej wyzwolić.
Słuchając poznajemy ogrom łaski jaką kieruje ku nam Wszechojciec, albowiem nie jest to krzyk bólu a ekstazy przekraczającego wrota niebios.
 
 
 
R'edoa Yevonea 
Naczelna Terrorystka
Róża Kurhanów



Wiek: 29
Dołączyła: 28 Maj 2007
Posty: 1551
Skąd: Ner'eeye Maha
Wysłany: 2011-05-30, 18:59   

elendu napisał/a:
wszystko jest dziełem przypadku

Ewolucja jest dokładnym przeciwieństwem przypadku.

Arosal napisał/a:
teorię Darvina, która rzekomo kłóci się z chrześcijańskim opisem początków ludzkości

Darwin, nie Darvin. Ewa (ost. Hawa, jeśli jesteśmy za pełną poprawnością), nie Eva.
Nie widzę sensu w użyciu słowa "rzekomo". Teoria ewolucji jest zaprzeczeniem boskiego stworzenia ot tak, niechaj będą różnorodne zwierzęta.

Wisz napisał/a:
późnego antyka

Antyku...

Cytat:
Co to jest zło :?:

Abstrakcyjna figura moralna, subiektywne odczucie nieistnienia, nieobecności lub aberracji dobra. Zło jest odczuwanie przez każdą istotę mającą wpojone podstawy moralne, gdzie zło przeciwstawia się dobru. Wszelkie odstępstwa od ogólnie przyjętych norm i prawideł skaluje się w pojęciu zła. Wedle niektórych szkół psychologicznych, istnieje zaburzenie socjopatyczne, gdzie podmioty nie są w stanie wartościować poczynań zarówno swoich jak i innych ludzi; nie są w stanie zrozumieć idei zła; poza tymi przypadkami praktycznie cała ludzkość zna to określenie.
_________________

 
 
 
Arosal 
Bandyta



Wiek: 27
Dołączył: 09 Cze 2008
Posty: 873
Skąd: Wolsztyn
Ostrzeżeń:
 3/3/6
Wysłany: 2011-05-30, 21:17   

R'edoa Yevonea napisał/a:
Nie widzę sensu w użyciu słowa "rzekomo". Teoria ewolucji jest zaprzeczeniem boskiego stworzenia ot tak, niechaj będą różnorodne zwierzęta.


Nie wiem czy mi się to tylko ubzdurało, ale z tego co wiem Jan Paweł drugi wraz z teologami pracował nad uznaniem tej teorii i zjednaniem jej z biblijnym opisem... możliwe, że coś bredzę musze to sprawdzić, jednak mimo wszystko ja bym tak skrajnie do tego Red nie podchodził...

PS: Dzieki za wypisanie tych błędów.

Vogel Serapel napisał/a:
Tak o ile po tym jak zostaje sam opycha się zabunkrowanym gdzieś żarciem.


Vogel błagam zapoznaj się z tematem, bo to był głupi żart...

Vogel Serapel napisał/a:
Co to jest zło :?:


Znasz dziesięć przykazań jedyne niezawodne prawo? Wiesz co to moralność? Zło to np. zabić, zgwałcić, okraść itp sadzę że już kapujesz...

Raven co do twojej wypowiedzi.... cóż spodziewałem się tego, wiem dlaczego ma taki charakter, niedawno mi o tym napisałeś. Nie możemy tego tutaj jednak rozwinąć bo to niebezpieczne.
Ostatnio zmieniony przez Arosal 2011-05-30, 21:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Raven 
Nosferat
Wieczny Bluźnierca



Wiek: 25
Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 771
Skąd: Tar Al'naihme
Wysłany: 2011-05-30, 21:29   

Zabić niewiernego to na przykład dla muzułmanina nie jest grzech. Koran mówi, że to ich obowiązek. Jedni podchodzą do tego bardzo poważnie (święta wojna) inni nieco inaczej. Trochę jak u chrześcijan, jedni ściśle trzymają sie zasad narzuconych przez pismo święte inni nie koniecznie.

EDIT: Miło, że pamiętałeś Aro :-P
_________________


Jam jest Hermes
Który własne skrzydła pożerając
Oswojon zostałem
 
 
 
Arosal 
Bandyta



Wiek: 27
Dołączył: 09 Cze 2008
Posty: 873
Skąd: Wolsztyn
Ostrzeżeń:
 3/3/6
Wysłany: 2011-05-30, 21:32   

Raven napisał/a:
Zabić niewiernego to na przykład dla muzułmanina nie jest grzech. Koran mówi, że to ich obowiązek. Jedni podchodzą do tego bardzo poważnie (święta wojna) inni nieco inaczej. Trochę jak u chrześcijan, jedni ściśle trzymają sie zasad narzuconych przez pismo święte inni nie koniecznie.


... no niestety coś takiego istnieje i trzeba się z tym liczyć. Chrześcijanie w przeciwieństwie do muzułman naprawili większość swoich błędów.
 
 
Alexij Septimus 
Paladyn
Bronie



Wiek: 23
Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 341
Skąd: Tarnowskie Góry :)
Wysłany: 2011-05-30, 21:33   

Arosal napisał/a:
Chrześcijanie w przeciwieństwie do muzułman naprawili większość swoich błędów.


LOL
_________________
 
 
 
Arosal 
Bandyta



Wiek: 27
Dołączył: 09 Cze 2008
Posty: 873
Skąd: Wolsztyn
Ostrzeżeń:
 3/3/6
Wysłany: 2011-05-30, 21:35   

Alexij Septimus napisał/a:
Arosal napisał/a:
Chrześcijanie w przeciwieństwie do muzułman naprawili większość swoich błędów.


LOL


Może jasniej? To nie MMo...
 
 
R'edoa Yevonea 
Naczelna Terrorystka
Róża Kurhanów



Wiek: 29
Dołączyła: 28 Maj 2007
Posty: 1551
Skąd: Ner'eeye Maha
Wysłany: 2011-05-30, 21:36   

Arosal napisał/a:
uznaniem tej teorii i zjednaniem jej z biblijnym opisem

Nieeeeech no zgadnę. Pewnie że cały ten biblijny mit o stworzeniu świata to była, czekaj, jakie to modne ostatnio słowo było... alegoria, o to! Symbol i przenośnia. Jakie to wygodne, nieprawdaż?

Teoria ewolucji, gdzie na drodze doboru naturalnego (który, powtarzam, jest zupełnie nieprzypadkowy!!!) z organizmów pierwotnych ewoluują bardziej złożone struktury, bez niczyjej ingerencji czy planowania, i trwa to miliony, miliardy lat, jest nie do pogodzenia się ze stwierdzeniem, że świat, istniejące na nim różnorakie organizmy pojawiły się ot tak, znikąd, w ciągu siedmiu dni! W którym miejscu można to ze sobą zestawić i zjednać? No chyba że zaczniemy mówić o tym przyjemnym i wszędzie pasującym symbolizmie. Polecam Richarda Dawkinsa i "Najwspanialsze widowisko świata" - tyle jeśli chodzi o ewolucję. A tego samego autora "Rozplatanie tęczy" i "Bóg urojony".
_________________

 
 
 
Arosal 
Bandyta



Wiek: 27
Dołączył: 09 Cze 2008
Posty: 873
Skąd: Wolsztyn
Ostrzeżeń:
 3/3/6
Wysłany: 2011-05-30, 21:40   

To że niemal wszystko tam to symbolika i archetypy uczą w pierwszej klasie liceum a może nawet gimnazjum, więc nie wmówisz mi że jest inaczej...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   

Podobne Tematy
 
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
theme by michaczos.net & UnholyTeam
Tajemnice Antagarichu :: Heroes of Might & Magic 1,2,3,4,5,6 Forum