Forum Disciples, Disciples 3 on
 
Forum Disciples, Disciples 3  Najlepsze forum poświęcone rewelacyjnej serii gry Disciples
 FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Regulamin  Zaloguj  Rejestracja   Chat [3]   Discipedia  Download 
Znalezionych wyników: 909
Forum Disciples, Disciples 3 Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Twórczość fanowska (P.P) - komentarze i laudacje
Raven

Odpowiedzi: 40
Wyświetleń: 829

PostForum: Komentarze   Wysłany: 2017-11-12, 00:36   Temat: Twórczość fanowska (P.P) - komentarze i laudacje
Crowley mi sie podoba. Choć może te domalowane policzki trochę psują efekt. A Malleus Maleficarum bardziej niż trafione. Dwupłaszczyznowe. Pokazuje nie tylko to czym Crolwey się zajmuje, ale budząc wiadome skojarzenia, od razu sugeruje co z niego za zwyrol.
  Temat: Nevendaarskie imiona
Raven

Odpowiedzi: 23
Wyświetleń: 15517

PostForum: Disciples II   Wysłany: 2017-10-21, 18:16   Temat: Nevendaarskie imiona
Order za necroposting wędruje do...

Nie mogłem jednak zostawić tego tylko dla siebie. Przegrzebałem pliki gry i segregując imiona do konkretnych ras i płci odkryłem coś zadziwiającego. * zostały oznaczone imiona damskie.

Imperium

Konrad,
Zolian*,
Ardobert,
Clovis,
Lothaire,
Dagar,
Wolfgar,
Gerbert,
Goar,
Gunther,
Edwin,
Alix*,
Alchima*,
Cesaria*,
Crona*,
Fara*,
Jutta*,
Mantia*,
Paula*,
Vera*,
Godefroy,
Justin,
Geldwin,
Hatton,
Guilbert,
Savary,
Renard,
Othon,
Nigel,
Urbain,
Virgile,
Winfrid,
Weroc,
Tefas,
Tuedon,
Uron,
Rainon,
Rollon,
Merlot,
Korund,
Isuel*,
Tamara*,
Linual*,
Fedrah*,
Thueras*,



Górskie Klany

Olga*,
Calderic,
Alderic,
Drogon,
Cagneric,
Athaulf,
Bertin,
Dagaric,
Droctulf,
Gaugeric,
Goderic,
Adruhic*,
Mendarix*,
Eraric,
Hrolf,
Gundulf,
Marileif,
Radulf,
Fulrad,
Effroy,
Segeric,
Sigulf,
Witeric,
Brodulf,
Theodemis,
Lantfrid,
Romaric,
Magneric,
Leif,
Athaloc,
Charulf,
Baldaric,
Cloderic,
Woterim,
Trudulf,
Heiric,
Golgah*,
Lideric*,
Onthrah*,
Thimoria*,
Ethrell*,



Legiony Potępionych

Ekrezem,
Kisera*,
Begrezen,
Hazky'la,
Belial,
Zagamon,
Mahnon,
Damien,
Baal,
Asumuel,
Cahuel,
Belfegor,
Magoth,
Krynin,
Ogrezem,
Zehura,
Hygral,
Voramel,
Mydredel,
Thotgel'yr,
Ydrazel,
Daquel,
Ysnegrak,
Daquel,
Sagoth,
Lofemyr,
Jugenam,
Dragog,
Maurezen*,
Annanon*,
Amoth*,
Belenoth*,
Cefalu*,
Hegrim*,
Xumeel'ra*,
Kafira*,
Vemurdra*,
Baalhu,
Grakh'el,
Gunrha,
Ujken'ra,
Aasgoroth,
Begroth,
Kahath,
Thagoth,
Hilmek'ru,
Ythren,
Xhmaah*,
Mygaak*,
Succuras*,
Bithrel'ru*,
Inthadar*,
Zaorish,
Seguroth,
Ghenkrol,
Abraal,
Huuxera*,
Xalla*,
Okrezall*,
Benan*,
Tyrall*,



Hordy Nieumarłych

Nigosh,
Orissa*,
Gangren,
Gozlen,
Therog,
Vaasth,
Tefas,
Hagog,
Genialiish,
Honir'ya,
Lan-Duul,
Zygreal,
Dhagoth,
Lim-Siva,
Gujerat,
Sikkim,
Radjastham,
Assam,
Pradesh,
Ahndrash,
Armistar,
Nehru,
Aurangzeb*,
Bihar*,
Pendjash*,
Tamilash*,
Sim-Agresh*,
Berulam*,
Draashel*,
Smahel*,
Hundrak*,
Ishandhi*,
Efrahel*,
Indiisha*,
Pashera*,
Nitashi*,
Shiindal*,
Porresha*,
Pendujab*,
Naashin*,
Oshindra*,
Zythaar,
Muthrel,
Otherha,
Pothel,
Thiffhas,
Umheru,
Khagrael,
Shagherul*,
Mih-Dahru*,
Fendrha*,
Unfegra*,
Luun'raal*,
Thellru*,
Jethreel*,
Ophaal*,
Regrael*,
Huun'reh,
Tifhas*,
Ungraal*,



Przymierze Elfów

Ime'el,
Erwylle,
Cillen*,
Ushrienne*,
Gindelwys*,
Jesbrielle*,
Lemvere,
Aellos,
Oak,
Rowynn*,
Kera'anil,
Ela'ach,
Ildest,
Esnillen,
Thistle*,
Mileece*,
Elliane*,
Isillu*,
Rha'ane*,
Sindyr*,
Porryn*,
Allyra*,
Allurea*,
Osemielle*,
Ymber*,
Cendyll*,
Eesa*,
Calliea*,
Kaprielle*,
Thorne,
Ollen,
Ellamend,
Eldis,
Sola'an,
Eboren,
Beregras,
Limindell,
Jona'ath,
Erispen,
Sividd,
Isnill,
Lindallos,
Doraven,

Jak, być może, ktoś spostrzegawczy już zauważył, wśród imion bohaterów Klanów widnieje kilka imion oznaczonych jako damskie. Nie jest to mój wymysł, owe imiona figurują w plikach gry jako przypisane do dowódców kurdupli z literą odpowiadającą w kodzie płci żeńskiej. Są to kolejno: Olga, Mendarix, Golgah, Lideric,Onthrah, Thimoria i Ethrell.
Nie od dziś wiadomo, że wśród dowódców Klanów kobiety raczej ze świecą szukać. Co to więc oznacza? Prawdopodobnie to, że oryginalnie przynajmniej jeden z bohaterów miał być samicą. Ciekawe tylko który?
  Temat: Twórczość fanowska (P.P) - komentarze i laudacje
Raven

Odpowiedzi: 40
Wyświetleń: 829

PostForum: Komentarze   Wysłany: 2017-10-18, 10:38   Temat: Twórczość fanowska (P.P) - komentarze i laudacje
Wykapany Vogel :lol:
  Temat: Twórczość fanowska (P.P) - komentarze i laudacje
Raven

Odpowiedzi: 40
Wyświetleń: 829

PostForum: Komentarze   Wysłany: 2017-09-27, 20:45   Temat: Twórczość fanowska (P.P) - komentarze i laudacje
Chresdel napisał/a:
czy tylko ja zauważyłem ...PEWNE NIEDUŻE... podobieństwo między nim a Alarykiem z 5 częsci Heroes of Might and Magic


Nie tylko Ty, ale z tego co się orientuję niewielu jest na forum fanów HoMMV a jeszcze mniej przeszło kampanię. Tak czy inaczej podobieństwo spore. Mogło być niezamierzone, ale kto wie? W Rosji jest sporo fanów D2 więc może w jakiś sposób wpłynęło one na kreację postaci Alaryka.
  Temat: Twórczość fanowska (P.P) - komentarze i laudacje
Raven

Odpowiedzi: 40
Wyświetleń: 829

PostForum: Komentarze   Wysłany: 2017-09-17, 19:37   Temat: Twórczość fanowska (P.P) - komentarze i laudacje
Podoba mi się korsarz. Natomiast anioł... cóż. Za chudy i ma zdecydowanie za dużą głowę jak na moje.
  Temat: Twórczość fanowska (P.P) - komentarze i laudacje
Raven

Odpowiedzi: 40
Wyświetleń: 829

PostForum: Komentarze   Wysłany: 2017-09-12, 19:57   Temat: Twórczość fanowska (P.P) - komentarze i laudacje
Ładne. Stylistycznie i pod względem ilości detali wszelakich przypominają bardzo oryginalne szkice jednostek z D2.
  Temat: Disciples Boardgame
Raven

Odpowiedzi: 6
Wyświetleń: 577

PostForum: Tablica ogłoszeń   Wysłany: 2017-08-01, 16:08   Temat: Disciples Boardgame
Interesuje mnie właśnie jak wyglądała będzie cała rozgrywka. Bo póki co opisałeś tylko walkę, która jest ważna jednak Disciples to nie tylko toczenie bitew.
  Temat: Disciples Boardgame
Raven

Odpowiedzi: 6
Wyświetleń: 577

PostForum: Tablica ogłoszeń   Wysłany: 2017-07-30, 00:17   Temat: Disciples Boardgame
Co prawda do Gdańska mam daleko, ale z chęcią przyjrzałbym się temu projektowi. Możesz opowiedzieć o nim coś więcej? Chodzi mi głównie o kwestie mechaniczne, jak to ma działać.
  Temat: Rozdział VI Zasadzka
Raven

Odpowiedzi: 0
Wyświetleń: 1099

PostForum: Legiony Potępionych   Wysłany: 2017-04-14, 20:42   Temat: Rozdział VI Zasadzka
Zasadzka

Wstęp: "Na wschodzie zgromadziła się potężna armia żywych umarłych, poszukująca z nieznanych przyczyn demonicznego chłopca. Z grobów powstały liczne oddziały poruszających się ociężale trupów, które strzegły pól i lasów, zabijając każdego śmiałka, który się do nich zbliżył.

Aby położyć kres ich działaniom, przygotowano zasadzkę. Bethrezen zamierzał zwabić Hordy na wąską przełęcz w górach Lorrimik, gdzie czekały połączone siły Asterotha i Legionów.

Bethrezen zdawał się radować na myśl o starciu, był bowiem jak dotąd niezwyciężony, a za nim zostawały tylko zgliszcza.”


Zadanie: Zniszcz armię nieumarłych.



Hordy Nieumarłych, odkąd tylko uwolniono Bethrezena, deptały Legionom po piętach. Niejednokrotnie stanowiły sporą przeszkodę dla wojsk potępionych i znacznie utrudniały wykonywanie powierzonych im zadań. Zapomniany bóg, najwyraźniej upojony odnoszonymi przez jego kohorty sukcesami zdecydował się skończyć ze sługami Mortis raz na zawsze. Motywy działań nieumarłych pozostawały nieznane, jednak oczywistym było, że pragną śmierci boga Legionów. Należało ich więc zniszczyć, a przynajmniej zniszczyć do tego stopnia by przestali stanowić zagrożenie.
O dziwo, choć Asteroth wypowiedział posłuszeństwo potępionym, pozostał wierny Bethrezenowi. Zgromadził liczne wojsko i przyłączył się do planowanej zasadzki. Jednak Hord nadal nie było widać na horyzoncie.

Doradca

„Nasi zwiadowcy przeczesali okolicę w poszukiwaniu nieumarłych, żadnych jednak nie znaleźli.”

Bethrezen

„Z całą pewnością nie ma na tych ziemiach nieumarłych…”

Doradca

„Co chcesz przez to powiedzieć, Bethrezenie? Czy nie przybyliśmy tu, by zastawić na nich pułapkę!?”

Uther

„Nie jestem Bethrezenem…”

Doradca

„Nie jesteś Bethrezenem!? Ale przecież zachowywałeś się tak jak on…”

Uther

„Wkrótce to zrozumiesz… Asteroth! Zmiażdżyć demony z niższych planów. Na nic nam się już nie przydadzą, prawda!?”

Asteroth

„Tak, będziemy wspólnie rządzić! Nikt nam się nie zdoła przeciwstawić!”

Zgłebiczart

„Demoniczne sługi… Nie potrzebujemy was!”

Zgłębiczart

„Jesteśmy wierni naszemu prawdziwemu panu, Bethrezenowi! On już się postara, byś zapłacił za zdradę…”



















Nowe zadanie: Zabij władcę demonów Asterotha.

A więc wszystko, poczynając od samego wyłonienia się demonicznego chłopca z otchłani Kopalni Timmorii było starannie zaplanowaną intrygą. Uther, zaginiony syn cesarza Demosthena podając się za wcielenie Bethrezena, manipulował Legionami Potępionych by zrealizować sobie znane tylko cele. Sprzymierzył się z Hubertem de Lalye, zdobywając znaczne wpływy w kraju swego ojca, uwolnił potężnego Asterotha i nakłonił do współpracy. Teraz, gdy był już pewien swego zwycięstwa, postanowił pozbyć się niższych demonów, uznając je za zbędne i nieprzydatne. Prawdopodobnie i tak prędzej czy później odkryłyby prawdę o tym kim jest naprawdę. Jaki był ostateczny cel Uthera? To wiedział tylko on sam. Nie pozostawiało jednak wątpliwości, że ściągnięte w zasadzkę i zdradzone Legiony, będą pragnęły krwawej zemsty. O ile oczywiście uda im się przetrwać starcie z siłami Asterotha.
Satoria (stolica gracza), mająca być bazą kontrolującą wąwóz w górach Lorrimik, stała się teraz bastionem obronnym. Wodzowie zebrawszy naprędce opętanych, kultystów oraz pomniejsze demony obwarowali się oczekując natarcia czartów z najniższych piekielnych planów. Część spośród najpotężniejszych bestii, która pozostała wierna Legionom, ruszyła z furią na przedmurze, rzucając się w wir bitwy.





W ferworze walki, czarnoksiężnikom udało się wykryć jakąś potężną magię, która w przyszłości, choć ta była jeszcze niepewna, mogła sprawić potępionym sporo kłopotów.

Czarnoksiężnik

„Panie! Działa tu tajemnicza siła… Rytuał ściąga na nas atak demonów! Musimy zamknąć piekielną bramę…”



Chociaż wojska jakie Asteroth pozostawił w pobliżu Satorii nie były wystarczające by zgładzić Legion, walka na dobre miała się dopiero rozpocząć. Połączone siły Uthera, Asterotha i Huberta de Lalye stanowić miały największą próbę jaką do tej pory demony napotkały podczas całej swej kampanii.

Książe

„Imperium przyłączyło się do Asterotha! Zawarli przymierze! Zły urok Uthera ogarnął chyba Imperium. Pewnie stoi za tym Hubert de Lalye…”



Wyruszywszy za wschód, wydostano się w końcu spomiędzy wysokich ścian wąwozu. Zwiadowcy wysłani na wstępne rozpoznanie terenu donieśli o niezbadanych ruinach na południu oraz mieście Roturrdam majaczącym na wschodnim płaskowyżu. Stacjonowały tam silne oddziały Imperium, postanowiono więc na razie nie wdawać się z nimi w otwartą walkę. W wartkiej rzece zaś, bytowały licznie syreny i inni przedstawiciele morskiego ludu.



Doradca

„Uważaj, panie… Morzami w tym regionie władają morskie wiedźmy, które pożerają wszystkich intruzów.”



Gromdam, będące najwyraźniej wolnym miastem, nie podlegającym jurysdykcji cesarza, znajdowało się na południowym brzegu rzeki. Stanowiło kuszący kąsek dla Asgorotha i jego kohorty. Po pierwsze, było dużo łatwiejsze do zdobycia a znajdowało się w dogodnym strategicznie miejscu, po drugie w pobliżu znajdowała się kopania złota, oraz interes kupca Ebhona.

ZAKOŃCZENIE I

Strzelec

„Czy wy, demony, nie wiecie kiedy należy przestać? Uther będzie rządził krainą, a wy będziecie musiały usunąć się w cień!”



Gromdan zostało zdobyte, jednak okazało się to brzemienne w skutkach. Jedyne wyjście z kotliny przeciętej przez rzekę to górska przełęcz prowadząca na północ a następnie rozwidlająca się w stronę Satorii na zachodzie i Rutterdamu na wschodzie. Nim się zorientowano, wyjście zostało zablokowane przez niezliczone hordy sług Asterotha wspierane przez oddziały Huberta. Atakowali oni z furią i bez większego skoordynowania, jednak ich przytłaczająca przewaga liczebna pozwalała im na taką nierozwagę. Walki toczyły się całymi miesiącami przypominając żmudne zawody w przeciąganiu liny. Cała okolica była stratowana i wypalona do gołej ziemi w wyniku nieustających bitew. Woda zabarwiła się czerwienią i wrzała od gorącej, demonicznej posoki. Nastąpił impas, który zaczynał niecierpliwić obydwie strony konfliktu.



Pomimo niezliczonych prób i niekończących się aż po horyzont armii, słudzy piekielnego władcy nie zdołali sforsować murów Gromdan ani przełamać obrony Asgorotha i jego wojsk.
Wtem na polu walki zjawił się Asteroth we własnej osobie, aby zakończyć żywot Legionów Potępionych raz na zawsze.

Asteroth

„Tchórze! Sam was unicestwię… Pożałujecie tej zdrady!”





Asteroth

„Wrrr! Macie szczęście, że nie sięgnął was mój gniew, demony! Ale nie zdołacie mnie zniszczyć.”

Demonolog

„Asteroth zniknął w rozbłysku ognia! Uciekł! A więc zwyciężyliśmy…”





ZAKOŃCZENIE II

Gromdam, będące najwyraźniej wolnym miastem, nie podlegającym jurysdykcji cesarza, znajdowało się na południowym brzegu rzeki. Stanowiło kuszący kąsek dla Asgorotha i jego kohorty. Po pierwsze, było dużo łatwiejsze do zdobycia a znajdowało się w dogodnym strategicznie miejscu, po drugie w pobliżu znajdowała się kopania złota, oraz interes kupca Ebhona. Zdając sobie jednak sprawę z tego, że wejście do doliny umożliwi wrogom łatwe odcięcie go, Asgoroth wysłał tam tylko baronową w celu przejęcia surowców. Sam tymczasem śmiałym szturmem zdobył Rotturdam.

Rycerz

„Nie zbliżajcie się, demony! Czekamy na naszego zbawcę, Uthera… Kiedy przybędzie, odpłaci wam za wszystko!”





Armie Imperium były silne dlatego też demony wyławiały pojedyncze oddziały lub czaiły się na osłabione drużyny. W tym samym czasie iluzoryczni zwiadowcy odnaleźli miejsce odprawiania przeklętego rytuału za pomocą, którego przyzywane były coraz liczniej sługi Asterotha. Jeżeli nie pozbyto by się wyznawców i demonologów zalali by cały kraj demonami wiernymi Utherowi. Dlatego porzucono chwilowo polowanie na imperialnych i rzucono się w wir walki ze zdrajcami swej rasy.





Pandemoniusz

„Zniszczyliśmy krąg przyzywania, panie. Demony przestaną przybywać…”



Choć ceremonia została powstrzymana, siły Asterotha nadal były liczne i niebezpieczne. Jego samego zwiadowcy zlokalizowali na północ od Miasta Fergal (stolicy SI). Aby zgładzić zdrajcę, najpierw należało jednak pobić jego sługi oraz Imperium.
Gdy wszelcy wrogowie zostali zgładzeni, pozostało już tylko zniszczyć zdradzieckiego władcę demonów.







Asteroth

„Wrrr! Macie szczęście, że nie sięgnął was mój gniew, demony! Ale nie zdołacie mnie zniszczyć.”

Demonolog

„Asteroth zniknął w rozbłysku ognia! Uciekł! A więc zwyciężyliśmy…”





Koniec: "Zdrada Uthera musiała zostać ukarana. Jego czyny dowiodły, że odprawione przed dziesięcioma laty obrzędy przynajmniej w części się powiodły – w ciele Uthere znalazła schronienie część duszy Bethrezena. Żaden chłopiec nie mógł wykazać się taką przemyślnością bez piekielnego natchnienia. Wyjaśniało to wiele zdarzeń."
  Temat: Rozdział V Ciemność i światło
Raven

Odpowiedzi: 0
Wyświetleń: 442

PostForum: Legiony Potępionych   Wysłany: 2017-04-11, 19:52   Temat: Rozdział V Ciemność i światło
Ciemność i światło

Wstęp: „Po wielu przegranych bitwach Górskie Klany i Imperium połączyły swe siły, podobnie jak w czasach Pierwszych Wielkich Wojen, tym razem przeciw legionom demonów. Dzień, w którym armia światłości miała zetrzeć się z kohortami chaosu, nadchodził wielkimi krokami.

Aby zapewnić sobie zwycięstwo nad sprzymierzonymi siłami, Bethrezen postanowił umocnić północą granicę. Zdobycie silnej pozycji na tych ziemiach wymagało zajęcia przynajmniej trzech miast. Po ich zdobyciu Bethrezen mógł nareszcie dokończyć rytuał, który miał przywrócić mu całą moc i niepojętą postać.

Przeklęte dziecię sposobiło się do boju, wysyłając na północ potężne kohorty i mroczne sługę Asterotha.”


Zadanie: Zdobądź Sullonię, Dwór Tunnsena i Mallorin.



Nadszedł upragniony czas wojny. Piekielne kohorty zebrały się w fortecy Viizack (Stolica) i tam przygotowywały się do pierwszego etapu walki przeciw śmiertelnikom. Należało zdobyć i umocnić trzy miasta, dzięki czemu droga do Imperium stanie przed Legionami otworem. Mając po swojej stronie samego Bethrezena oraz potężnego Asterotha, nic nie mogło przeszkodzić demonom w rozpętaniu na tych ziemiach chaosu jakiego ten świat jeszcze nie widział.

Bethrezen

„Musimy umocnić się na tych terenach... Rozesłać demony!”

Asteroth

„Tak mistrzu, Bethrezenie...”

Asteroth

„Kohorty! Aby objąć władzę nad tymi ziemiami, musimy zdobyć miasta Sullonia, Dwór Tunnsena i Mallorn. Naprzód!”







Gotując się do nadchodzącej walki, legioniści nie zauważyli wielkiego gargulca, który zbliżył się do bram Viizack i zaczął wykrzykiwać, że przybywa z wiadomością od Bethrezena. Wszyscy byli zdezorientowani. Przecież władca piekieł był tutaj, wraz ze swymi wyznawcami!

Onyksowy gargulec

„Przybywam do was w imię Bethrezena...”

Asteroth

„Co takiego?! O czym ty mówisz? Bethrezen jest teraz wśród nas!”

Onyksowy gargulec

„Bethrezen zakazuje tych działań! Macie natychmiast przestać...”

Bethrezen

„Kohorty, tracimy cenny czas! Zgładzić zdrajcę...”

Asteroth

„Tak, mistrzu! Zostanie zgładzony!”

Onyksowy gargulec

„Zapłacicie za swą zdradę... Klnę się na Bethrezena!”













Po starciu szalonego gargulca w proch, demony rozpoczęły przygotowania do szturmu wyznaczonych celów. By jednak w ogóle myśleć o zdobyciu strzeżonych i ufortyfikowanych miast, należało wzmocnić własną pozycję na tych terenach. Rozpoczęło się więc coś w czym pomioty Bethrezena są najlepsze – eksterminacja wszystkiego co żyje i było na tyle głupie by nie uciec gdy tylko Viizack wyłoniło się z podziemi



Tymczasem nadszedł poseł przysłany od sprzymierzonych sił Górskich Klanów i Imperium.

Opętany

„Panie, sprzymierzeni wysłali do nas posła!”

Czcigodny wojownik

„Zapłacicie za swe zbrodnie, demony! Zebraliśmy siły, których nigdy nie pokonacie! Wróćcie do ognistych otchłani, z których przybyliście…”

Asteroth

„Ha ha ha! Nie zadzierajcie z nami, półludzie! Nic z tego… Stoicie nam na drodze do celu, więc odstąpcie lub gińcie!”







Szybko okazało się, że krasnoludy oraz siły cesarza to nie jedyni wrogowie Bethrezena jacy zdeterminowani byli by przeszkodzić mu w realizacji jego celów. Słudzy bezcielesnej bogini po raz kolejny dali o sobie znać.

Okultysta

„Wystarczająco długo się nam wymykałeś, synu demonów… Nie spoczniemy póki cię nie dopadniemy!”

Asteroth

„Nim tkniesz Bethrezena, będziesz miał ze mną do czynienia…”

Okultysta

„Przyjdzie pora i na was… Nasz władca zniszczy was wszystkich!”







Za nic mając sobie groźby ze strony kultu śmierci, brodaczy czy kogokolwiek innego, legioniści po prostu robili swoje. Oczyszczając okolice swej twierdzy z zielonoskórych, udano się na szybki rajd na zachodni brzeg niewielkiego strumienia. Tam napotkawszy niewielki opór ze strony miejscowej ludności, skorzystano z okazji i z marszu zajęto miasto Davonnin.



Czternastego dnia przygotowań nadeszła kolejna wiadomość od kurdupli.

Czcigodny wojownik

„Dlaczego wciąż usiłujecie nas zniszczyć? Nasze połączone siły będą nie do pokonania…”

Bethrezen

„Wkrótce twe ciało spłonie w naszym wiecznym ogniu, śmiertelniku…”

Czcigodny wojownik

„Może i jesteśmy z krwi i ciała, ale wygnamy was z tego śmiertelnego królestwa…”

Bethrezen

„A jakże miałbyś mnie powstrzymać? Przecież już jesteś martwy…”









W międzyczasie, Asgoroth, wraz z niewielką grupką swoich podkomendnych rozpoczął żmudne przerzynanie się przez zdające się nie mieć końca zastępy nieumarłych, zalegających południowy wąwóz pełen martwej ziemi i uschniętej roślinności. Należało się ich pozbyć jak najszybciej, zanim zaczną stanowić poważne zagrożenie. Mogli przecież uderzyć w siły potępionych od pleców w czasie gdy tamci zajęci będą zajmowaniem punktów strategicznych.



Niestety zbytnia pewność siebie dowódców piekielnych kohort sprawiła, że zlekceważyli przeciwnika i przeczesując wąwóz zajęty przez nieumarłych wpadli w pułapkę.

Koszmar

„Daj nam chłopca! Mortisss przysyła nasss po niego…”

Demonolog

„Chłopiec! Czego chcą od niego nieumarli? Ścigacie nas tyle czasu, by odebrać nam wodza? To szaleństwo, nie pokonacie go…”

Koszmar

„Potrzebujemy tego małego chłopca. On nam wystarczy! A czy wy jesssteście gotowi ssstracić życie w jego obronie, czy wolicie się ratować?!”







Oddziałowi dowodzonemu przez Asgorotha udało się wyrżnąć sobie drogę ucieczki z okrążenia a następnie dzięki śmiałemu kontratakowi doszczętnie rozbić jakiekolwiek siły wierne bezcielesnej bogini. Wąwóz był zabezpieczony, co nie znaczyło, że Mortis już nigdy nie wejdzie demonom w drogę. Tymczasem stało się coś co zaskoczyło wszystkich.

Asteroth

„Nie jesteś mym prawdziwym panem! Sam zadbam o swój los… Skoro już uwolniłem się z pułapki zastawionej przez Klany, nikt nie oprze się mej władzy!”

Czarownica

„Asteroth wyrwał się spod kontroli! Nie damy mu rady! Uciekajmy!”





Mimo niewątpliwej siły wielkiego demona, Legiony poprowadziły na niego szybki atak, by zaskoczyć i pokonać zdrajcę. Jego potęga była niewyobrażalna jednak lata bycia uwięzionym musiały znacznie go osłabić. Tylko dzięki temu udało się go powstrzymać.

Czarnoksiężnik

„Panie! Asteroth umknął gdzieś do jednego z piekielnych planów zanim został zabity. Żyje gdzieś tam…”



Strata tak cennego sojusznika znacząco nadwątliła siły potępionych. Mimo to zdecydowano się by nadal przeć naprzód i zmierzyć się z siłami sprzymierzonych ludzi i krasnoludów. Wedle pogłosek krążących po okolicy sam Wszechojciec wspierał Imperium w walce przeciwko Bethrezenowi, jednak nie było takiego wroga, który zasiał by lęk w spaczonych sercach demonów.

Książę

„Strzeż się, panie! Wszechojciec pomaga Imperium, w pobliżu stolicy widziano potężne światło…”



Kiedy ścierano się z siłami ludzi na północnym zachodzie, nagle dzikie olbrzymy ruszyły ze swoim natarciem w doliny niszcząc wszystko na swej drodze. Wykorzystały one sekretne przejście przez góry aby uderzyć na niczego niespodziewających się walczących.

Antypaladyn

„Olbrzymy znalazły przejście przez góry! Strzeżmy się, panie, uderzą na nas!”



Jakby mało było niespodzianek jak na jedną kampanię, nadeszły jeszcze wieści o pojawianiu się silnych krasnoludzkich posiłków dowodzonych przez potężnego wodza.

Książe

„Z północy nadciągają posiłki Górskich Klanów! Strzeżcie się, przybywa z nimi wielki bohater imieniem Grunnen, który brał przed dziesięcioma laty udział w Pierwszych Wielkich Wojnach!”



Na przekór przeciwnościom udało się w końcu zająć jedno ze strategicznych miast. Mimo to Asgoroth postanowił pozostawić je bez żadnej załogi gdyż widział nadchodzące ze wszystkich stron rozwścieczone olbrzymy. Niestrzeżone miasto było pokusą zarówno dla Klanów jak i Imperium a gdy tylko je zajmą padną łupem dzikich gigantów.

Doradca

„Miasto Sullonia jest nasze, panie!”





Po sprawnym wymanewrowaniu głównych sił sprzymierzonych, ponownie zajęto Sullonię, tym razem jednak zamierzano jej bronić. Choć plan okazał się wyjątkowo skuteczny, Bethrezen zaczął się niecierpliwić.

Bethrezen

„Naprzód demony! Nasze siły słabną przez niepotrzebne potyczki… Zniszczyć ich raz na zawsze!”



W całej swej potędze i majestacie, Bethrezen wydawał się jednak nie rozumieć, że prowadzenie zmasowanego ataku na tak szerokim froncie to samobójstwo. Z kolei skupiając atak w jednym kierunku wystawia się swoje siły na oskrzydlenie. Wojna w tej krainie była twardym orzechem do zgryzienia i tylko cierpliwość oraz rozsądne manewrowanie wojskiem mogły pomóc Legionom w wyjściu z tego starcia zwycięsko.
Postąpiono jednak tak jak życzył sobie tego zapomniany bóg. Wykorzystując swą przewagę na zachodzie, Asgoroth przerotował swoje armie i wysłał główne siły na wschód, w stronę Stollgeth. Miasteczko to do niedawna zajmowały niewielkie oddziały nieumarłych, teraz zaś znajdowało się pod kontrolą Klanów stanowiąc realne zagrożenie dla Viizack.



Doradca

„W górach na północy słychać echa olbrzymów… Musza być naprawdę potężne!”



Po przejęciu Stollgeth dotarto do lodowatej rzeki oddzielającej siły krasnoludów od terenów okupowanych przez Legiony. Asgoroth zebrawszy oddział swoich najpotężniejszych demonów przeprowadził szybki desant na drugi brzeg gdzie z marszu zajął praktycznie pozbawione obrony Mallorin.





Druidka

„Drzewo przodków przepowiedziało twój upadek… Niech Wotan ześle na ciebie siedem wichrów!”



Dalej na północ, przedzierając się przez górskie przełęcze zwiadowcy znaleźli liczne ślady bytności Klanów a niedługo potem sam Runokieł (stolica SI), ich główną twierdzę. Była ona bardzo silnie obwarowana dlatego aby ją zdobyć należało posunąć się do kolejnego podstępu. Można by wywabić główne siły obrońców za mury twierdzy po to by z drugiej strony przypuścić szybki szturm. Brodacze nie były jednak zbyt skore do połknięcia haczyka. Była jednak jeszcze druga opcja…



Zwiadowcy rozesłani w góry donieśli o łatwym szlaku prowadzącym bezpośrednio z Runokła na zachód, w stronę ziem Imperium. Z tego co donosili szpiedzy Ikvannir (stolica SI) była dużo słabiej ufortyfikowana a jej obrońcy mało doświadczeni. Demony postanowiły zaryzykować.
Zostawiwszy za sobą tylko niewielkie siły, aby utrzymać okrążenie fortecy Klanów, Asgoroth przypuścił błyskawiczny atak na fortyfikacje ludzi.



Postawiono wszystko na jedną kartę. Według doniesień, na zachodnim froncie działo się coraz gorzej. Ogromna ilość dzikich olbrzymów dziesiątkowała zarówno armie sprzymierzonych jak i demonów. Dzikusy zdobyły nawet Sullonię przepędzając z niej demonicznych obrońców. Trzeba było działać i to szybko.
W drodze na zachód, armie demonów zajęły Dwór Tunsena, co choć odrobinę pozwoliło zapomnieć o utracie Sullonii, będącej tak strategicznym miejscem. Skierowano tam też resztki kohort, czmychających przed rozwścieczonymi gigantami.

Przodek

"Jak to możliwe... Tunsen... Tunsen Potężny poległ. Cóż to za nieczysta magia?"



Nie mając czasu do stracenia piekielne bestie ruszyły na Ikvannir, szturmem zdobywając bramy i wdzierając się do środka niczym ognista rzeka.





Wykluczono siły Imperium, a do tego, jak okazało się chwilę później, w ferworze walki, na przedpolach zgładzono króla dzikich olbrzymów co powinno nieco ostudzić ich zapał do podbojów i grabieży.

Doradca

„Król olbrzymów został pokonany, panie! Od tej chwili już na zawsze będą się lękać naszego gniewu!”



Po rozbiciu sił Imperium nic już nie stało na przeszkodzie by odbić Sullonię z rąk olbrzymów. Krasnoludy widząc sromotną klęskę swych sojuszników zaszyły się w swej twierdzy i nie wychylały szpiczastych nosów zza fortyfikacji. Okrążone i odcięte od jakichkolwiek dostaw wkrótce i tak podzieliły los swoich ludzkich sprzymierzeńców.

Arcyczart

„Zabezpieczyliśmy północą granicę, panie! Te ziemie są nasze!”



Koniec: "Armia Bethrezena zajęła wkrótce północne rubieże. Powracający zwiadowcy donieśli o gromadzącej się na wschodzie armii nieumarłych. Rozgrzana triumfem nad siłami sprzymierzonych, armia Legionów wyruszyła na podbój terenów Hord Nieumarłych."
  Temat: Bagienne Chmary
Raven

Odpowiedzi: 7
Wyświetleń: 841

PostForum: Disciples: The Card Game (ponoć tytuł roboczy)   Wysłany: 2017-04-05, 14:25   Temat: Bagienne Chmary
R'edoa Yevonea napisał/a:
Strasznie trąci mi to Warhammerem i ichnimi Lizardmenami...


Ehh typowe. Warhammer to Warhammer tamto. A tam to się wzięło skąd? Z D&D oczywiście. Jak wiele innych rzeczy. Ale Młotek taki oryginalny :roll:
  Temat: Czekamy na Disciples IV?
Raven

Odpowiedzi: 10
Wyświetleń: 2431

PostForum: Tablica ogłoszeń   Wysłany: 2017-04-04, 23:44   Temat: Czekamy na Disciples IV?
Czyli dalej w rękach ruskich? Wydawało mi sie, że sprzedali prawa jakiemuś małemu zachodniemu studiu. Z Niemiec chyba. Najwyraźniej coś mi sie pomyliło.

EDIT: Kalypso to niemieckie studio? Czyli dobrze mi się wydawało.
  Temat: Nacje Oceanu
Raven

Odpowiedzi: 5
Wyświetleń: 583

PostForum: Disciples: The Card Game (ponoć tytuł roboczy)   Wysłany: 2017-03-25, 19:41   Temat: Nacje Oceanu
Na strażnika stolicy proponowałbym Tilligigillash.
  Temat: Wojny rasowe
Raven

Odpowiedzi: 2576
Wyświetleń: 414052

PostForum: Tawerna   Wysłany: 2017-03-17, 17:59   Temat: Wojny rasowe
Nie miziaj, All! ><"
  Temat: Mroczne Zastępy
Raven

Odpowiedzi: 11
Wyświetleń: 1264

PostForum: Disciples: The Card Game (ponoć tytuł roboczy)   Wysłany: 2017-03-07, 14:50   Temat: Mroczne Zastępy
R'edoa Yevonea napisał/a:
Czemu?


Bo Millu żyje? A mroczni to tak jakby zdechlaki. Po za tym, z tego co pamiętam to nie do końca podobało jej sie do czego doprowadziły wizje zesłane przez Galleana. Coś tam o płaczu i rozpaczy było na końcu sagi długouchych. Dlaczego więc miałaby nagle przyłączyć się do nieumarłych elfów a do tego zostać strażniczką ich stolicy? Pomijając kwestię siły, bo jest tylko Wyrocznią, to wrzucanie jej do jednego wora z tymi "złymi" wydaje mi się dziwne i naciągane.
  Temat: Przymierze Elfów
Raven

Odpowiedzi: 17
Wyświetleń: 1432

PostForum: Disciples: The Card Game (ponoć tytuł roboczy)   Wysłany: 2017-03-06, 21:03   Temat: Przymierze Elfów
Według mnie "koronny" nie pasuje do gałęzi dzikich elfów. I nie doszukiwałbym się jakiegoś głębszego fabularnego sensu. Po prostu skoro to przedstawiciele tej dzikszej części Przymierza to wypadałoby by nazewnictwo z takową się kojarzyło.
  Temat: Alkmaar
Raven

Odpowiedzi: 6
Wyświetleń: 751

PostForum: Disciples: The Card Game (ponoć tytuł roboczy)   Wysłany: 2017-03-06, 13:39   Temat: Alkmaar
Pitashi napisał/a:
może oddać swą dusze za stanie się duchem :P


Że jak? Paskudny pleonazm... To jakbyś napisał, że oddałeś komuś 2zł i w zamian otrzymałeś to samo 2zł.
Co do samego Alkmaaru to mógłbym coś napisać, skomentować drzewka, nazwy etc. Ale jako jedyny tu prawdziwy przedstawiciel dumnego ludu jakim byli Alkmaarowie, czułbym się w obowiązku żeby zaproponować coś w zamian skrytykowanych przeze mnie rzeczy. A jestem też bardzo leniwy. Także uogólnię i powiem krótko - nie podoba mi się.
  Temat: Plemiona Zielonoskórych
Raven

Odpowiedzi: 12
Wyświetleń: 1351

PostForum: Disciples: The Card Game (ponoć tytuł roboczy)   Wysłany: 2017-03-06, 13:35   Temat: Plemiona Zielonoskórych
Hetman, żerca, wołch, huskarl... Za dużo niepasujących do siebie elementów. Zdecyduj się na jedną stylistykę.
  Temat: Przymierze Elfów
Raven

Odpowiedzi: 17
Wyświetleń: 1432

PostForum: Disciples: The Card Game (ponoć tytuł roboczy)   Wysłany: 2017-03-05, 11:27   Temat: Przymierze Elfów
Waskos napisał/a:
Grasant


A moja propozycja to croissant :>
  Temat: Górskie Klany
Raven

Odpowiedzi: 2
Wyświetleń: 418

PostForum: Disciples: The Card Game (ponoć tytuł roboczy)   Wysłany: 2017-02-23, 22:09   Temat: Górskie Klany
Azcezyta? Jeżeli to miało mieć jakiś związek z ascezą to chyba powinno być asceta.
 
Strona 1 z 46
Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
theme by michaczos.net & UnholyTeam
Tajemnice Antagarichu :: Heroes of Might & Magic 1,2,3,4,5,6 Forum