Forum Disciples, Disciples 3 on
 
Forum Disciples, Disciples 3  Najlepsze forum poświęcone rewelacyjnej serii gry Disciples
 FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Regulamin  Zaloguj  Rejestracja   Chat [0]   Discipedia  Download 

Poprzedni temat «» Następny temat
Powrót Legionu
Autor Wiadomość
Vogel 
Ochrzczony Ogniem
Disciples of evil



Wiek: 35
Dołączył: 03 Paź 2007
Posty: 2977
Skąd: Temperance
Wysłany: 2014-12-16, 13:20   

Raven napisał/a:
A Ty czekałeś aż się to wyjaśni na tej mapie? Heh.

No ja w sumie tez, ale fakt w wieńczącym misje tekście jest mowa o umówionym spotkaniu.

Jeszcze jedna rzecz Rav, w centrum mapy leżą skarby otoczone górami. Nie ma do nich dojścia i żadne ze zdarzeń nie otwiera do nich przejścia. Szkoda, że zapomniałeś o tej bramie, teraz muszę w edytorze poczytać teksty bo raczej ponownie to prędko w tą mapę nie zagram :mrgreen:
_________________
Hańba tym, którzy nazywają nas okrutnikami, odwracają oczy od stosu i zasłaniają uszy broniąc się przed krzykiem heretyka.
Albowiem smród jaki czują jest zapachem grzechu opuszczającym jego ciało, czując go poznajemy chorobę jaka toczy naszą duszę i pomaga się z niej wyzwolić.
Słuchając poznajemy ogrom łaski jaką kieruje ku nam Wszechojciec, albowiem nie jest to krzyk bólu a ekstazy przekraczającego wrota niebios.
 
 
 
Raven 
Nosferat
Wieczny Bluźnierca



Wiek: 27
Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 780
Skąd: Tar Al'naihme
Wysłany: 2014-12-16, 13:22   

Cytat:
No ja w sumie tez, ale fakt w wieńczącym misje tekście jest mowa o umówionym spotkaniu.


Skoro tak, to wrzucę jeszcze krótką kontynuację dialogu z Allem.

Cytat:
Jeszcze jedna rzecz Rav, w centrum mapy leżą skarby otoczone górami. Nie ma do nich dojścia i żadne ze zdarzeń nie otwiera do nich przejścia.


Waskos otworzył. W dialogach Lazaria kazała wrócić do Wiedźmiego Jaru i szukać klucza przy trupach na palach. Jakbyś wrócił i pokręcił się obok szkieletów to klucz byś znalazł i skarbczyk otworzył ;)
_________________


Jam jest Hermes
Który własne skrzydła pożerając
Oswojon zostałem
 
 
 
Vogel 
Ochrzczony Ogniem
Disciples of evil



Wiek: 35
Dołączył: 03 Paź 2007
Posty: 2977
Skąd: Temperance
Wysłany: 2014-12-16, 13:36   

O to faktycznie mój błąd ale przypomniało mi się coś jeszcze ... dodałbyś Luckowi ochronę na Ziemie i Ogień, tak by miał szansę przetrwać dłużej niż jedną turę.
_________________
Hańba tym, którzy nazywają nas okrutnikami, odwracają oczy od stosu i zasłaniają uszy broniąc się przed krzykiem heretyka.
Albowiem smród jaki czują jest zapachem grzechu opuszczającym jego ciało, czując go poznajemy chorobę jaka toczy naszą duszę i pomaga się z niej wyzwolić.
Słuchając poznajemy ogrom łaski jaką kieruje ku nam Wszechojciec, albowiem nie jest to krzyk bólu a ekstazy przekraczającego wrota niebios.
 
 
 
Raven 
Nosferat
Wieczny Bluźnierca



Wiek: 27
Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 780
Skąd: Tar Al'naihme
Wysłany: 2014-12-23, 18:13   

Nadchodzą święta i specjalnie dla tych, którzy będą mieli dość obżerania się i ciotek targających za policzki wrzucam komplet czterech dotychczasowych map z sagi Powrót Legionu. Wszystkie przetestowane i sprawne w 100%, poprawione zostało wszystko to co poprawek wymagało.
Jest to saga tak więc istotne jest rozgrywanie misji w odpowiedniej kolejności. Tak więc:

1. Mroczny kult,
2. Hieny cmentarne,
3. Studnia Przeznaczenia,
4. Płomień i krzyż,

Taki prezent macie pod wirtualną choinkę. Miłej zabawy. Niedługo możecie się też spodziewać ukończenia 5 misji wchodzącej w skład Powrotu Legionu.

Płomień i krzyż.rar
Pobierz Plik ściągnięto 382 raz(y) 55,58 KB

Studnia Przeznaczenia.rar
Pobierz Plik ściągnięto 346 raz(y) 35,29 KB

Hieny cmentarne.rar
Pobierz Plik ściągnięto 343 raz(y) 20,97 KB

Mroczny kult.rar
Pobierz Plik ściągnięto 337 raz(y) 22,85 KB

_________________


Jam jest Hermes
Który własne skrzydła pożerając
Oswojon zostałem
Ostatnio zmieniony przez Raven 2014-12-23, 18:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Allemon 
Obrońca Wiary
były inkwizytor



Wiek: 28
Dołączył: 16 Lip 2007
Posty: 549
Skąd: Temperance-Zdrój
Wysłany: 2014-12-30, 13:56   

Z radością poodrywałem kilka nóg Mapa fajna, wymagająca, pouczyła by takiego składu nie stosować :mrgreen:

Strasznie długo goniłem za tym Inkwizycyjnym składem, bo tu trzeba było miasto odbić, tu zwiedzić jakąś dziurę, brakowało mocy i ogaru (mi). Mapa faajna, polubiłem Syyka, a szczególnie naszego mgr inż od tortur :D Miło było popatrzyć na fachurę przy pracy :D

Tę krew trzeba trzymać w lodówce? Jak dam za parapet to będzie ok?

Stwierdzam, że jestem James Mayem Disciplesa.


Kto to Jamesem May?
Vogu
_________________
Allemon
(-) Z Łaski Wszechojca, Wysoki Komisarz ds. Administracji, Porządku, i Konserwacji Jedynego Słusznego Forum
Ostatnio zmieniony przez Vogel 2014-12-30, 14:23, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Vicious de Sabron 
Imperialny Zabójca
Adept Drogi Sztyletu



Wiek: 34
Dołączył: 10 Sie 2008
Posty: 112
Wysłany: 2015-01-06, 01:26   

Hey Raven, zagrałem to może coś napiszę, nie wiem na ile będzie wart mój komentarz, ale pochwała tak czy siak Ci się należy za czas jaki poświęciłeś i za frajdę jakiej mi dostarczyłeś, zresztą długo po disa nie sięgałem :D

Mroczny kult, Hieny cmentarne
Pierwsza mapa jak i druga nie sprawiły mi większych problemów. Dobre małe przejściówki na wprowadzenie, może też z racji że wyciągnąłem je spod wirtualnej choinki a nie jak pozostali zaraz po wyjściu na światło dzienne. Ładnie zrobiona i wkomponowana wieża strażnicza w pierwszej misji, sam też tworzyłem mapki, może nie fabularne a bardziej pod kątem multi to mogę powiedzieć, że zbytniego przepychu nie lubię, a takie widoczki radują oko jeżeli chodzi o teren :).
Podoba mi się Syyk, wykorzystuje każdego sojusznika, nieważne czy ten jest Imperialnym, czy Elfem, a i podstępniś z niego jest niezły. Natomiast Ragael, jak go nazwał All "mgr inż od tortur", ten to się ma dopiero, trzyma wszystkich pod "butem" a jak nie to ich żre xD. Od drugiej misji jest jakiś nienapasiony, miałem wrażenie że co chwila by coś/kogoś na ząb wrzucał :D .
No i Lazaria widać pnie się w górę, po szczeblach kariery, od pięknej kultystki po wiedźmę. Śledzę jej poczynania jak i umizgi ze Skarem haha xD.

Studnia przeznaczenia
Od trzeciej misji zaczyna się coś dziać, bo przeciwników więcej, sama mapa również większa i całkiem całkiem zgrabnie zrobiona. O Aaronie Czarnym myślałem, że to będzie znamienity wódz bractwa i pirat sławetny zarazem xD, a on jeno jednym zdaniem skwitował zajęcie swej armady, że o portowych ladacznicach nie wspomnę :P. Że mi coś pociśnie mocniej może, ale ok jaki wódz takie bractwo ;P. Ostrze Thanatosa nie powiem cudny item, zwłaszcza po tym jak z Athelle odkryliśmy kiedyś podczas jednego z turniejów jego niezapisane właściwości heh :D . Przez tą wodę dziwię się że klany wogóle na tym zadupiu chcą mieszkać. Gdybym miał tu grać karyplami to bym się chyba za chędożył na śmierć ^^ na szczęście nie jest to kampania synów Wotana :P.

Płomień i krzyż
W tej misji mamy już knowania za sobą, a stajemy do otwartego konfliktu ze Świętym Officjum. Nim się spostrzegłem pod bramami stolicy zaroiło się od inkwizycji. Ragael pewno by ich zeżarł natychmiast, mnie jednak chwilę zajęło rozprawienie się z nimi. Zanim też podbiłem Sąd Boży, respiąca się badylara Jutta napsuła mi krwi ze swoim składem. Podczas gdy ja zabawiałem się we Furstadii i okupowałem Sąd Boży, Imperium zaatakowało miasto orków i me włościa od południa, straciłem więc zaplecza many a także złota^^. Walka z Waskosem mnie osłabiła i wymusiła ucieczkę przez góry do zamku Newcastle, niezbyt bogatego swoją drogą :D . Po wyleczeniu ran ruszyłem dalej na południe w stronę Klanów, Warownia Izmira już była zajęta przez Imperialnych. To był jeden z najmocniejszych dziadów. Inkwizytor Guilbert. Powziąłem go fortelem, przyblokowałem starucha przyzwańcami a on je okrążał :D . Tak naraził się na klątwy legionu^^. Zazwyczaj chcę zwiedzić całą mapę, więc odpuściłem sobie tymczasowo główne zadanie jak i odbijanie włości, poprzez Stare Ureh tak dotarłem do Ergellosh'a, a zwój z ochroną na ziemię się przydał, nie powiem. Czułem wręcz jego niechęć do złożenia pokłonu Ragael'owi, ten potraktował go nie lepiej niż imperialnego kundla haha xD. Mam wrażenie, że jak tylko podleczy rany odpłaci naszemu mięsożernemu gargulcowi z nawiązką^^. Dużo tu było wolnej przestrzeni, ale znam ja ból większych mapek niż 72. I wreszcie Skar obsypujący prezentami Lazarię..haha coś myślałem, że w tej misji będą jakieś ekscesy z nimi w rolach głównych xD. <3
Dobra pułapka z tymi wilkami, tak sobie jechałem lekko zdziwiony, że za free możemy tym przejściem podróżować a po bokach jakieś wilczki. W jednej turze dwie takie watahy rozbiły praktycznie cały team xD. Brawo Rav dałem się podejść jak dziecko, niczym "mistrz Litwy" :D .
Ostatecznie Lucjusz, pijak i dziwkarz (ok 1000hp) skończył na ruszcie u Ragael'a w jakiejś 244 turze. Jego inkwizytorzy też niczego sobie po 600hp, że o zabójcach nawet nie zagadnę. Godny przeciwnik dla naszego składu. A muszę przyznać, mimo że poziom był b.trudny to niechciałem zbytnio sobie ułatwiać gry Inkubusem, więc mój skłąd wyglądał tak: Książę, Władca Demonów, Rycerz Piekieł i 2x Pandemoniusz :D . Myślę także, iż możesz wyłączyć to zdarzenie blokujące klanom dostęp do imperium. Było uciążliwym jak dwóch patyczaków ciągle tam włazi i cofa się po dwa razy :D . To strasznie spowalniało mi rozgrywkę, a na dodatek musiałem to oglądać co turę niemalże przez jakiś czas xD.
Ogółem bardzo dobra misja, żałuję jedynie że nie mogłem w niej zbudować mej ulubionej legionowej jednostki - Zgłębiczarta, ale Władca demonów też jest ok. Mapka pozostawia jeszcze kilka pytań i zanosi się na kontynuację^^. Wyczekuję więc dalszych perypetii Lazarii i Skara haha xD.

Tak w ogóle to długo mnie nie było co prawda, ale mam dziwne wrażenie, że pojawienie się płci przeciwnej na forum, a dokładnie niejakiej Shadirry spowodowało straszny spam map naszych kartografów xD. Wręcz nie nadążam z graniem w nie :D
_________________
Był zawsze..zupełnie sam..
Nie mógł cieszyć się grą,nie mając z kim grać..
Jakby żył wewnątrz snu..
Takim był właśnie człowiekiem..
 
 
Raven 
Nosferat
Wieczny Bluźnierca



Wiek: 27
Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 780
Skąd: Tar Al'naihme
Wysłany: 2015-01-06, 14:02   

Cytat:
Ci się należy za czas jaki poświęciłeś i za frajdę jakiej mi dostarczyłeś


Po to tworzę mapy żeby innym sprawić frajdę ;-)

Cytat:
Podoba mi się Syyk, wykorzystuje każdego sojusznika, nieważne czy ten jest Imperialnym, czy Elfem, a i podstępniś z niego jest niezły. Natomiast Ragael, jak go nazwał All "mgr inż od tortur", ten to się ma dopiero, trzyma wszystkich pod "butem" a jak nie to ich żre xD. Od drugiej misji jest jakiś nienapasiony, miałem wrażenie że co chwila by coś/kogoś na ząb wrzucał :D .


Dzięki. Staram się tworzyć ciekawe postacie, które będą prowadzić fabułę w interesujący sposób.

Cytat:
No i Lazaria widać pnie się w górę, po szczeblach kariery, od pięknej kultystki po wiedźmę. Śledzę jej poczynania jak i umizgi ze Skarem haha xD.


Leci dziewczyna na tajemniczego Skara, co poradzić? :-P

Cytat:
O Aaronie Czarnym myślałem, że to będzie znamienity wódz bractwa i pirat sławetny zarazem xD


Aaron jest tylko jednym z wodzów rządzących Północnym Bractwem. A sama banda ma swoje kryjówki i siedziby nie tylko na Morzu Północnym tak więc zabijając go nie pokonałeś ich wszystkich, dokładnie tak jak powiedział. Ale na tej akurat mapie wątek tej organizacji był dość szczątkowy. Może rozwinę go bardziej innym razem.

Cytat:
Czułem wręcz jego niechęć do złożenia pokłonu Ragael'owi


Będąc potężnym niegdyś demonem, jednym z naczelnych wodzów kohort Bethrezena, chętnie pokłoniłbyś się przed Ragaelem? :-P

Cytat:
Myślę także, iż możesz wyłączyć to zdarzenie blokujące klanom dostęp do imperium.


Już o tym myślałem i tak właśnie zrobię.

Cytat:
I wreszcie Skar obsypujący prezentami Lazarię..haha coś myślałem, że w tej misji będą jakieś ekscesy z nimi w rolach głównych xD.


W następnej misji Powrotu Legionu zobaczysz czy Skar pożałuje czy też nie, dania prezentu Lazarii :mrgreen:

Cytat:
mam dziwne wrażenie, że pojawienie się płci przeciwnej na forum, a dokładnie niejakiej Shadirry spowodowało straszny spam map naszych kartografów


Mapami zaczęliśmy sypać jeszcze przed pojawieniem się Shadi.
_________________


Jam jest Hermes
Który własne skrzydła pożerając
Oswojon zostałem
 
 
 
Raven 
Nosferat
Wieczny Bluźnierca



Wiek: 27
Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 780
Skąd: Tar Al'naihme
Wysłany: 2015-04-24, 13:26   

A więc przyszła pora na kontynuację wątków z Powrotu Legionu. Nadchodzi mapa nad, którą sporo siedziałem, ale nie ukrywajmy, strasznie długo się do niej zabierałem. Na koniec edytor strasznie mnie denerwował robiąc co mu się podoba z wydarzeniami, raz je odpalał poprawnie, raz z błędami, ale oto jest. Długo musieliście czekać więc postanowiłem tego nie przeciągać, zwłaszcza, że sam miałem już dość ślęczenia nad tą misją.
Rozmiar 72x72, ograniczenie bohatera do 11lvl, jednostki i czary do 4lvl. Przeciwnik to elfy i Hordy. Grajcie i komentujcie.

Mapa jest niezbyt trudna, sam przeszedłem ją bez większych problemów. Mam też wrażenie, że wydarzeń jest nieco mniej niż zwykle. Wystąpili również na niej goście tacy jak Allemon czy... to już zobaczcie sami.

Cyrograf.rar
Pobierz Plik ściągnięto 318 raz(y) 45,61 KB

_________________


Jam jest Hermes
Który własne skrzydła pożerając
Oswojon zostałem
Ostatnio zmieniony przez Raven 2015-04-25, 07:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Waskos 
Patriarcha
Kapłan Spamu



Wiek: 26
Dołączył: 09 Lut 2011
Posty: 593
Skąd: Masłowy Bród
Wysłany: 2015-04-24, 19:33   

No no no to chyba do tej pory twoje najlepsze dzieło :) Znajdzie się pare ale, ale to szczegóły techniczne które mozna łatwo naprawić.

Teren był naprawdę świetny, wszystko na swoim miejscu, nie było pustych miejsc czy takich robionych na odpierdol, ze wszystkim się zmieściłeś. Widać twoje doświadczenie na mapach 72x72 daje o sobie znać :D Przy okazji terenu to bardzo korzystnie ulokowałeś dla gracza stolice, Na obrzeżach, z tylko kilkoma przejściami... przez całą grę mało która armia SI do mnie dotarła. Minusem jest jednak to, że najciekawsze co się dzieje jest poza graczem, Przymierze i Hordy walczyły praktycznie sami ze sobą tylko, ja po cichu zbierałem expy na resztkach Imperium i zakradłem się do wyroczni. No ale też stolica jest oddalona od wszelkich zasobów, ba, ja jakieś poza złotem i maną piekielną zdobyłem dopiero po zniszczeniu elfów.

Fabuła też bardzo dobra, dużo zdarzeń porozrzucanych w czasie i przestrzeni, nie było nudy i ciszy :) Jedynie brakowało mi jakiegoś po pokonaniu zielonych w Veroni, tym bardziej, że było to walka wymagająca. Dialog z Ecernem też mógłby być dłuższy. Wiele dialogów mnie rozśmieszyło, najlepiej wypadła zdecydowanie Lazaria i w mniejszym stopniu twoje ghule. Bardzo dobrze, że bogobojny sługa Wszechojca wyrwał się ze szponów ciemności, może jeszcze jakąś ciekawą rolę od ciebie dostanie :P Ergellosh... Cóż, jakąś tam rolę w opowieści odgrywał, ale imho to mało wyczerpujący i ciekawy jego wątek.
Szkoda, że nie spotkało się hrabiego osobiście :/

No i teraz czas na balans i tu się pojawi pare ale. Największe dotyczy ilości eliksirów, zwłaszcza na pancerz, przez długi okres gry nie byłem w stanie znaleźć takich owartości przynajmniej 30, bałem się już o to, jak mam niby zniszczyć stolice. Na szczęście znalazłem 2 takie w okolicy Verony, a niedaleko jeszcze swój pieśni wytrwałości, do tego zwój lodowej tarczy i jeden eliksir +15 do pancerza. To pzowoliło zniszczyć stolice elfów. jak ich dowódcy wpadli w szał bojowy to poprzynosili prosto w moje szpony skarby, jakie zebrali z całej mapy, a wśród nich, a i owszem, eliksiry na pancerz, o zniszczenie hord byłem już spokojny :)
Neutrale był dość silne, i mówię o tych w pobliżu stolicy, zwłaszcza imperialni, ale dałem sobie z nimi radę i zarobiłem dużo expa.
Jesli chodzi o Przymierze i Hordy, zniszczyłem dwa gł teamy hord dość szybko, po tym ciosie nie podnieśli się już do konca rozgrywki, a przymierze zaoferowało mi sojusz, który przyjałem. Elfy zajęły się same hordami i opanowały centralną część mapy, ja natomiast spokojnie przebiłem się przez tereny resztek Imperium i dotarłem do wyroczni, a tam nie pwoiem, zaskoczony byłem kogo spotkałem :) Walka z nim była ciężka, ochrona inkuba była uroczym trollingiem, ale ja miałem w składzie własnego+gargulca, ten drugi zdjął zdrajcy ochronę i mnie nie zmienił w kamień :) Ale uważam jednak, że przesadziłeś z tym pancerzem tam i było to niepotrzebne zupełnie. Po trzech turach to obstawa legła a mi pozostało mozolne walenie w skamieniałego przeciwnika, nuda jak przy stolicy podbijaniu.
Dalej to problem miałem jak wspomniałem z orkami z Verony i po zdradzeniu Przymierza i zniszczeniu ich stolicy z ich wysokopoziomowymi postaciami, ale nie wymagało to ode mnie niczego poza schowaniem się do Świętego Miasta. W tym momencie mapa była już wyludniała całkowicie, latały tylko pojedyncze patyczaki przymierza w szale i kilka teamów Hord, tak więc pasuje do tekstu wieńczącego misje :) Aczkolwiek to zasługa głównie Przymierza i Hord :D
Ataki na stolice były fajnym zagraniem, ale otoczenie się jednotkami pierwszego poziomu zupełnie wystarczy, po pierwszym szturmie coś awansuje, następne, jeśli nie zdązy gracz juz do tego momentu zniszczyć wyroczni, też da się już przeżyć. Przy tym to nie wiem czy tak miało być, ale niektóre teamy z respawnu potrzebują dodatkowej tury aby zaatakować stolice. Sądząc jednak po średniej sile osobncyh tych oddziałów to oni mieli chyba atakować na raz?
Zniszczenie Stolicy Hord łatwe, tam również imho niepotrzebnie podpakowałeś hp Ashgana, ochrony spoko, ale to tylko niepotrzebnie wydłuża walkę. Przydałby sie imho team, który by strzegł stolicy hord, ewentualnie ustaw jej priorytet 6, wtedy chyba troche lepsze jednostki SI w niej zostawi.

Osobna uwaga, Przymierze zabiło w trakcie gry twoje zdziry i sługusów :P Popraw ich priorytet lub dopakuj tak, żeby odechciało się kompowi ataku ;)

Zastanawiam się czy lepiej się grało w dolinie Wstążki czy Zatopionej Gwiazdy. Gwiazda jeśli idzie o gameplay lepsza, ale nad Wstążką nieporównywalnie ciekawiej, więcej do znalezienia no i krajobraz ładniejszy :>
_________________
I lubię patrzeć, jak w panice
Pospólstwo z mieniem pierzcha drogą,
A po ich piętach wojownicy
Depcą i ławą suną mnogą.
Lubię to sercem całym!
 
 
 
Raven 
Nosferat
Wieczny Bluźnierca



Wiek: 27
Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 780
Skąd: Tar Al'naihme
Wysłany: 2015-04-25, 11:12   

Cytat:
No no no to chyba do tej pory twoje najlepsze dzieło :)


Tak jak pisałem na chatce, jestem naprawdę zaskoczony takim odbiorem. Wychodzi na to, że powinienem robić mapy gdy mi sie nie chce :-P

Cytat:
Widać twoje doświadczenie na mapach 72x72 daje o sobie znać


Trochę map w tym rozmiarze sie już robiło. Właściwie to głównie takie, czasami mniejsza, ale to też rzadkość. Nad terenem trochę siedziałem i wprowadzałem nań mnóstwo poprawek, a skoro się podobał to znaczy, że warto było.

Cytat:
dużo zdarzeń porozrzucanych w czasie i przestrzeni, nie było nudy i ciszy :)


Kolejna rzecz, która mnie zdziwiła. Miałem wrażenie, że wydarzeń jest raczej niewiele i ubogo z tym.

Cytat:
Dialog z Ecernem też mógłby być dłuższy.


Wiem. Szczerze przepraszam za swoje lenistwo.

Cytat:
najlepiej wypadła zdecydowanie Lazaria i w mniejszym stopniu twoje ghule


Cieszę się bo Lazaria i Skar to moje pupilki. A moje ghule nie mogą wypaść źle, to groteska w czystej, nieumarłej postaci :lol:

Cytat:
Szkoda, że nie spotkało się hrabiego osobiście :/


Zasmucę Cię jeśli powiem, że był obecny we wczesnych etapach pisania scenariusza i tworzenia mapy? Wyleciał z niego właściwie w ostatniej chwili.

Cytat:
rzy tym to nie wiem czy tak miało być, ale niektóre teamy z respawnu potrzebują dodatkowej tury aby zaatakować stolice.


Próbowałem coś z tym zrobić i niestety nic nie działa. Mają chyba z milion punktów ruchu a i tak nie atakują od razu tylko czekają do następnej tury...

Cytat:
Przymierze i Hordy walczyły praktycznie sami ze sobą


Właściwie nie zamierzone, ale jeśli tak jest to wpasowuje sie w fabułę misji idealnie ;-)
_________________


Jam jest Hermes
Który własne skrzydła pożerając
Oswojon zostałem
 
 
 
Vogel 
Ochrzczony Ogniem
Disciples of evil



Wiek: 35
Dołączył: 03 Paź 2007
Posty: 2977
Skąd: Temperance
Wysłany: 2015-04-27, 17:25   

pfffyyy Was podpisałeś pakt z Przymierzem?? Tak mógł zachować się tylko klecha :-/

Resztki ludzkich wojsk u mnie pożyły najdłużej bo zupełnie się nie interesowałem tamtym rejonem. bardziej zależało mi na znalezieniu sklepu i czegoś co mógłbym sprzedać bo złota nie miałem nic :( Demonologowi wyskoczył zielony krzyżyk przy stanie skarbca 200 :cry: Biedak sie tam przez jakiś czas musiał męczyć patrząc jak co druga walkę Czarnoksiężnik robi sobie lvup.

W każdym razie hordy nie miały okazji do walki z elfami bo po zajęcia miasta w centrum mapy tłukłem wszystko co tylko pojawiło się w zasięgu wzroku :mrgreen:

Jak pisałem na chatce jeden z początkowych oddziałów przymierza po wejściu do miasta Gelos już tam pozostał nie reagując nawet na patyczaka zajmującego pobliskie złoże many. Innym przejawem geniuszu była poruszająca się bez jednostek driada.

Być może to kolejność walk jakie toczyłem sprawiło, że dla mnie eliksirów na pancerz było więcej niż dość, nawet do kolejnej mapy przeniosłem sobie dwa +50 i +30%. Spodziewając się pułapki u bliźniaczek nie wykorzystałem też zwojów na 33% pancerza czy ochroną przed orężem :-/

Podobnie jak Waskos uważam, że oddziały atakujące stolice mogłyby być nieco mocniejsze, choć bardziej byłbym za zwiększeniem częstotliwości ataków. Tak długi okres między walkami sprawił, że zupełnie zapomniałem o wyroczni i atak na nią był jedną z ostatnich walk jakie stoczyłem.

Podobnie jak Was uważam, że podniesienie poziomu HP u Zgłębiczarta i strażnika stolic było irytującym wydłużeniem walk ale rozumiem iż fabularnie ma to sens... w końcu czymś musieli się wyróżniać.

Fabuła, dialogi i wygląd mapy naprawdę świetne i dające sporo frajdy :mrgreen: szkoda trochę Skara bo nie wróże mu długiego żywota przy tej wiedźmie :-P są jednak gorsze sposoby na zejście z tego świata :mrgreen:

Błędów jakichś nie zauważyłem poza tym, że w tekście końcowym zjadłeś wyraz... nie napisze jednak jaki bo kobita ogląda serial z netu rozszarpałaby mi gardło gdybym jej przerwał odpalając grę.

PS. ... na jakiś "czas" ... to słowo, które zjadłeś w ostatnim zdaniu.
_________________
Hańba tym, którzy nazywają nas okrutnikami, odwracają oczy od stosu i zasłaniają uszy broniąc się przed krzykiem heretyka.
Albowiem smród jaki czują jest zapachem grzechu opuszczającym jego ciało, czując go poznajemy chorobę jaka toczy naszą duszę i pomaga się z niej wyzwolić.
Słuchając poznajemy ogrom łaski jaką kieruje ku nam Wszechojciec, albowiem nie jest to krzyk bólu a ekstazy przekraczającego wrota niebios.
 
 
 
Raven 
Nosferat
Wieczny Bluźnierca



Wiek: 27
Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 780
Skąd: Tar Al'naihme
Wysłany: 2015-04-28, 10:08   

Cytat:
zależało mi na znalezieniu sklepu i czegoś co mógłbym sprzedać bo złota nie miałem nic :(


Zawsze jakieś utrudnienie, choćby małe. Po za tym dobrze sie komponuje mała ilość złota, wszak niedawno doliną przeszli orkowie grabiąc, paląc i rabując :-P


Cytat:
Jak pisałem na chatce jeden z początkowych oddziałów przymierza po wejściu do miasta Gelos już tam pozostał nie reagując nawet na patyczaka zajmującego pobliskie złoże many. Innym przejawem geniuszu była poruszająca się bez jednostek driada.


SI nie dość, że jest głupie samo z siebie to potrafi jeszcze zachować się nieprzewidywalnie. Niestety nie potrafię go uleczyć.

Cytat:
Spodziewając się pułapki u bliźniaczek


Przewrażliwiony jesteś Vogu :lol:

Cytat:
rozumiem iż fabularnie ma to sens... w końcu czymś musieli się wyróżniać.


Dokładnie tak. Głupio żeby Ergellosh, mający być cholernie potężnym demonem nie różnił się zbytnio od zwykłych tego typu paskud w armii.
Niech ma chociaż kosmiczną ilosć HP i zadaje duży dmg.

Cytat:
Fabuła, dialogi i wygląd mapy naprawdę świetne i dające sporo frajdy :mrgreen:


Cieszę się.

Cytat:
szkoda trochę Skara bo nie wróże mu długiego żywota przy tej wiedźmie :-P są jednak gorsze sposoby na zejście z tego świata :mrgreen:


Zdecydowanie są gorsze, tylko czy Skar jest chętny do zejścia w jakikolwiek sposób? Nawet sposób Lazarii? :mrgreen:

Cytat:
na jakiś "czas" ... to słowo, które zjadłeś w ostatnim zdaniu.


Poprawię.
_________________


Jam jest Hermes
Który własne skrzydła pożerając
Oswojon zostałem
 
 
 
byzsla 
Paladyn
Bot nevendaarski



Wiek: 30
Dołączył: 13 Kwi 2013
Posty: 351
Skąd: Ok. Olsztyna
Wysłany: 2015-07-19, 11:12   

Mroczny kult

Mechanicznie mapa jest dość dobra. Rozkład neutrali jest przyjemny, dzięki czemu można uniknąć w początkowej fazie syndromu "jestem na granicy awansu i stracę sporo expa bo nigdzie blisko nie ma nobków". Z drugiej strony na mapkę z ograniczeniami awansu jak w misjach początkowych to tak istotne nie jest.

Czarownica w stolicy znacznie ułatwia grę, bo orków czempionów można chochlikować i zdobywać łatwego expa. Nie wiem czy tak miało być, ale bez niej na start byłoby ciężej i przyjemniej. Tam, gdzie zalecają by nie iść warto puścić złodzieja. W ostatnim mieście brakowało mi, aby zieloni mieli jakiegoś dobrego łucznika. Ten lepiej by zaszkodził IMO, zwłaszcza gdyby mu HP przykoksowano.

Wrzucanie orków do garnka demonów chyba nie powinno powodować ich radości? Coś mi świta, że zawsze były narzekania na smród czy mierność orczego mięsa. Ale to może mi się pomyliło. Postać Peszka trochę niewykorzystana (no może nie tyle on sam ile jego imię).

Jeżeli kultystka na bagnach przejęła kontrolę nad kilkoma martwiakami to może po jej uratowaniu gracz winien dostać chociażby jeden egzemplarz? Niby nic, a jednak by trochę ucieszyło.

Mapy nie udało się mi wyczyścić, bo inkwizytor był na dopalaczach.
 
 
Raven 
Nosferat
Wieczny Bluźnierca



Wiek: 27
Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 780
Skąd: Tar Al'naihme
Wysłany: 2015-07-19, 11:28   

Bzyz napisał/a:
Czarownica w stolicy znacznie ułatwia grę, bo orków czempionów można chochlikować i zdobywać łatwego expa. Nie wiem czy tak miało być, ale bez niej na start byłoby ciężej i przyjemniej.


Nikt wcześniej nie zwrócił mi na to uwagi więc tak zostało. Możliwe, że nie używali otrzymanej na start czarownicy i nie zauważyli lub nie uprościło im to rozgrywki w tak znacznym stopniu. Nie wiem czy wymaga poprawy.

Bzyz napisał/a:
W ostatnim mieście brakowało mi, aby zieloni mieli jakiegoś dobrego łucznika. Ten lepiej by zaszkodził IMO, zwłaszcza gdyby mu HP przykoksowano.


Z pakowaniem goblinów jest ten problem, że ciężko zrobić z nich jakiekolwiek zagrożenie. Z resztą myślałem, że do miasta orków dociera się na tyle późno by mieć już rozwinięty skład i dodatkowe pakowanie obrońców jest bez sensu. Zwłaszcza, że nie oni mieli stanowić główne zagrożenie na mapie.

Bzyz napisał/a:
Coś mi świta, że zawsze były narzekania na smród czy mierność orczego mięsa.


Nawet jeśli to na bezrybiu i rak ryba, jak mawiają :lol:

Bzyz napisał/a:
Jeżeli kultystka na bagnach przejęła kontrolę nad kilkoma martwiakami to może po jej uratowaniu gracz winien dostać chociażby jeden egzemplarz? Niby nic, a jednak by trochę ucieszyło.


Może to dorobię choć taki zombiak ani za szybki ani za silny nie jest. Graczowi raczej nijak pomoże. Z resztą kultystka zadarła kiecę i poleciała na stary cmentarz porzuciwszy swoich ożywieńców.

Bzyz napisał/a:
inkwizytor był na dopalaczach.


To dobrze. Wcześniej narzekano, że jak na postać, której gracz powinien się obawiać był za słaby i za łatwy do położenia trupem.
_________________


Jam jest Hermes
Który własne skrzydła pożerając
Oswojon zostałem
 
 
 
byzsla 
Paladyn
Bot nevendaarski



Wiek: 30
Dołączył: 13 Kwi 2013
Posty: 351
Skąd: Ok. Olsztyna
Wysłany: 2015-07-23, 20:52   

Hieny cmentarne
Początek misji bardzo fajny. Bunkrowanie się i szarpana walka z karasiami. Nawet po wybiciu się na wschód karasie potrafią zaskoczyć, ale bez większych trudności idzie pokonać. Po zajęciu miasta na zachodzie raczej już nie stanowią zagrożenia. Zombiaki okazały się być czasami nawet przydatne (złodziej + mieszanie składu + zmiękczanie przez zombiaki i najazd głównym teamem). Generalnie grało się miło. Szkoda, że klany zbytnio nie przejawiały zbytniej aktywności fabularnej (wyskoczenie i pyskówka a potem gadka-szmatka ze strażnikiem to niewiele).
Na północy jest niemało skupisko morludzi i trochę szkoda, że nic o nich nie jest powiedziane. Skoro nie mieli stanowić elementu fabularnego to bym obok wrzucił jakiś team z innej rasy (podrasowani zbójnicy + elfy/ludzie jako jacyś piraci czy przemytnicy).
Nie wiem czy specjalnie, ale sama mapka wygląda jakby specjalnie była tworzona na użycie wiedź. Dość dużo dwupolowców co przy trollingu chochlikowym mogłoby być ciekawą ścieżką. Przy drugim podejściu postaram się tak zrobić i zobaczę jak to się skończy.
 
 
Raven 
Nosferat
Wieczny Bluźnierca



Wiek: 27
Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 780
Skąd: Tar Al'naihme
Wysłany: 2015-07-23, 21:06   

Bzyz napisał/a:
Początek misji bardzo fajny. Bunkrowanie się i szarpana walka z karasiami.


Staram się by choć na początku bywało nieco pod górkę bo w wiem, że w późniejszych etapach gry raczej nic nie stanowi już dla gracza problemu.

Bzyz napisał/a:
Na północy jest niemało skupisko morludzi i trochę szkoda, że nic o nich nie jest powiedziane.


Nie bardzo widzę sens dorabiania specjalnej fabuły dla grupy neutrali do pokonania. Czasami tak robię, ale nie zawsze. Aż tak rzuciło się to w oczy, że nie akurat ci morludzie nie są sfabularyzowani?

Bzyz napisał/a:
Nie wiem czy specjalnie, ale sama mapka wygląda jakby specjalnie była tworzona na użycie wiedź.


Raczej nieumyślny zabieg ;-)
_________________


Jam jest Hermes
Który własne skrzydła pożerając
Oswojon zostałem
 
 
 
byzsla 
Paladyn
Bot nevendaarski



Wiek: 30
Dołączył: 13 Kwi 2013
Posty: 351
Skąd: Ok. Olsztyna
Wysłany: 2015-07-24, 15:45   

Cytat:
Nie bardzo widzę sens dorabiania specjalnej fabuły dla grupy neutrali do pokonania. Czasami tak robię, ale nie zawsze. Aż tak rzuciło się to w oczy, że nie akurat ci morludzie nie są sfabularyzowani?


No skoro nikt inny nie dał tu uwagi, no to może być kwestia mojej sympatii do tej rasy.
 
 
Raven 
Nosferat
Wieczny Bluźnierca



Wiek: 27
Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 780
Skąd: Tar Al'naihme
Wysłany: 2015-07-31, 18:20   

Czas na kolejny rozdział z sagi, którą tworzę dla Legionów Potępionych. Ostatnia mapa miała premierą już jakiś czas temu, dlatego mam nadzieję, że znajdą się tacy, którzy już stęsknili się za "wesołą" gromadką głównych bohaterów tejże opowieści.
Mapa ma rozmiar 72x72, nie wydaje mi się zbyt trudna biorąc pod uwagę poziom z jakim po przejściu poprzednich powinien wystartować bohater. Jest do złapania kilka nowych przedmiotów.
Trochę zdarzeń, mam nadzieję, że zabawnych. Mam wrażenie, że stosunkowo niewiele składów neutralnych, ale oprócz możliwości zdobycia stolic wroga jest jeszcze instruktor.
Wrogiem są elfy i Klany. Miłego grania. Uwagi i komentarze mile widziane.

Szkarłatny szczyt.rar
Pobierz Plik ściągnięto 304 raz(y) 51,6 KB

_________________


Jam jest Hermes
Który własne skrzydła pożerając
Oswojon zostałem
Ostatnio zmieniony przez Raven 2015-08-13, 21:15, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
byzsla 
Paladyn
Bot nevendaarski



Wiek: 30
Dołączył: 13 Kwi 2013
Posty: 351
Skąd: Ok. Olsztyna
Wysłany: 2015-08-01, 13:10   

Studnia Przeznaczenia
Na sam początek uwaga - dowódcy nieumarłych pod ich stolicą się zblokowali. Stoi dwóch rycerzy śmierci i nic nie robią, nawet jak się podchodzi pod ich stolicę. Dodatkowo relacje z nimi powinny być startowo obniżone, bo w pierwszej turze oferują pokój przez dyplomację a w bodajże trzeciej przez event z dialogiem. Zatem trochę nie teges.

W przeciwieństwie do poprzednich map tutaj początek był dość łatwy, ale już średnia gra trudnawa. Podexpieni rózgarze hord i klanów skoczyły sobie do gardeł, więc nie pozostało nic innego jak podejść i ukraść nieco expa. W średniej grze robiło się trudniej, bo drużyny z różnymi składami (czasami idiotycznymi jak dwie arcydruidki, miotacz toporów i Strażnik; czasami znacznymi jak smok śmierci, wojownik szkieletów i Kr. Liszy) skakały a to z lewej a to z prawej. Po zgładzeniu wilkołaka i zajęciu jego miasta Hordy przestały się liczyć, gdyż (jak pisałem w akapicie wcześniej) drużyny porządne się zablokowały i tylko upiorzyce latały nabijając expa drużynie drugorzędnej. Na zachodzie lepiej, bo miało bazę wypadową z której mogli wysyłać normalne składy. Niekiedy o sile, że trzeba było wesprzeć się czarami i złodziejem aby trzecia drużyna upokarzająco nie poległa. Ale w późnej grze to już tylko chodzenie, expienie i odkrywanie kolejnych lokacji.

Klany w ogóle powinny chyba dostać darmowy czar do żeglugi, bo tak to nawet hordom idzie łatwo wymanewrować ich.
 
 
Waskos 
Patriarcha
Kapłan Spamu



Wiek: 26
Dołączył: 09 Lut 2011
Posty: 593
Skąd: Masłowy Bród
Wysłany: 2015-08-01, 16:01   

Szkarłatny Szczyt

Teren wykonany dobrze, fajny szczyt, choć wydaje mi się że trochę za dużo wody tam, przy stolicy elfów konkretnie. Znam praktyczne strony zbiorników wodnych oraz wiem, że wyglądają fajnie, poratowały nawet elfie terytorium, ale nie pomagają z drugiej strony dla oddania terenu górskiego.
Mapa jest dość ciasna, co samo w sobie nie jest złe, ale podejrzewam, że spwoodowało to główny mój zarzut wobec mapy. Otóż SI, zwłaszcza krasnoludy, nie opiszczało swoich terenów i nie atakowało mnie, dopóki sam się tam nie wpakowałem. Nawet żadnego różdżkarza i złodzieja nie wysłali oO. Między sobą to nie stoczyli chyba ani jednej bitwy.
Tyle ogólnych uwag co do terenu. Jeśli chodzi o konkretne miejsca to spodobało mi się to ze spalonym, elfim mastem. Elfi kurhan i Sanktuarium Serca też wyszły spoko, a to elfie więc tym plusuje że kują w oczy.
Jeszcze jedno, z Khumpali nie da się przejść prosto do ruin Kryjówka i dalej do wodospadów z minstrelem bo drogę blokuje domek. Tak miało być?

Początek był łatwy dość, na składach zielonoskórych i ludzi idzie szybko i łatwo zdobyć exp. Czarnoksiężnika osiąga sie po dwóch bitwach już i nic tylko prosto do inkuba zmierzać.
Rozpocząłem ze składem takim, arcyczart, demon, zablokowana czarownic, wyznawca i jak uzbierałem złoto to dołączył watażka Axów. Bardzo przydatny obóz :) jak już miałem inkuba to wywaliłem nieprzydatną już czarownicę i nająłem trapera. Obaj barbarzyńcy walnie przyczynili się do moich sukcesów.
Startowe oddziały SI były kozackie, a fakt, że nie mogłem przeciw nim użyć złodzieja grając Mistrzem gildii to już naprawdę był ponury dowcip :( mimo to wykorzystując głupotę SI, przydatne czary legionu oraz zachowując zimną krew czekając na dogodny moment szybko uporałem się z Panem Lasu, potem podobny los spotkal driadę i bach, po Przymierzu. Stolica padła chwilę potem.
Mając oczyszczoną te część mapy ruszyłem na krasnoludy i tam już tak różowo nie było. Strażnik królewski był kurewsko silny, a skład (dwóch pustelników z dmg po 70 i 90) arcydruidka, mistrz runów i król krasnoludów był dla mnie nieosiągalny. Nie chciałem korzystać jeszcze z najlepszych misktur i przedmiotów gdyż nie było ich wcale dużo i chciałem zachować na stolicę i finał. uciekając przed Strażnikiem udałło mi się jedynie zabić mędrca, potem za pomocą niewidzialności okrążyłem całą mapę i zatakowałem stolice klanów z drugiej strony. Od razu po bitwie znów się ukryłem i pozwoliłem szaleć krasnoludom po mapie. Po jakimś czasie strażnik królewski i budowniczy zaatakowali moją stolicę i tak ostatnie zagrożenie na mapie przestało istnieć.
Korzystając z tego co zostało ruszyłem na Sanktuarium Serca, dałbym radę w jednym podejściu, ale zrobiłemd wa gdyż padł mi bohater i przy przenoszeniu potem zapewne straciłby itemy wszystkie.
Mapa zmuszała do korzytsania z zaklęć, przedmiotów jednorazowego użytku oraz myślenia, co pozwoliło na wykorzystanie wielu elementów jakie daje dis. Szkoda że ze złodziei pozytek miałem bardzo mały, ale to już zmieniłeś.

Fabuła. W sumie podobna do poprzedniej, zdobyucie kolejnej relikwii koniecznej do przeprowazenia rytuału, o którym mówi się już od pierwszej czy drugiej misji. Aż tak pasjonujące to nie było, ale wiem że to już przedostatnia mapa więc nie zdążyłem się znudzić przez całą sagę.
Zdarzenia spoko, dałeś nawet questy poboczne, za które są wartościowe nagrody, choc trzeba na nie zaproacować, walki z celami oych questów należą do natrudniejszych i trzba się przygotować do nich, a nawet liczyć się z tym, że potrzebne będzie wczytanie gry.
Oba spotkania fajne, choć to drugie, kultysty ze złodziejem, takie tajemnicze i ni uj z niego nie wynika, podejrzewam, że wątek ten poprowadzisz w ostatniej mapie?
Przydałby się może dialog pod samą stolicą klanów. Przed było kilka a potem cisza.

Grałem wodzem zaczynającym z 9lvl i bez itemów z Cyrografu, więc dla innych może być prościej, ale grałem też na trudnym, na bardzo trudnym składy SI mogą się jeszcze bardziej przykoksić.
_________________
I lubię patrzeć, jak w panice
Pospólstwo z mieniem pierzcha drogą,
A po ich piętach wojownicy
Depcą i ławą suną mnogą.
Lubię to sercem całym!
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   

Podobne Tematy
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
theme by michaczos.net & UnholyTeam
Tajemnice Antagarichu :: Heroes of Might & Magic 1,2,3,4,5,6 Forum