Forum Disciples, Disciples 3 on
 
Forum Disciples, Disciples 3  Najlepsze forum poświęcone rewelacyjnej serii gry Disciples
 FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Regulamin  Zaloguj  Rejestracja   Chat [1]   Discipedia  Download 

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Nagash ep Shogu
2010-06-24, 22:47
Komentarze, część 2.
Autor Wiadomość
Czapa 
Marmurowy Gargulec
Poszukiwacz Śmierci



Wiek: 33
Dołączył: 20 Cze 2009
Posty: 266
Skąd: Z ciemnej uliczki
Wysłany: 2009-06-23, 18:25   

Wygląda na to że ja jestem inny, ale nigdy nie szukałem fabuły w RTS/TTS za to w RPG jak najbardziej. I szczerze to nawet nie wiedziałem, że HoM&M takową miał, a co do DII to itak nigdy nie czytałem tych monologów, prologów, epilogów i co tam tylko jeszcze pisze. W strategie gram głównie po to żeby dokopać przeciwnikowi (najlepiej żywemu) ewentualnie po to żeby on mi dokopał. Być może to wina Szachów i Twierdzy w które lubię grać, a w których prawie na pewno nie ma fabuły, ale to właśnie od takich gier jak te wywodzą się TTS-y.
 
 
 
Vogel 
Ochrzczony Ogniem
Disciples of evil



Wiek: 33
Dołączył: 03 Paź 2007
Posty: 2969
Skąd: Temperance
Wysłany: 2009-06-23, 20:40   

Panowie offtop tu się gnieździ, nie zbaczajcie z torów.

Arosal napisał/a:
Podział “oni dobrzy tamci źli” zawsze istniał w fantastyce i nie da się go wykluczyć. Tolkien właśnie dzięki temu odniósł sukces. Zamazywanie granicy pomiędzy dobrem a złem to coś co psuje ogólny pogląd na świat.

Poczytaj Sapkowskiego nie ma podziału na dobro i zło a tak wyraźnego świata w fantazy jeszcze nie widziałem.

Czapa bez urazy ale ja tego typu graczy właśnie nie rozumiem, choć zawsze to lepiej że grasz dla gry a nie dla grafy. Fabuła w disciples zawsze była jej najmocniejszą stroną i gdyby nie ona dziś zapewne by mnie tu nie było. Niestety zapowiada się na to iż praca nad grafikami w DIII przytępi ostro ten aspekt gry.
_________________
Hańba tym, którzy nazywają nas okrutnikami, odwracają oczy od stosu i zasłaniają uszy broniąc się przed krzykiem heretyka.
Albowiem smród jaki czują jest zapachem grzechu opuszczającym jego ciało, czując go poznajemy chorobę jaka toczy naszą duszę i pomaga się z niej wyzwolić.
Słuchając poznajemy ogrom łaski jaką kieruje ku nam Wszechojciec, albowiem nie jest to krzyk bólu a ekstazy przekraczającego wrota niebios.
 
 
 
Czapa 
Marmurowy Gargulec
Poszukiwacz Śmierci



Wiek: 33
Dołączył: 20 Cze 2009
Posty: 266
Skąd: Z ciemnej uliczki
Wysłany: 2009-06-23, 21:33   

Hmm, dzięki Vog acz ja właśnie nie rozumiem ludzi, którzy...(tu mi brakuje słowa) "czytają, oglądają?" grę. Jak sama nazwa wskazuje gra jest do grania, pozostaje tylko kwestia typu gry. Jeżeli mam strategie lub grę logiczną to wnioskuję, że będzie ona ode mnie wymagała myślenia (ustalania strategi/taktyki). Natomiast w takim RPG stawiam na to, że narzuci mi coś (jakieś zadanie) i muszę się dowiedzieć jak je wykonać, gdzie je wykonać i kiedy je wykonać. Więc muszę ją poznać by odpowiedzieć na te pytania (odegrać rolę, która mi została narzucona). Jeśli wezmę grę zręcznościową to oczekuję, że będzie ode mnie wymagać dobrego refleksu, opanowania klawy/pada itp. Jestem prostym graczem (i leniwym "człowiekiem?") jeśli dostane wytyczne czarno na białym (RTS/TTS) to nic więcej nie potrzebuję, natomiast w takim RPG dostaje połowiczne dane (białe przez czerwone i muszę odnaleźć zielone i żółte) więc to robię aby osiągnąć cel. Jak w takim DII osiągnę swoją ulubioną drużynę to zaczynam się zachowywać jak bot, bo nie ma tam żadnego losowego elementu. Natomiast w takim HoM&M mimo rzekomej jedności w otrzymywaniu morali itp. zdarzało mi się rozegrać bitwę nawet i po 5 razy. Ale to rzadko bo zastrzegłem sobie już na początku, że ja HoM&M traktuje jak MP, a DII jak SP. Dlatego dla mnie obie gry są cenne i obie się pięknie uzupełniają na mojej półce z grami. Jestem Ci bardzo wdzięczny i bardzo mi się podoba, że zauważyłeś iż ja gram dla gry, tylko dla gry.
 
 
 
Hasisz 
Giermek
Posłańczyni



Dołączyła: 05 Sie 2008
Posty: 49
Skąd: ks. Mazowieckie
Wysłany: 2009-06-24, 09:36   

Ja jak gram to gram w całą grę. Nigdy nie włączam automatycznych walk czy automatycznej rozbudowy bo chcę uczestniczyć w tym co się dzieje, bo jak coś będzie to chcę mieć satysfakcję, że to wszystko dzięki mnie. Niekiedy nawet w strategiach jest wybór A czy B co ma wpływ na fabułę. Chcę wiedzieć co mnie doprowadziło do takiego wyboru i co on będzie oznaczał dla fabuły. Kiedy ktoś unika traści gry to mnie przypomina jakby ktoś kupił książkę, ale jej nie czytał ale używał jako podstawki do zupy, żeby mieć czym się pochwalić, albo jako książkę pod poduszkę : przeczytać, żeby bezsenność nie męczyła. Jak mam książkę to ją czytam, żeby wiedzieć o co chodzi i by móc wykorzystywać połączenia, które tam były w życiu, podobnie z grami.
_________________
"Miecz prawa bowiem tylko złemu szkodzi"
Jak Kochanowski

"Dzieło zniszczenia w dobrej sprawie jest święte, jak dzieło stworzenia"
Adam Mickiewicz
 
 
Saemiel 
Pandemoniusz
Kaźniodziej



Wiek: 26
Dołączył: 17 Sty 2008
Posty: 721
Skąd: VI Piekło
Wysłany: 2009-06-25, 12:40   

Kurna, ja nie wiem co byście chcieli zamiast Plugstwa w WarCrafcie 3 o_O? Bądź co bądź WarCraft zawsze miał podobny klimat, cóż, starych pięknych kilku pikseli przedstawiająych orka nie przedstawisz w ten sam sposób w 3D, ale moim zdaniem tutaj przeniesienie akurat było całkiem niezłe. Zresztą co jak co, ale spodziewać się czegoś na prawdę poważnego po WC to jednak trochę dziwne podejście (chociaż w sumie świat i tak jest teraz bardziej poważny niż wcześniej).

Tak poza tym to zgadnij Czapa po kiego grzyba dają do gier fabułę i (zazwyczaj) stara się by fabuła w grze stała na przyzwoitym poziomie? Hmm... Chyba po to by tę fabułę śledzić, tak mnie się zdaję. Tak jakby powiedzieć, że jak kupuje książkę to za nic fajnego artworka w niej nie obejrzę, bo kupiłem książkę, a nie album z obrazkami.

Zaś nowe screeny skomentuję tak, że one za cholerę nic nowego nie pokazują i zamiast cały czas praktycznie to samo do sieci wrzucać to jednak miałoby jak chłopaki zaczęli ją robić. Im szybciej wyjdzie na rynek, tym szybciej stanieje. A jak już cena gry będzie oscylować koło 20 zł to sobie zakupię tę grę.

EDIT: Tak przy okazji można mówić co się chce, że WC3 niby nie jest grą dobrą. Trzeba to przy okazji powiedzieć milionom które z satysfakcją w tą produkcje grały oraz tysiącom które grają do dziś. No i pewnie te miliony modów (wiem, że to przesada, bo zdecydowana większość to drobne modyfikacje, ale...) do WarCrafta które krążą po Internecie to zrobiono tylko dlatego, że uparto się by z tej "słabej" gry zrobić coś w co da si grać. Bądź co bądź to jednak Blizzard zawsze miażdży liczbami które wyskakują koło jego tytułów.
Zaś co do tamtego tytułu, nie wiem czy to słaba gra, to że na niej nie zarobiono zbytnio nie oznacza, że jest słaba. Tak czy siak wyjątek który potwierdza regułę. Szkoda tylko, że Akella się takim wyjątkiem nie może pochwalić ;P
_________________
Vituperatio stultorum laus est
 
 
 
Czapa 
Marmurowy Gargulec
Poszukiwacz Śmierci



Wiek: 33
Dołączył: 20 Cze 2009
Posty: 266
Skąd: Z ciemnej uliczki
Wysłany: 2009-06-25, 13:49   

Najłatwiej dodać właśnie elementy RPG do innych gier więc to robią, np. SpellForce (RPG/RTS). Graczom już proste schematy nie wystarczają, więc dodają coś co może przykuje ich uwagę, a oni zyskają czas aby stworzyć coś nowego. Takie przerywniki pisane nie sprawiają zbytniej trudności, ale wydłużają czas gry nawet i o 100%, więc twórcy mają np. zamiast 1tygodnia to 2tygodnie na psychiczne nastawienie. W tym czasie pewna liczba graczy napisze czy im się podobało czy nie, a zanim znajdzie się ich więcej to mogą już zacząć przygotowania. Ile osób u mnie na zajęciach tak robiło ^^ żeby reszta zdążyła poprawić coś nie coś...
 
 
 
Nagash ep Shogu 
Arcywampir
1st Fiddle of Mortis



Wiek: 32
Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 1907
Skąd: Cihael ep Eshar
Wysłany: 2009-06-25, 16:39   

Panowie, styknie tego off topu, przenieście się ze swoja dyskusją do bardziej właściwego działu.
_________________

Księżyc świeci, martwiec leci,
Sukieneczką szach, szach,
Panieneczko, czy nie strach?



Nasz wampirek to smakosz i znawca,
przy tym wcale nie żaden oprawca!
Za ssanie kolacji płaci jak w restauracji,
Chyba, że honorowy krwiodawca...

Sysu, sysu, cmok, cmok, cmok,
Chyba, że honorowy krwiodawca!

 
 
 
DeathCloud 
Lisz
Reaper/Shadow Agent



Wiek: 31
Dołączył: 04 Lut 2007
Posty: 1000
Skąd: Z'ha'dum
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2009-06-28, 20:46   

Vozu napisał/a:

Wybacz Aro, ale to jest dość naiwne co piszesz.
Wszystkie książki siląc się na morał jednak coś psują, zawsze jest podniosłe albo arcymądre zakończenie, wszystko ma sens i przesłanie. A czy tak jest w życiu? Czy życie ma głębszy sens który odsłania ci się pięknie i przejrzyście? Nie. W życiu chodzi o życie. życie jest sensem samym w sobie. Dis ładnie to pokazuje. Tu nie ma głębszego sensu, nie ratujesz i nie zbawiasz świata. Zwykła proza życia: mordy, intrygi, biesiady, spiski, podróże, handel... Nic nie ma głębszego celu, bo pokazywanie go byłoby naiwne. Dis po prostu nie pokazuje świata przez kolorowy i baśniowy witraż, zapewne dlatego ci się nie podoba. Bo tak offtopując, to ty chciałbyś, żeby życie było kolorowe i miało głębszy sens. A nie ma.


Wybacz ale to co piszesz jest tak samo naiwne.
Życie nie jest tylko szaro-szare. Oprócz "szaraczków" są osobniki o najgorszej możliwej moralności dla których działań nie ma żadnego usprawiedliwienia jak i ich przeciwieństwa ludzie którzy nie zajmują się tylko swoim życiem ale także chcą pomóc innym , są też właśnie tacy co szukają sensu życia.
A dązenie do pokazanie głębszego sensu nie jest naiwne , bez czegoś takiego historia była by nudna. Disy są najlepszym przykładem , gdzie nawet złe rasy mają w jakiś sposób usprawiedliwione motywy.

A poza tym po to się sięga po fikcję by zaznać co innego niż to co znamy z życia, albo też by znaleźć jakiś sens w nim, ostatecznie by mieć kontakt z krytyką lub parodią życia.

Wszyto i tak zależy ostatecznie od tego jak się poda dany świat odbiorcy bo zarówno w miarę cukierkowy świat może się spodobać komuś innemu jak dzieciom jak i można stworzyć cyniczny crap.
Ale co do dat to jestem pewny że historia zarówno w jednym jak i drugim stylu byłą by słaba.
_________________
 
 
 
Arosal 
Bandyta



Wiek: 28
Dołączył: 09 Cze 2008
Posty: 873
Skąd: Wolsztyn
Ostrzeżeń:
 3/3/6
Wysłany: 2009-07-15, 13:00   

Eee... :-| czy Wam też ten nowy screen zalatuje ostro wschodem? (mam na myśli głównie Chiny)
 
 
Eldim 
Wtajemniczony
Ostatni zdrajca



Wiek: 28
Dołączył: 27 Cze 2009
Posty: 57
Skąd: Ammon Zur
Wysłany: 2009-07-15, 14:26   

Nie, dlaczego tak sądzisz?
_________________
http://www.lastfm.pl/user/Eldim91
Nekromanta, który pozostaje wierny od zawsze wpajanym zasadom zostaje nazwany ostatnim zdrajcą, kiedy reszta jego klanu odwraca się od wszystkiego, co do tej pory wyznawali.
 
 
 
Saemiel 
Pandemoniusz
Kaźniodziej



Wiek: 26
Dołączył: 17 Sty 2008
Posty: 721
Skąd: VI Piekło
Wysłany: 2009-07-15, 16:02   

Mi akurat zbytnio też wschodem nie zalatuję, ale zalatuje HoMMem piątką. Ten demon jest tak zarąbiście podobny do czarta z HoMM V, że aż ciężko mi to zwalić na przypadek. Z ryja praktycznie identyczni.
_________________
Vituperatio stultorum laus est
 
 
 
Eldim 
Wtajemniczony
Ostatni zdrajca



Wiek: 28
Dołączył: 27 Cze 2009
Posty: 57
Skąd: Ammon Zur
Wysłany: 2009-07-16, 10:13   

Kuźwa, masz rację. Nie zauważyłem tego za pierwszym razem. Gdybyśmy mieli go z innej perspektywy, wtedy można by było w pełni ocenić.
_________________
http://www.lastfm.pl/user/Eldim91
Nekromanta, który pozostaje wierny od zawsze wpajanym zasadom zostaje nazwany ostatnim zdrajcą, kiedy reszta jego klanu odwraca się od wszystkiego, co do tej pory wyznawali.
 
 
 
Nagash ep Shogu 
Arcywampir
1st Fiddle of Mortis



Wiek: 32
Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 1907
Skąd: Cihael ep Eshar
Wysłany: 2009-07-23, 08:17   

1. Arcik od Vogela.

Pomijając monstrualnego róg jednorożca - ten Tępogłów albo jest za duży, albo elf z wierzchowcem są za mali.

2. Art od Ellego.

Elfickie siodła... pfff. Co to za konstrukcja?! Łódka jakaś?! Ani to jeźdźca nie stabilizuje, ani nie zabezpiecza,. za to łatwo można klejnoty stracić i zostać wybitym przez np. rycerza z kopią. Durnota do sześcianu.

3. Akella & .dat :roll:

Rozumiem, że sami zauważyli jaką beznadziejność stworzyli, ale, że jeszcze maja czelność podtrzymywać zainteresowanie tym gniotem serwując tego typu arciki, to ja tego nie ogarniam.
_________________

Księżyc świeci, martwiec leci,
Sukieneczką szach, szach,
Panieneczko, czy nie strach?



Nasz wampirek to smakosz i znawca,
przy tym wcale nie żaden oprawca!
Za ssanie kolacji płaci jak w restauracji,
Chyba, że honorowy krwiodawca...

Sysu, sysu, cmok, cmok, cmok,
Chyba, że honorowy krwiodawca!

 
 
 
Vozu 
Mara
The Deergineer



Wiek: 27
Dołączył: 09 Kwi 2008
Posty: 2265
Skąd: Witchwood
Wysłany: 2009-07-23, 08:55   

Mnie bardziej denerwuje to, że arciki potwierdzają tylko bliskie pokrewieństwo z HoMM`em. Jak widzę tego typu wytwory to zaraz mi się kojarzy z Heroes`ami bardzo silnie... w ich stylu toto.
_________________
 
 
DeathCloud 
Lisz
Reaper/Shadow Agent



Wiek: 31
Dołączył: 04 Lut 2007
Posty: 1000
Skąd: Z'ha'dum
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2009-07-23, 09:44   

Wiecie, olśniło mnie. Oni (ruscy) wcale nie próbują stworzyć kontynuacji Disciples ale ich parodię (a także innych turówek).

Wystarczy spojrzeć na wiele artów i screenów, większość z nich budzi uśmiech :P
_________________
 
 
 
Eldim 
Wtajemniczony
Ostatni zdrajca



Wiek: 28
Dołączył: 27 Cze 2009
Posty: 57
Skąd: Ammon Zur
Wysłany: 2009-07-23, 14:16   

Nie przesadzajcie, arty to arty. Zobaczymy jak będzie to wszystko wyglądać w praktyce na monitorze.

Nie chcę ich krytykować, zanim nie zagram. Dopiero potem będziemy mogli albo ostro ich zwymyślać, albo uchylić czoła (miejmy nadzieję, na opcję numer dwa).
_________________
http://www.lastfm.pl/user/Eldim91
Nekromanta, który pozostaje wierny od zawsze wpajanym zasadom zostaje nazwany ostatnim zdrajcą, kiedy reszta jego klanu odwraca się od wszystkiego, co do tej pory wyznawali.
 
 
 
Saemiel 
Pandemoniusz
Kaźniodziej



Wiek: 26
Dołączył: 17 Sty 2008
Posty: 721
Skąd: VI Piekło
Wysłany: 2009-07-23, 14:51   

Eldim, z klimatu to będzie szajs mogę się założyć o to jeśli chcesz. Stawka dowolna, tyle, że powyżej 1k zł. Co prawda nie mam tylu pieniędzy, ale jak wyjdzie Dis II to będę tyle miał od Ciebie ;P

W innych produkcjach już po screenach wiele wiadomo, a najczęściej, jeśli tytuł będzie dobry to jeszcze gamepleye załatwiają sprawę. Choćby StarCrfat II, po Battle Reportach nie mam żadnych wątpliwości czego można się po tej grze spodziewać.
Ale w przypadku Disa tak jesteśmy zasypywani screenami, że jakieś pojęcie gry jest. Dzięki temu można określić, że przy wydaniu będzie się wahać między tragiczną, a po prostu słabą. Zresztą Akella nigdy żadnej dobrej gry nie wydała i trudno tego się po niej spodziewać. Zwłaszcza, że chwalili się nawet cięciami budżetowymi...
Szkoda, że to nie Blizzard, że nawet gdy mają gotowy dobry element, a ktoś wymyśli lepszy to tamten dobry wywalają i robią od nowe ten lepszy. No, w przypadku Disa skończyłoby się, że robili by grę od samego początku.
_________________
Vituperatio stultorum laus est
 
 
 
Eldim 
Wtajemniczony
Ostatni zdrajca



Wiek: 28
Dołączył: 27 Cze 2009
Posty: 57
Skąd: Ammon Zur
Wysłany: 2009-07-23, 18:35   

Saemiel napisał/a:
W innych produkcjach już po screenach wiele wiadomo, a najczęściej, jeśli tytuł będzie dobry to jeszcze gamepleye załatwiają sprawę.


Śledziłem przez całe lata screeny i prace nad HOMMV. Artworki i Screeny mnie onieśmielały, jednak kiedy już przyszło mi zagrać w pełną i oficjalną wersję zebrało mi się na wymioty.

Saemiel napisał/a:
Ale w przypadku Disa tak jesteśmy zasypywani screenami, że jakieś pojęcie gry jest. Dzięki temu można określić, że przy wydaniu będzie się wahać między tragiczną, a po prostu słabą.


Dasz sobie rękę za to uciąć? Bo ja na pewno nie.

Saemiel napisał/a:
Zresztą Akella nigdy żadnej dobrej gry nie wydała i trudno tego się po niej spodziewać.


Gdzie jest napisane, że dobra firma musi robić dobre gry? Może to będzie akurat przełom i zła firma zrobi dobrą grę? Historia pokazała, że i takie cuda się zdarzają. Z resztą ja z samego gameplaya jestem bardzo zadowolony.

Saemiel napisał/a:
Szkoda, że to nie Blizzard,


Blizzard, to Blizzard. Sam całymi nocami jeszcze zagrywam się w WoWa... :)
_________________
http://www.lastfm.pl/user/Eldim91
Nekromanta, który pozostaje wierny od zawsze wpajanym zasadom zostaje nazwany ostatnim zdrajcą, kiedy reszta jego klanu odwraca się od wszystkiego, co do tej pory wyznawali.
 
 
 
mozora 
Adept
Tłumacz



Wiek: 27
Dołączył: 26 Gru 2006
Posty: 799
Skąd: Du Weldenvarden
Wysłany: 2009-07-24, 13:59   

Uwielbiam HoMM5 bez względu na cukierkową grafikę i nie widze podobieństwa tych artów do wspomnianej gry.

Nie jest to stary disciples ale nie jest to " kontynuacja HoMM "

Cytat:
Ale w przypadku Disa tak jesteśmy zasypywani screenami, że jakieś pojęcie gry jest. Dzięki temu można określić, że przy wydaniu będzie się wahać między tragiczną, a po prostu słabą.


Ja znam tą grę od strony technicznej jak mało kto, mój kolega kiedy zobaczył screeny jak kiedyś oglądałem w szkole i filmik to powiedział że grafika bardzo ładna. Żle oceniacie ją bo jsteście zrażeni tym co rosjanie zrobili z Disciplesem.

Wiem że nie można ocenić tej gry ponieważ jest i tak za mało informacji na jej temat by wiedziec jak to działa ( ngra może się jeszcze zmienić ).
_________________

 
 
Saemiel 
Pandemoniusz
Kaźniodziej



Wiek: 26
Dołączył: 17 Sty 2008
Posty: 721
Skąd: VI Piekło
Wysłany: 2009-07-24, 14:29   

Jak ja pokazałem koledze screeny to się załamał jak rodacy jak jego rodacy mogli coś takiego spłodzić. Przy broniach z oficjalnej strony to załamywał ręce. Zaś przy łuku (czy tam kuszy) z trzema strzałami wystrzeliwanymi na raz to zwyczajnie nie mógł w to uwierzyć. Zresztą co do większości co mu pokazywałem stwierdził, że "przekombinowane", jeśli chodziło o grafikę.
Nie każdemu podobają się mangowe (albo cukierkowe, tak czy siak cukierkowość wywodzi się z dżapanii) klimaty w grafice, co jest chyba głównym zarzutem (nie licząc spowolnionego tempa rozgrywki) dlaczego nie graliśmy z kumplami w HoMMa V, chociaż w III zagrywaliśmy się przez bagatela pół roku, nie grając w nic innego.
W nowego HoMMa na pewno byśmy grali tylko wtedy gdyby zmieniono jedynie grafikę. Ale żeby ta grafika cieszyła oko i żeby nikt nie zrąbał niektórych modeli jednostek, tym samym całkowicie zmieniając klimat gry.
Tutaj mamy powtórkę z rozrywki, skoro teraz nie podoba mi się grafika, a ta na pewno diametralnie się nie zmieni, nie będę mógł czerpać rozrywki z nowego Disa nawet w wypadku genialnej mechaniki. Nie jestem wielkim estetą, ale po prostu wymagam fajnego mrocznego stylu graficznego, a nie czegoś co kojarzy mi się z Final Fantasy czy Suikodenem.
Zresztą co tu kryć, jeśli podoba mi się taka walka jak w HoMMie to chyba sobie zagram w HoMMa (trzeciego). Główną różnicą będzie to, że jednostki po awansie nie zmieniają wyglądu i nie mam alternatywnych drzewek (bo w WoGa bym sobie grał). Przecież sama mapa świata już zbytnio od HoMMowej się nie różni...
Mógłbym narzekać dalej, tylko zwyczajnie nie chcę mi się nowej odsłonie poświęcać tyle czasu.

I gra nie może się zmienić, jeśli mówią, że nie mają kasy na grafikę (przez co przecież czary mają być brzydkie), to na pewno nie mają jej na to, żeby zmieniać grę.
_________________
Vituperatio stultorum laus est
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   

Podobne Tematy
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
theme by michaczos.net & UnholyTeam
Tajemnice Antagarichu :: Heroes of Might & Magic 1,2,3,4,5,6 Forum