Forum Disciples, Disciples 3 on
 
Forum Disciples, Disciples 3  Najlepsze forum poświęcone rewelacyjnej serii gry Disciples
 FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Regulamin  Zaloguj  Rejestracja   Chat [1]   Discipedia  Download 

Poprzedni temat «» Następny temat
Rozdział IV: Odwet
Autor Wiadomość
Raven 
Nosferat
Wieczny Bluźnierca



Wiek: 25
Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 770
Skąd: Tar Al'naihme
Wysłany: 2013-06-01, 00:04   Rozdział IV: Odwet

Odwet

Wstęp: Mortis zgładziła Slookarijja w nadziei, że w ten sposób zapobiegnie powstaniu przymierza między Imperium i Górskimi Klanami. Tymczasem jej działania przyniosły katastrofalne skutki. Na wieść o śmierci Mrocznego Głazu, Imperium ruszyło do ataku. Jak na ironię atak, który miał podzielić oba narody zacieśnił tylko łączącą je więź.

Armia Imperium uderzyła na Hordy Nieumarłych, które stanęły przed niespotykanym dotąd wyzwaniem. Aby ją pokonać, Mortis musiała zawładnąć strategicznie zlokalizowanym miastem Hunneria. Opanowanie go usunęłoby ostatnią przeszkodę dzielącą Mortis od ostatecznego celu.

Martwi słudzy bezcielesnej bogini pomaszerowali w stronę Hunnerii, pozostawiając za sobą szlak zniszczenia i zarazy. Mortis tym razem nie dopuszczała porażki – rozłąka z mężem Galleanem, z każdym dniem doskwierała jej coraz mocniej...


Zadanie: Zdobądź Hunnerię



Nieumarli zostali zakleszczeni na małym półwyspie, przez siły Górskich Klanów i Imperium. Jako siedzibę główna obrali zrujnowane miasto Fundhera (stolica) skąd dowództwo miało koordynować działaniem trupich wojsk. Wrogie wojska były wszędzie do koła a nieumarli byli nieliczni. Wykonanie zadania, zleconego przez boginię wydawało się niemal niemożliwe. W pierwszej kolejności należało przetrwać i przerwać pierścień okrążenia.



Lisza Królowa

"Czego oczekuje od nasss Mortisss?"

Upiór Prusheen

"Mortisss rozkazała nam zdobyć miasto Hunneria. To złamie morale sprzymierzonych i zakłóci ich kanały dyplomatyczne."

Upiór Prusheen

"Strzeżcie się słudzy, Mortisss szepcze o rycerzu bez skazy imieniem Dasssannar. Sam jeden może pokrzyżować nasze plany..."







Trzeciego dnia astralni szpiedzy donieśli o obecności potężnej krasnoludzkiej floty kontrolującej morze. Sytuacja stawała się bardzo nieciekawa.

Nosferat

"Duchy donoszą. Górssskie Klany posiadają wielką flotę. Zachowaj ossstrożność podróżując morzem."



Piątego dnia nadeszła wiadomość od Imperium.

Czarodziej

"Zniszczymy was, nieumarli. Przemówiła tajemna wiedza."

Rycerz Śmierci

"Ssspróbujcie, jeśli taka wasza wola, żywi! Nasza bogini raz jeszcze zwycięży, nic nasss już nie powstrzyma."

Czarodziej

"Nie udała się wam próba rozbicia naszego przymierza! Slookarijj był tylko jednym z wielu wysłanych do nas emisariuszy!

Rycerz Śmierci

"Zgromadziliście się wszyscy w jednym miejssscu? Dossskonale, zniszczymy wszyssstkich za jednym zamachem!"









Udając się na wybrzeże nieumarli natknęli się na statek rybaków, którzy byli przerażeni widokiem żywych trupów. Uciekając jednak łodzią w głąb morza nieszczęśnicy trafili na węża morskiego.

Chłop

"Aaaaa! Z... Zjawy! Ratuj się kto może!"

Chłop

A... Potwór morski! Nie!"

Nosferat

"Ossstrożnie, panie... Chłopi natknęli się na węża morskiego. Wody roją się od Morludzi...'

Postanawiając nie ryzykować spotkania z potężnymi, morskimi bestiami, nieumarli skierowali się na południowe wybrzeże półwyspu gdzie znajdowało się trochę surowców naturalnych i miasto Venaril w posiadaniu ludzi. Hordom udało się zdobyć to świetnie położone pod względem strategicznym miasto ponosząc tylko niewielkie straty.





Włócznik

"Zdradliwe istoty! Nasze połączone armie i flota Górskich Klanów zetrą was na proch!"



Groźbom i pogróżkom nie było końca...

Czcigodny wojownik

"Odejdźcie natychmiast! Nie będziemy dłużej tolerować waszej obecności, nieumarli. Nie zapomnieliśmy o waszej zdradzie w czasie ataku na Warownię Sturmira."

Rycerz Śmierci

"Uznajemy tylko zwierzchnictwo Mortisss, półludzie. Tym razem pozbędziemy się wasss raz na zawsze..."

Czcigodny wojownik

"Hmm! Nie mogę się doczekać naszego spotkania na polu bitwy. Niebawem dopadniemy wasze zgniłe armie i zniszczymy je wszystkie!"







Przy umacnianiu swojej pozycji na półwyspie słudzy Mortis napotkali zbira z zaprzyjaźnionej bandy.

Zbir z Bandy Wilczych Cieni

"Nieumarli... Znaleźliśmy potężny artefakt, który pomoże wam pokonać nieprzyjaciół."

Zbir z Bandy Wilczych Cieni

"Za mną, pokażę wam, gdzie jest ten przedmiot..."

Nosferat

"Jesssteśmy wam wdzięczni, Wilcze Cienie... Gdzie on jest?"

Zbir z Bandy Wilczych Cieni

"Tędy..."









Potrzebując głównych sił na półwyspie, ze zbirem posłano złodzieja i małą drużynę, dla bezpieczeństwa. Bandyta wprowadził nieumarłych do małej doliny powstałej zapewne wskutek silnych morskich fal. Tuż obok wejścia znajdowały się ruiny zwane Kassel, zamieszkane przez kilku orków i goblinów. W ich skarbcu znaleziono odrobinę cennych przedmiotów (300sz + eliksir ochrony przed mocą ognia).



Po krótkim czasie jednak prawda o zdradzie Wilczych Cieni wyszła na jaw.

Zbir z Bandy Wilczych Cieni

"Ha ha ha! Bezmyślne istoty... Przykro mi, ale już was nie potrzebujemy... Hubert przejmie Imperium, a wy do niczego już się nie przydacie!"

Rycerz Śmieci

"Zostaliśmy oszukani, panie. Wilcze Cienie nas zdradziły."

Zbir z Bandy Wilczych Cieni

"Nie jesteś takim głupcem, jak myślałem, nieumarły. Żegnaj... W tych stronach pachnie śmiercią. Baw się dobrze z Zelonoskórymi. Ha ha ha!"







Złodziej, który podążał za zbirem został szybko okrążony przez ogry...
W tym samym czasie, na morzu Hordom udało się zatopić już dwa okręty krasnoludów. Stopniowo, ostrożnie dobierając cele, niszczyli okręt za okrętem wracając się jednak co jakiś czas do Venaril by bronić wybrzeża przed krasnoludzką ekspansją.



26 dnia nadeszła kolejna wiadomość od wroga.

Czcigodny wojownik

Porzućcie wasze plany podboju trupoludzie! Jesteście w mniejszości. Odejdźcie stąd w pokoju...

Rycerz Śmierci

"Nie próbuj nasss powssstrzymać, krasnoludzie. Zwyciężymy dzięki sile Mortisss."

Czcigodny wojownik

"Mortis, bezcielesna bogini? Wotan ją pokonał... Jak zamierzacie nas zwyciężyć skoro wasza bogini przegrała z naszym bogiem?"

Rycerz Śmierci

"Wasz tchórzliwy bóg ją oszukał, powinniście o tym wiedzieć. A może kapłani wasss okłamują?"

Czcigodny wojownik

"Wśród Klanów nie rozprzestrzeniają się kłamstwa! Pokonani zawsze zrzucają winę za swą porażkę na zdrajców. Wotan niebawem da pozwolenie na wasze całkowite zniszczenie!"











Kilka dni później Prusheen ostrzega Hordy przed niebezpieczeństwem.

Upiór Prusheen

"Strzeżcie się... Wielki Król Górskich Klanów jessst rozwścieczony. Będzie walczył do upadłego., coś ssstrasznie go go rozzłościło..."

Upiór Prusheen

"Musimy ukończyć misssję Mortis tak szybko jak to możliwe. Hunneria musi upaść..."





Wojska nieumarłych przybiły na suchy ląd, na południu, gdzie wznosiła się imperialna forteca Allanar. To z niej nadciągały ciągłe patrole i wrogie wojska ludzi. Miasto należało szybko przejąć a następnie ruszyć w drogę by zniszczyć flotę Klanów i przejąć jej porty.

Rycerz Imperium

"Nasza święta armia was powstrzyma! Demosthene i jego sprzymierzeńcy z Górskich Klanów znają wasze plany... Przygotujcie się na spotkanie losu."



Nosferat

„Panie, weszliśmy na terytorium Imperium. Musimy być ossstrożni. Wróg może nasss powssstrzymać.”



Podczas gdy trupia armia odwracała uwagę imperialnych żołdaków i krasnoludów, wplątując ich w bitwę morską u wybrzeża Allanar, upiorzyce dyskretnie przekradały się na terytorium Klanów by pozbawiać ich zasobów i zatruwać ich ziemię.



Hordy zboczyły jednak nieco na południe, w stronę lądu zajętego przez ludzi. Kiedy chciano zbadać go dokładniej pojawił się Rycerz Dassannar, o którym ostrzegał Prusheen.

Rycerz Dassanar

"Znów się spotykamy... Walczyłem przeciw wam w Pierwszej Wielkiej Wojnie i zostaliście pokonani. Przygotujcie się na powrót tam, skąd przybyliście!"

Nosferat

"Dasssannar jessst blisssko! Ossstrożnie, panie. Pamiętaj o przessstrogach Mortisss: to potężny święty wojownik..."





Chociaż nieumarli próbowali się wycofać, Dassannar ich dogonił. Walka była zacięta jednak rycerz w końcu padł martwy. Słudzy Mortis mogli świętować wielki sukces. Zabili wielkiego świętego wojownika.



Rycerz Dassannar

„N... Nie! J... Jak mogliśmy przegrać? Wszechojciec się od nas odwrócił...”



Twierdzę krasnoludów, Namuril (stolica SI) odkryto wciśniętą w górskie zbocza, na zachodnim krańcu tej krainy. Obok znajdowała się też antyczna świątynia, której tajemnice wkrótce zostaną poznane. Póki co jednak upiorzyce musiały wykonać swoje zadanie i odciąć brodaczy od zasobów.
Świątynia była niczym innym jak miejscowym kultem duchów Fenrira, które zresztą zaciekle broniły tego miejsca. Kiedy padły, żywe trupy ograbiły kaplicę odnajdując łącznie okrągłą sumkę (1000sz)
Kawałek na południe znajdował się obóz Turiona, człowieka, który wynajmował swoich najemników temu kto zapłaci. W tym przypadku byli to jaszczoludzie i meduzy.



Wojownik

"Powstrzymaliśmy barbarzyńców, panie. Czaili się w tym mieście... Teraz odcięliśmy im zaopatrzenie."



By zwycięstwo nad krasnoludami było pełne należało przejąć wszystkie ich miasta. Kiedy ich główna forteca została odcięta od dostaw zadanie było już wiele prostsze. Podążając północnym szlakiem, armie nieumarłych minęły wieżę maga Malaviena i dotarły wprost pod mury portu Klanów – Ludevic. Miasto padło a brodaci wojownicy nie mogli uwierzyć w to, że pomimo początkowej przewagi, przegrywają w tej walce.

Strażnik kuźni

"Co!? Jak to możliwe? Pokonaliście nas czarną magią... Jak wam się udało tak daleko dotrzeć, przecież nasza flota jest niezwyciężona!"





W Kerthin, ruinach nieco dalej na północ od Ludevic stacjonował oddział krasnoludów. Nie było tam nic godnego uwagi (250sz + buty elfów) jednak posterunek i tak został zrównany z ziemią. Nieumarli nie okazując litości wymordowali krasnoludzkie wojska i zniszczyli potęgę ich floty.
Płynąc dalej na północ natrafiono na niewielką wysepką, na której żyli jaszczoludzie. Była tam też zburzona placówka gdzie znaleziono bardzo przydatną parę butów (200sz + buty żywiołów).
Opuszczając wyspę jaszczoludzi Hordy wpadły w pułapkę krwiożerczych morludzi. Musząc szybko odnaleźć kryjówkę na stałym lądzie podbito Methral – osadę ludu moczar.



Meduza

"Nie powinniście byli tu przychodzić... Wszyssstkie dzieci Ashhhlisssgi będą wasss ścigać..."



Skoro Górskie Klany zostały pobite i nie miały szans na podniesienie się z kolan morze było w panowaniu Hord Nieumarłych. Będąc już zabezpieczonymi przed atakiem wroga z jednej strony wyruszono na ziemie Imperium by siać tam chaos i zniszczenie. Ta bitwa trwała już zdecydowanie zbyt długo dla śmiertelników. Z każdym ich poległym żołnierzem rosły szeregi żywych trupów i topniała ich początkowa przewaga.

Tytan

"Mamy dość waszych podstępów, nieumarli. Przygotujcie się na spotkanie z waszymi władcami..."



Pokonując tytanów strzegących drogi trupia armia wlała się na zachodnie ziemie ludzi nie oszczędzając niczego co żywe. Zdobyto również miasto Beruria aby zapewnić sobie całkowitą dominację nad tym obszarem.



Łowca czarownic

"Wytropimy wszelkie zło nękające nasze królestwo i wypalimy je! Jesteście głupcami myśląc, że bez walki oddamy nasze ziemie..."

Rycerz śmierci

"Mało nasss obchodzi wasza ziemia, a wasz losss jeszcze mniej, ludzie. Mortisss ma dla nas ważniejsze zadania niż walka z wami..."





Badając okolice na północ od Berurii natknięto się na cmentarz, który postanowiono wykorzystać jako dodatkowe źródło rekrutów.

Upiór Prusheen

"Mortisss szepcze raz jeszcze... Nasza wszechmocna bogini ożywi zwłoki, aby pomogły nam w rozbiciu sprzymierzonych armii."

Nekromanta

"Powstańcie, dzieci Mortis i ruszajcie odkrywać królestwo..."





Na terenach należących do ludzi zaobserwowano demony co wzbudziło pewien niepokój wśród dowództwa. Zapobiegawczo nakazano eksterminować pomiot Bethrezena nim zacznie sprawiać problemy. W starej warowni, której strzegli odnaleziono kilka przedmiotów (250sz + księga wojny).





Hordy wreszcie zastukały do bram Hunnerii. Znajdowała się na południu, nieopodal miejsca gdzie stoczono pojedynek ze świętym rycerzem. Tuż obok znajdowała się forteca Grethan (stolica SI) jednak nie ona interesowała sługów Mortis. Nie zwlekając dłużej rozpoczęto oblężenie Hunnerii...









Rycerz Śmierci

Hunneria padła! Zwyciężyliśmy, panie! Święta armia zossstała pokonana. Mortisss będzie miała powody do radości..."



Koniec: Zażegnawszy niebezpieczeństwo ze strony Imperium, Mortis rozkazała Hordom odnaleźć miejsce, w którym można by wskrzesić Galleana. Boga o takiej potędze można było przywrócić do życia wyłącznie na świętej ziemi, a odpowiedni do tego celu cudowny ogród znajdował się na ziemiach elfów.
_________________


Jam jest Hermes
Który własne skrzydła pożerając
Oswojon zostałem
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   

Podobne Tematy
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
theme by michaczos.net & UnholyTeam
Tajemnice Antagarichu :: Heroes of Might & Magic 1,2,3,4,5,6 Forum